Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘kwadrat

Zawsze kwadrat cz. 4

13 Komentarzy

Kacowa eksploracja opuszczonych podziemi szpitala i 20 sek na czasie B bez statywu oraz dwa zwyczajne widoki wśród kaesemowych bloków.

z czarnobiałej kliszy

z czarnobiałej kliszy

Kończąc chyba tę serię chcę podziękować mojemu Przyjacielu temu Grześku, ordynaryjnemu gajowi.

Reklamy

Zawsze kwadrat cz. 3

19 Komentarzy

Dzisiejsza porcja to obrazy zarejestrowane na fotoszwendaczu. „Podróż jest nagrodą”.

Oldskulowy zieleniak u Bobrowej, który wita zapachem jabłek, śliwkowego suszu i małosolniaków, „życie po życiu” czyli zemsta Honekera zatknięta na słupie i ulica Przecznica, przy której dawno temu były najlepsze hotdoxy na downtown z górującym złotym biurowcem zwanym „Manhattanem” co to ma aż czternaście pięter i windy tak żwawe, że zapiera dech w jelicie grubym.

bezwstydna czarnobielizna

bezwstydna czarnobielizna

Zawsze kwadrat cz. 2

22 Komentarze

Czarnobielizna w natarciu – zawsze kwadrat cz. 2

Wielka biała kreska usypana na polu, po którym wspaniale jest biegać nago gdy rośnie kukurydza, wieża dawnej kopalni w Miedziance i mój pracowy pejzaż miejski do rozmów telefonicznych.

zawsze kwadrat czarnobielizna

ze Starta.

 

Zawsze kwadrat cz. 1

3 Komentarze

Część I

Drewniany kościół NMP w którym wisi obraz z „dużym fiatem”, środkowy z trzech wierzchołków masywu Góry Miedzianka i las między dwoma obszarami o niełatwych nazwach: Grząby Bolmińskie i Grzywy Korzeckowskie :)

czarnobielizna - zawsze kwadrat

negatyw od Witka, skan od Grześka, aparat od Maćka, zapis od Vooya, proces od wrócony... coraz mniej mnie w moich zdjęciach... ;)

 

 

Prawie kwadrat

5 Komentarzy

Podróże z Seagullem.

Industrial, miasto, portrety, abstrakcja.

Dzięki Grześ za operację filmową. Jak można naświetlać ISO 3 jak ISO 100? A no można ;P Znowu negatyw naświetlany długo, przede wszystkim w przestrzeni miesięcy ale też w czasach migawki. Fotoszwędacz po CK podwórkach. Jazda czarną wołgą w poszukiwaniu czynnej restauracji w Końskich, bezskuteczna skądinąd. Coraz bardziej dewastowana opuszczona cegielnia, w której dawno temu wybuchła nam kaszanka. Spacer z moimi ukochanymi szkodnikami – pozdrawiam. Padam dobranoc.

 

Stara poczciwa czarnobielizna

leave a comment »

Podróż w czasie z pozdrowieniami dla Daniela.

Birety w górę! Akademia Ekonomiczna Kraków

Birety w górę! Akademia Ekonomiczna Kraków.

Chemar

leave a comment »

CHEMAR

CHEMAR

Dawne wejscie do kieleckiego „Chemaru” – po jedrzejowskim fotoplenerze mielismy z Mackiem niedosyt wiec pchnelismy amfibie 605 w zapomniana industrialna czesc CK. W wyniku ZAGINANIA czasoprzestrzeni negatyw ZAGINAL w czasie mierzenia kasku lecz z pomoca Artka, Cienkiego i n-k wzial sie i odnalazl. Dzieki!

/ An old entrance to „CHEMAR” – one of the biggest factories in Kielce, Poland. I lost this negative during I tried on cycle helmet but thanks to my friends I got it back.

%d blogerów lubi to: