Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Archive for the ‘mowa ulicy / street things’ Category

Ulice Dublina / Streets of Dublin

with 8 comments

Doigrałem się. Wśród różnych nominacji, które powodują, że ludzie mają ze sobą o czym porozmawiać, otrzymują pretekst do opublikowania efektów swoich działań (w miarę) twórczych a nade wszystko uszczęśliwiają wszystkich łańcuszkorozsyłaczy, jest ta, którą otrzymawszy należy opublikować 5 czarno-białych fotografii i cośtam cośtam. Podszedłem do zagadnienia nader uczciwie i z pełnym zapałem czyli zamiast wygrzebać starocie z szuflady czy przerobić syfrowe pstryknięciopliki monochromatycznym filtrem, wziąłęm aparat, CZARNOBIAŁY FILM i wyszedłem na ulice. Ulice energetyzującego i niosącego dobre wibracje Dublina – miasta, w którym czuję się w pełni swobodnie a tego akurat dnia postanowiłem nie odpuszczać ujęć omijanych przez pewną fotograficzną durną nieśmiałość, której jestem pechowym nosicielem. Spacer wyszedł zajebioza a co do szczegółów nominacji – jebać je, uczestniczę w fb ale gram podług własnych reguł, zasady są po to by je łamać.  Wydestylowawszy zatem co najbardziej podoba mi sie w całej tej sytuacji prezentuję poniżej najbardziej zdatne strzały, które byłyby lepsze gdyby palec nie był tak głodny spustu. Dzięki Maksymilianie za tę mobilizację, TOSZYSKO PSZEŚCIEBIE! :)

/ I’ve been nominated in some BW Challenge so I should present 5 pictures and nominate others and bla bla bla…  fuck the rules I’m taking what I want, this time – just pictures :) Great few hours walking that made me sharing with you the views I’ve seen in Dublin. Thanks Max! So…  enjoy!

ciepło sprze-dawcy/ warmth

ciepło sprze-dawcy/ warmth

I LOVE YOU KASIA

I LOVE YOU KASIA

Ujrzałem na ulicy fryzjerkę, która trzymała szufelkę - "taka sama jak moja" - pomyślałem, ale nie, moja nosi leginsy ;) / Hanna Barber a Shop ;)

Ujrzałem na ulicy fryzjerkę, która trzymała szufelkę – „taka sama jak moja” – pomyślałem – „ale nie, moja nosi legginsy” ;) / Hanna Barbera ;)

to właśnie jest ulica / this is street

to właśnie jest ulica / this is street

odbicia / reflections

odbicia / reflections

lama pal Alladyna

lama pal Alladyna

nie pójdę z toba do łóżka jesli nie czytasz / how to say "thank you" in Gaelic?

Nie pójdę z toba do łóżka jeśli nie oglądasz obrazków w książkach / How to say „thank you” in Gaelic?

tup tup

tup tup

syf / crap

syf / crap

Szycie koszul na miarę zaczyna się od filiżanki czegoś dobrego / Custom tailor

Szycie koszul na miarę zaczyna się od filiżanki czegoś dobrego / Custom tailor

Ludzie przyjeźdżają tu po grube bańki / Street bubbles

Ludzie przyjeźdżają tu po grube bańki / Street bubbles

gol! / c'mere hippie

Gol! / C’mere hippie!

W której bedziemy gazecie, aaa, na fejsie, spoko / Fastest broadband providers ;)

W której będziemy gazecie, aaa, na fejsie, to spoko / World’s fastest broadband providers ;)

zza spoza poprzez / would you guess it is middle of Temple Bar?

Zza spoza poprzez / Would you guess it is middle of Temple Bar?

Nienajgorsze jednakowoż murale będziem odtąd prezentować w technikolorze / colorfull mural in shades of gray, naaaah!

Nienajgorsze, jednakowoż murale będziem odtąd prezentować w technikolorze / Colorful mural in shades of gray, naaaah!

Najnowsza twarz łoloffejmu dążąca do z uzależnieniem rozejmu / unknown artist resting at Wall of Fame, Temple Bar

Najnowsza twarz łoloffejmu dążąca do z uzależnieniem rozejmu / Unknown artist resting at Wall of Fame, Temple Bar

Arch i nie tektura / Architecture

Arch i nie tektura / Arch!tecture

Wkrótce… / Coming soon…

with 9 comments

Dublin

Dublin

Written by brulionman

6, Listopad, 2014 at 3:07 pm

Dziewczynka za palcami / Little Dublin girl

with 20 comments

Ciężko było utrzymać równowagę i jednocześńie pilnować kadru ale udało się / That was not so easy to keep balance and watch the viewfinder

Ciężko było utrzymać równowagę i jednocześńie pilnować kadru ale udało się / That was not so easy to keep balance and watch the viewfinder

Z powodu choroby znalazłem tysiąć pińcet zdjęć z Zielonej Wyspy. Leżą w katalogach totalnie bez ładu i składu, żadnej chronologii, żadnego klucza, są rodzajem dziennika – widząc je pamiętam co wtedy robiłem, dokąd szedłem, jechałem, z kim rozmawiałem… wiszą na dyziu nieopublikowane jak niechciane dzieci, chyba nadszedł czas by wsypać na bloga trochę zaległych obrazów. Niby przeszły kwarantannę ale nadal mam do nich ściśle osobisty stosunek i trudno je selekcjonować pod kątem „warto – nie warto pokazać”. Może to również czas, by po tych kilku latach oprawić wreszcie diapozytywy i zrobić tradycyjne slajdowisko. Jakieś siły fotograficzne widocznie straciły do mnie cierpliwość i uziemiły mnie antybiotykiem w domu zmuszając do zajrzenia w omijany skrzętnie katalog „skany”. Jeszcze nie wiem jak je pokażę, te skany. Bo slajdy wrzucić na ścianę to największa przyjemność – prawda i duma, sens chodzenia za kadrami, uzurpowanie tytułu „Pogromcy Fotoszopa” jako narzędzia zbędnego w procesie naszej komunikacji. Ale tu, na blogu, jak rozsądnie pokazać tysiąć zdjęć z dublińskich ulic…   wciąż tego nie wiem.

/ Sitting home sick with high temperature pushed me to explore „scans” folder. I’m terrified by quantity of pictures waiting to be posted, have no clue what key I should use to public them. Well, meanwhile one of my favourites, never released before, shot from streets of Dublin.

12/12/12 12:12:12 czasu lokalnego / local time

with 12 comments

Nietypowo jak na taką chwilę, żadna kolekcja dwunastek, zbitek zaległych myśli, głównie wokół blogosfery.

Na początek pierwsze z serii dokumentalnych zdjęć akcji „Pomaluj Mój Świat

Pomaluj Mój Świat - ul. Nowy Świat 38a, Kielce. R.I.P. Wers.

Pomaluj Mój Świat: ul. Nowy Świat 38a, Kielce. R.I.P. Wers (kliknij by powiększyć / click to enlarge)

Cieszę się, mam już ponad 300 folołersów, których gorąco pozdrawiam. Dzięki również za nominacje, nie bawię się w to lecz czuję się mile połechtany, sękju! Ciekawe, że więcej wejść mam z mazowieckiego niż z rodzimego świętokrzyskiego. Znaczy, we stolicy więcej komputerów majo ;)

Przy okazji witam na wordpressie nieskrepowane zdjecia NOBODY i nawroconego podróżnika-męczennika Piotr Materek, ten ostatni wybrał .org zamiast .com ale on nie lubi sikać z wiatrem ;P

Kiedys pisalem, ze jeden na sto przeglądanych blogow o fotografii (lub rzadziej) trafia sie tak dobry, ze po pierwszym poscie wiesz, ze autor wie co robi i czyni to fantastycznie, miałem na myśli wtenczas blog pewnego Steve’a. Dopiero dziś do mnie dotarło, że ten gość jest autorem najbardziej znanego portretu dziewczyny z NG, no i gdzie bloguje? Dacrajt! :)

Natomiast gdy patrzę na polskie łordpresowe „freshly pressed”  – masakra jakas, syf kiła i mogiła:

Odwiedzalność przypada w udziale jakimś zrytym przemyśleniom o skrajnych zabarwieniach lub pachnących praniem mózgu. Nie inaczej w branży muzycznej jak to mozliwe ze klip diskopolo  ma prawie 26 mln odtworzeń w ciągu pół roku a dla porównania solówka van hallena  „tylko” 12 mln. Co za syf, jesteś zajebista, to sprawa oczywista :(

A tu film, który cieszy (bo pod prąd i nie dać się systemowi) ale i podnosi ciśnienie (lepiej żebyśmy się nie spotkali gdy będę za kierownicą). Zwłaszcza pierwszy wyścig jest hardkorowy: na ostrym i bez hampli – alleycat:

A prywatnie odzyskałem w pełni smak i powonienie, i to kolejna radość, bo półtora roku temu załatwiłem się podczas panoramy w wietrzną pogodę, dla kogoś czerpiącego tyle frajdy z jedzenia i dającego uwodzić się zapachom był to koszmar – nie czuć smaku sera i mięsa (nie mowiąc już o delikatniejszych jak avocado czy mozarella), nie czuć zapachów perfum ani olejków do kąpieli… na szczęście to minęło! :)

Nowy stary RAP: Czekam, a dynamit jest w mojej dłoni…

with 5 comments

[ POMÓŻ POGORZELCOM – LINK ]

Świeżyzna Wojtyny – klip Kalejdoskop, nakręcony w jego dobrych miejscówkach, m.in. na Wzgórzu Apaczy

słowa i wokal: Wojtas, wideo: Karol Bucki (bmedia), produkcja: Fspólny,  skrecze: Dj Plash, stajnia: Step Records.
thnx: WGN

Jedno wideo, dziesięć wideł / 10 great videos

with 3 comments

[POMÓŻ POGORZELCOM – LINK]

Kilka zaległych miniatur filmowych, wyjątkowych z różnych względów. / Some extraordinary (IMO) videos:

Mix najciekawszych momentów z filmów ekstremalnych / Extreme sports video compilation

.

Tajmlaps

.

Kajakiem po jaskiniach / Cave kayaking

.

Jak ptak / Like a bird

.

DH z psem / Downhill with dog

.

Boję się takiej przyszłości / I’m afraid of…

.

Spejsinwejders z barierek / StreetART

.

Drift. Mega drift. 2:50 WOW!

.

Nowa Równonoc Donatana – „Budź się” Pezet, Gural, Pih / Polish rap by Pezet, Gural, Pih on „Rownonoc” album

.

Rap Street Bastards

Spacerując poziomo / A horizontal walk

with 58 comments

analog.

os. Sady, zewnętrzna klatka schodowa w pawilonach / estate in my town called „Sady”, means „Orchards”. this is about this strange external staircase leading to upper floor in local oldschool shopping centre

Pawilony na Sadach, jedne z wielu. Na elewacji napis ChaoSady najlepiej oddaje chaos zagospodarowania tego miejsca. Dawniej klub Polonez, dziś bistro Czardasz odarte z klimatu i uczciwego węgierskiego menu / I’d say „a village” – center of estate with post office, barber, Hungarian-wannabe restaurant, taxi, clinic, off license, groceries, florist…

Most nad Robotniczą. Po proletariackiej ulicy dziś starymi pseudostuningowanymi struclami wozi się młody i niepokorny plebs. Osobiście niezły numer, znalazłem tam tag „3L crew” z czasów gdy wrzucaliśmy, niezła podróż w czasie. / A bridge over the Worker Street, a place liked by drifters ofr a big puddle. On the wall I found a tag of friend from our crew made in 1997 when we were bombing the city :)

Baraki Kudłatego. Wszystko jasne. Widok ze straży pożarnej. / Shaggy’s workshop. a view from fire brigade window

zapomniane schody przez które przewalały się całe zmiany Polmo SHL dymając na przystanek przy Robotniczej / forgotten stairs, 30 years ago hundreds of people were walking up and down after their shifts in loacl truck factory

potężne zakłady z których wyszedł m.in. zajebiaszczy polski cruiser – SHL / a wall of „POLMO” truck factory, famous countrywide for a great Polish cruiser called SHL (see link below)

About SHL motorcycle

Ponoć dawniej była to ulica Weroniki, która w tajemniczych okolicznościach zyskała „św” na przedzie / outskirts of Kielce town, old hmmm…  not sure how to say but hopefuly you see it – a little street chapel – monument on former Veronica St which somehow was imperceptibly renamed to a Saint Veronica St.

Na pamiątkę. Nim to jakoś szpetnie zakryją. Obiekt strategiczny więc nie napiszę gdzie się znajduje ;) / just for a record, top secret so I won’t tell you what nor where is it, otherwise Civil Defence could knock on my door ;)

Kwiatki w betonie – przynajmniej dla mnie. Podobną elewację już w Kielcach zniszczono – dawne centkowane ściany Centralnego ktoś nie pierdoląc się zbytnio kazał otynkować. / I like to shot a details of architecture made in 60-90’s intended to garnish public space – convex, shiny stone rectangles on the wall, Student St., Kielce, Poland

Wygodne schody, obliczone przez najtęższe mózgi Politechniki. Nie zapomniano też o chodniku. Świeżo po remoncie, nie ma lekko, pawilon imienia Barei. / unwanted stairs on Kielce University of Technology (!!!) renewed during last renovation with no reason, left with new footpath to nowhere.

Bursa. Chaos pobliskich Sadów daje się we znaki estetyce. / Just an ugly block

Bryła mówiąca o mieszkaniu wychowawcy kolonijnego i bardzo się nie pomyliłem bo jest to bursa przy której lądują słabe mięśnie Kegla a za zakratowanym oknem jest konferencyjny rum z lat 90 i wnęka, że w największy deszcz fajka nie zagaśnie. Ni grill nawet. Czad komando. Niszowy, przyznaję ;) / These dors looks like  being entry to a flats of summer camp tutors. It’s a dormitory adapted to on offices with 90’s style interior and outmoded furniture

Opuszczona stołówka szpitala św. Aleksandra / Now, different place than above :) Abandoned canteen in St. Alexander Hospital

i jej część z oknami wychodzącymi dość optymistycznie – w poły na szpital przeciwgruźliczy a w poły na sąsiadujące z nim pragmatycznie prosektorium / Patients had a very optimistic view: a tubercular hospital and pragmatically situated next to – the morgue.

Cerkiew w Kielcach, prawda?
Prawosławie zostawiło piękne ślady w Kielcach, przede wszystkim w postaci zaadaptowanej na kościół garnizonowy cerkwi wojsk carskich ale też niebywałych zdjęć na porcelanie w ich części cmentarza starego. / Last running Orthodox Church on Bodzentynska St., Kielce

Kołpaki na szczęście. Na szczęście dobrze schowana dekoracja. Przynoszą szczęście. Przynoszą sąsiedzi. / A fence garnish by wheel caps, describtion is just wordplay of Polish language.

i na koniec, ostatni z poziomych kadrów, Mahoniowy Jeździec na starych śmieciach. / at the very end, Mahon – a fella shooted at his childhood area during grafiiti jam

z pozdrowieniami dla wszystkich fotoszwędaczy / with greetings to all camera wanderers.

%d bloggers like this: