Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Archive for Marzec 2013

Dziewczynka za palcami / Little Dublin girl

with 20 comments

Ciężko było utrzymać równowagę i jednocześńie pilnować kadru ale udało się / That was not so easy to keep balance and watch the viewfinder

Ciężko było utrzymać równowagę i jednocześńie pilnować kadru ale udało się / That was not so easy to keep balance and watch the viewfinder

Z powodu choroby znalazłem tysiąć pińcet zdjęć z Zielonej Wyspy. Leżą w katalogach totalnie bez ładu i składu, żadnej chronologii, żadnego klucza, są rodzajem dziennika – widząc je pamiętam co wtedy robiłem, dokąd szedłem, jechałem, z kim rozmawiałem… wiszą na dyziu nieopublikowane jak niechciane dzieci, chyba nadszedł czas by wsypać na bloga trochę zaległych obrazów. Niby przeszły kwarantannę ale nadal mam do nich ściśle osobisty stosunek i trudno je selekcjonować pod kątem „warto – nie warto pokazać”. Może to również czas, by po tych kilku latach oprawić wreszcie diapozytywy i zrobić tradycyjne slajdowisko. Jakieś siły fotograficzne widocznie straciły do mnie cierpliwość i uziemiły mnie antybiotykiem w domu zmuszając do zajrzenia w omijany skrzętnie katalog „skany”. Jeszcze nie wiem jak je pokażę, te skany. Bo slajdy wrzucić na ścianę to największa przyjemność – prawda i duma, sens chodzenia za kadrami, uzurpowanie tytułu „Pogromcy Fotoszopa” jako narzędzia zbędnego w procesie naszej komunikacji. Ale tu, na blogu, jak rozsądnie pokazać tysiąć zdjęć z dublińskich ulic…   wciąż tego nie wiem.

/ Sitting home sick with high temperature pushed me to explore „scans” folder. I’m terrified by quantity of pictures waiting to be posted, have no clue what key I should use to public them. Well, meanwhile one of my favourites, never released before, shot from streets of Dublin.

Czy króle / 3 kings

with 13 comments

Czech królów: Ctrl+Alt+Del 2013 ;) Po roku leżakowania, z czasu gdy okrutnie mnie palec swierzbił by nacisnąć spust. Od sasa do lasa – radosny przemoczony latawiec ze śniadaniem na szczycie Baraniej Góry, szukanie czegoś dziwnego w lesie cośmy w satelitarnych mapach wyczaili oraz Kacper – to była jedyna 1/125 część sekundy w czasie całej doby gdy mój ukochany szkodnik się nie rusza :)

/ Waiting for spring a year ago. Shots from kitesurfing, walking wander to find something that we’ve spotted in forest via Google Earth and portrait of my youngest nephew. That was time I couldn’t resist to push the shutter button…

Baltazar Kacper Melchior

Written by brulionman

24, Marzec, 2013 at 3:43 pm

Zburzona Radostowa / minutes before demolition offices of the Radostowa dairy

with 69 comments

OGŁOSZENIE   OGŁOSZENIE   OGŁOSZENIE   OGŁOSZENIE   OGŁOSZENIE   OGŁOSZENIE   OGŁOSZENIE

         URUCHOMILIŚMY POMOC DLA POGORZELCÓW:

PRZEKAŻ 1% PODATKU

 

KONIEC OGŁOSZENIA   KONIEC OGŁOSZENIA   KONIEC OGŁOSZENIA   KONIEC OGŁOSZENIA   

Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska „Radostowa” w Kielcach / Local dairy

Kilkanaście godzin przed wyburzeniem oldschoolowego biurowca OSM Radostowa udało mi się zajrzeć do jego wnętrz i utrwalić na pamiątkę dający pojęcie o ich klimacie fragment biur tej kieleckiej mleczarni. Porozumienie z odpowiedzialnymi własnościowo i administracyjnie wazonami było nieosiągalne, jest to, tradycyjnie już, oporna materia, odporna na wszelkie argumenty (może poza finansowymi, których ja nie posiadam) zrobiłem więc, jak ten Wałęsa – hyc! Efektem są surowe, chaotyczne, nieartystyczne zdjęcia ale przynajmniej udało się jakkolwiek zdokumentować te parę piędzi Kielc. Musiałem dobrze się nagimnastykować by uniknąć spotkania z ochroną i chodzącą po budynku komisją, w przeciwnym razie jeszcze zaprosiliby mnie do pokoju i poprosili o autograf albo w jakiś inny sposób docenili moją działalność samozwańczego i niezależnego amatora historii ;) Dziękuję pewnej osobie za okazaną pomoc w realizacji tych zdjęć.

/ Last day of dairy’s offices existance I reached them inside to catch these views, just for documentary of my town. Strange, but even if owners knows that this will gone soon, they doesn’t allow you to access and take some pictures – all for my own risk and responsibility signed in written, the answer is NO.

Nie lubimy robić, lubimy się wozić! Wot, Krasawica! / Folk style poster

Nie lubimy robić, lubimy się wozić! Wot, Krasawica! / Folk style poster

OSM Radostowa / This is building prepared to demolition

OSM Radostowa / This is building prepared to demolition

Szacunku troche ;) / Bow down!

Szacunku troche ;) / Bow down!

niekoronowany i niehonorowany - orzeł wyjęty spod ochrony / Previous Polish Coat of arms - the communist one 1945-1989

niekoronowany i niehonorowany – orzeł wyjęty spod ochrony / Previous Polish Coat of arms – the communist one 1945-1989

Fotografia produktowa z lat 90-tych / Keleidoscope of product pictures

Fotografia produktowa z lat 90-tych / Keleidoscope of product pictures

Pustak Asa / Safe

Pustak Asa / Safe

60 lat OSM Radostowa / 60th anniversary of dairy's foundation

60 lat OSM Radostowa / 60th anniversary of dairy’s foundation

Biuro(re)kr(e)acja / Room with oldschool telly

Biuro(re)kr(e)acja / Room with oldschool telly

Obrazy w biurach podnoszą kulturę osobistą pracowników / Art on the wall

Obrazy w biurach podnoszą kulturę osobistą pracowników / Art on the wall

Dwie ostatnie pozycje z poniższej listy rządzą :) / No 7 and 8 were nice on list below: oldschool teapot and electric calculator

Nic się nie ukryje / An inventory

Nic się nie ukryje / An inventory

Przypomina mi szwabską wronkę. Metalowy kwietnik z PRLu / Looks like metal sculpture fo nazi crow ;P Flowerbed designed in 60's? 70's?

Przypomina mi szwabską wronkę. Metalowy kwietnik z PRLu / Looks like metal sculpture fo nazi crow ;P Flowerbed designed in 60’s? 70’s?

Wśród pomieszczeń biurowych dwa pokoje przystosowano bardziej przytulnie - czy służyły do "mokrych rozmów handlowych" czy do osypania kaca - tajemnica służbowa ;P / "Monica Levinski ready" Room ;)

Wśród pomieszczeń biurowych dwa pokoje przystosowano bardziej przytulnie – czy służyły do „mokrych rozmów handlowych” czy do osypania kaca – tajemnica służbowa ;P / „Monica Levinski ready” Room ;)

Treść pozostawionego dyplomu: Wyróżnienie JOGURT ROKU za ZESTAW JOGURTÓW dla OSM „RADOSTOWA w Kielcach na Krajowej Ocenie Jogurtów i Deserów Jogurtowych. Prezes Targów Pomorskich Roman Pikula, Przewodniczący Komisji prof. Jerzy Rymaszewski. Bydgoszcz 6 luty 1997 (zachowano oryginalną pisownię)

/ I was wondering why CEO leaved HIS room wihout highest prize…

Pokój prezesa. Na ścianie pozostała laurka, ktoś miał za niski stołek lub kompetencje ;) / Forgotten certificate "Yoghurt of the year 1997"

Pokój prezesa. Na ścianie pozostała laurka, ktoś miał za niski stołek lub kompetencje ;) / Forgotten certificate „Yoghurt of the year 1997”

O włos od przypadłu / I had to be carefull to don't get caught by security watching from backyard

O włos od przypadłu / I had to be carefull to don’t get caught by security watching from backyard

Radostowa mural

Radostowa mural

Chwileczkę? Do kogo? A, POKUJ nr 4, łączę! Nie miałem czasu zastanawiać się czy "p" znaczy "prezes" czy "pan/pani" ani kim był jegomość wyróżniony na czerwono / Full list of rooms and  internal phone numbers

Chwileczkę? Do kogo? A, POKUJ nr 4, łączę! Nie miałem czasu zastanawiać się czy „p” znaczy „prezes” czy „pan/pani” ani kim był jegomość wyróżniony na czerwono / Full list of rooms and internal phone numbers

PŁACE - WYMAGAM ;P / Accountancy dept (not sure about this translation)

PŁACE – WYMAGAM ;P / Accountancy dept (not sure about this translation)

Bryła budynku od bramy głównej / Main gate

Bryła budynku od bramy głównej / Main gate

Wieeesz, ta ruda z parteru, ta stara taka / You know this skinny redhead bitch from ground level? ;)

Wieeesz, ta ruda z parteru, ta stara taka / You know this skinny redhead bitch from ground level? ;)

Skolioza klatki schodowej / Staircase designedy by Skhodov

Skolioza klatki schodowej / Staircase designedy by Skhodov

W tych warunkach praca migawki brzmiała jak swobodne spuszczenie deski klozetowej / I was afraid of noise made by shutter in empty rooms

W tych warunkach praca migawki brzmiała jak swobodne spuszczenie deski klozetowej / I was afraid of noise made by shutter in empty rooms

A tutaj rarytas z początków spółdzielni, gdy do transportu mleka używano koni - dwa żłoby z widocznym mocowaniem rozdzielającego dyszla / Two mangers in a stable - relics of the past, before horses were replaced by trucks

A tutaj rarytas z początków spółdzielni, gdy do transportu mleka używano koni – dwa żłoby z widocznym mocowaniem rozdzielającego dyszla / Two mangers in a stable – relics of the past, before horses were replaced by trucks

Widoczny łuk pierwotnych wrót / You can see a bow on the wall - remains of former horse gate

Widoczny łuk pierwotnych wrót / You can see a bow on the wall – remains of former horse gate

I tak już zdążyli wyburzyć coś na środku posesji / Backyard

I tak już zdążyli wyburzyć coś na środku posesji / Backyard

...i w jej południowej części /  Ruins of another building

…i w jej południowej części / Ruins of another building

Panorama z 3 zdjęć / Panorama made of 3 frames

Panorama z 3 zdjęć / Panorama made of 3 frames

Dedykację dla wazonów na różnych szczeblach, którzy mówią „nie bo nie” wstawilem tutaj

Weekend zimowy / Winter weekend 2/3

with 49 comments

Rakiety / Snowshoes

widok z Rzepki k/ Chęcin, pozostałe zdjęcia pod tekstem / more pictures under the English text

Widok z Rzepki k. Chęcin, pozostałe zdjęcia pod tekstem / More pictures under the English text

W tym roku pierwszy raz testowałem rakiety śniegowe zwane też karplami. Najpierw Inooki (chyba AXM) a ostatnio ten model TSL. Przy tych pierwszych śnieg był sypki i chwilami głeboki ale sprawdziły się bardzo dobrze, w drugim przypadku nadeszła odwilż ale mimo mokrego śniegu rakiety nie zapchały się nim i też zdały egzamin.

Korzystanie z rakiet nie wymaga żadnego doświadczenia, używanie kijków nie jest konieczne i spokojnie daje się radę bez nich ale mimo sceptycznego podejścia przyznaję, że z kijami jest wygodniej i bezpieczniej. Za używaniem ich przemawia wszystko: można sprawdzić podłoże podchodząc do brzegu urwiska, wytrzymałość zmarzniętej kładki czy pokonywanego lodu, głębokość strumienia maskowanego trawą, grząskość gruntu, szybkość zawracania atakującego psa ;) ale mnie przydały się do zupełnie nieprzewidzianej czynności – torowania przejścia na drodze zawalonej przygniecionymi śniegiem w kierunku ścieżki gałęziami, drzewami i krzewami. Poza tym kije rozkładają inaczej obciążenia kręgosłupa, nóg i dają dobre odbicie ramionom. Oczywiście mowa nie o kijach nordicowych, lecz o trekingowych, najlepiej z talerzami do śniegu.

Wracając do rakiet: chronią buty, spodnie i stuptuty w dużym stopniu przy marszu przez małe sztywne krzaki i wszelkie ostrężyny, pozwalają szybciej poruszać się w śniegu średnio- i bardzo głębokim, dają stabilność na wyślizganych nawierzchniach (ale nie zastępują raków żeby była jasność, choć są opcje z dopinanymi harszlami), dzięki nim można pokonać rozmarznięte pulchne pole lub płytkie rozlewisko na polu (bez rakiet sięgające do kostek). Umiarkowanie ograniczają zapadanie się w śniegu (w zależności od jego struktury) ale nawet gdy się zapadają to tworzą lej eliminujący kontakt śńiegu z nogawką/stuptuten powyżej kostki i nawet mimo zapadania dają komfort marszu nieosiągalny bez nich. Do tego są lekkie, mocne i mieszczą się w plecaku w przeciwieństwie do nart, w komunikacji publicznej nie trzeba na nie biletu ani łachy kierowcy żeby otworzyl bałagażnik. Niezależnie: w górę czy w dół, bardzo pomagają i stabilizują trawersowanie. Osobiście lepiej mi iść w rozpiętych karplach i jeszcze nie odkryłem sytuacji w której warto byłoby je zapiąć, możliwe że komuś byłoby wygodniej przy trawersie, mnie nie. Inooki miały zatrzask obsługiwany kijem bez schylania i łatwiejsze dopasowanie do buta. TSL miały chyba mniej niszczące buta wiązanie i podpiętek przydatny przy pokonywaniu długich wzniesień ale trudniej się dopasowywały, zatrzask wymagał schylania i łatwiej zrywały przyczepność w przód.

Dwie nieprzyjemne przygody miałem, obie z mojej winy: jedna to wybranie trasy rajdu przez tereny bagienne mimo małego mrozu co skończylo się wpadnięciem po kolana w śmierdzące, bulgoczące bagno (bez rakiet mógłbym wpaść po pas pewnie). Druga to wybranie trasy wiodącej wąską scieżką w liściastym lesie pełnym młodych drzew i krzewów, które – jak wyżej wspomniałem – pod ciężarem śniegu pokłoniły się na ścieżkę nawet 1m nad ziemią; poruszanie się w takich warunkach wymaga stukania kijkami (na szczęście były w komplecie z wypożyczanymi rakietami) w dwie najbliższe gałęzie, odczekania aż spadnie śnieg z nich a gdy jak katapulta prostując się trzepną w wyższe gałęzie – rownież i z nich, dwa kroki i powtórka z rozrywki. Poza kijami trekingowymi nieodzowny jest kaptur i dobrze zaimpregnowane rękawice ale nawet wtedy jest to raczej szlifowanie charakteru lub słowa „zakręt” w pewnym południowym języku niż rekreacja a już na pewno nie przyjemność. A teraz inglisz i zdjęcia.

/ [ENGLISH] I wrote above my experiences after my first walks in snowshoes but it’s so extended only in Polish as they’re not popular in Poland, many people doesn’t even know what is it, but there’s so many English speaking users who posted their tests and hints that I’ll only confess that I found in love with, as Poles call them, „rockets” and I appreciated trekking poles for extended safety and comfort and being great tool for many purposes. Now, the pictures:

DSC03911

Zacząłem w Chęcinach / I started from Chęciny castle

Zacząłem w Chęcinach / I started from Chęciny castle

DSC03922 DSC03924

urwisko w rezerwacie Góry rzepka / cliff of Mt. Rzepka preserve

urwisko w rezerwacie Góry rzepka / cliff of Mt. Rzepka preserve

DSC03932 DSC03933 DSC03934 DSC03937 DSC03938

yu sam siebie przekonywałem że dam radę / I made this to lie myself that I'm tough enough

yu sam siebie przekonywałem że dam radę / I made this to lie myself that I’m tough enough

DSC03941

masakra, gałęzie od 50cm wzwyż / branches and bushes powed by heavy snow, that was disaster to make the way, lucky with poles

masakra, gałęzie od 50cm wzwyż / branches and bushes powed by heavy snow, that was disaster to make the way, lucky with poles

na rozgrzewkę coś dobrze schłodzonego w kieliszku z gieesu / something to get warm

na rozgrzewkę coś dobrze schłodzonego w kieliszku z gieesu / something to get warm

niemal w połowie opędzlowany kotlet po chęcińsku - schaboszczak z sadzonym jajkiem i zaszytym pod panierką bekonem / something to get strength

niemal w połowie opędzlowany kotlet po chęcińsku – schaboszczak z sadzonym jajkiem i zaszytym pod panierką bekonem / something to get strength

DSC03951

niebo ciemniejsze od lądu, lubie to / Winter is a rare occasion to see the sky darker than the land

niebo ciemniejsze od lądu, lubie to / Winter is a rare occasion to see the sky darker than the land

DSC03956

po powrocie z pętli wiodącej przez Korzecko, Gościniec, Sosnówkę pod drugi raz pokonywaną Rzepką słońce "wzieno i wylizło" / last licks of the sun that day

po powrocie z pętli wiodącej przez Korzecko, Gościniec, Sosnówkę pod drugi raz pokonywaną Rzepką słońce „wzieno i wylizło” / last licks of the sun that day

DSC03964

Zobacz zdjęcia z pierwszego wypadu / See pictures from first walking in snowshoes

%d bloggers like this: