Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Archive for Listopad 2010

Tajemniczy tunel w powietrzu na Malikowie

20 komentarzy

Z cyklu „Pomniki PRL” drugi obiekt położony na obrzeżach Kielc i podobnie jak poprzedni (most na Bobrzy) , całkiem bezużyteczny, bez jakiejkolwiek infrastruktury w pobliżu, której mógłby służyć. Zapomniana inwestycja – tunel w… powietrzu, usytuowany skośnie do linii kolejowej, z boków został wzmocniony potężnymi betonowymi podporami, u góry ma balustradę nie wyglądającą na prowizoryczną. Z mapy nie wynika jednak żadna trasa, która mogłaby przebiegać nad tunelem. Przypomina to zbudowanie portu rzecznego w mieście bez rzeki…

Żeby było jeszcze bardziej absurdalnie, nasz mostotunel – bo sam nie wiem jak winno się nazywać tę betonową plombę – przebiega jedynie nad dwoma z TRZECH torów! :) Ów niezwykły monument, będący kolejnym pomnikiem sławiącym procesy decyzyjne PRLu, to kolejny element infrastruktury stojący CAŁKIEM zbędnie a wymagający konserwacji dla bezpieczeństwa PKP. Dookoła betonowego kloca rozpościerają się łąki, nieużytki, lasy i ostatnie, ślepe uliczki Kielc po których hula sobie wiatr… i tylko kilku writerów zagląda tam czasem, żeby wrzucić coś na linii Kielce-Częstochowa. Pod zdjęciami – bonus: mała panoramka ze szczytu tej betonowej perełki.

>>>Panoramka ze szczytu plomby<<<

NJRP 2010 Wierna Rzeka-Chęciny / Autumn Overnight Walking – October 2010

2 komentarze

Nocny Jesienny Rajd Pieszy przyciągnął niewielu chętnych a dokładnie to dwóch – Pawła i mnie. Z kieleckiego pekapu zabrał nas western osobowy z Klerykowa do Medalikowa i mknąc w porywach do 90km/h z zatrzaśniettymi drzwiami zawiózł do Wiernej Rzeki. Z latarkami, mapą i nawigacją stawiliśmy czoła mojej najdłuższej rajdowej nocy obierając własną trasę, która ewoluowała dalej dostarczając wiele radości, chwilami pokrywając się z trasami rowerowymi, szlakiem pieszym a czasem na przełaj zakończony na czyimś podwórku. W skrócie trasa biegła tak: Wierna – Czubatka – Bolmin – Grząby Bolmińskie – Sosnówka – Zelejowa – Chęciny  a rajd zajął nam od ok 21 do 6 rano włącznie z ogniskiem, kiełbaskami, kilkoma postojami i robieniem zdjęć przez Pawła bo ja dla wygody wziąłem kompakt zamiast lustra czego później żałowałem. Przez większość trasy mieliśmy przyjemność iść wyłącznie przy świetle księżyca, które pozwalało rozpoznawać charakterystyczne punkty nawigacyjne jak choćby znane mi z rajdu Chęciny – Miedzianka drzewo pełne mrówek. Dotychczasowe rajdy nocne przebiegały z dala od osad ludzkich, tym razem gorączka sobotniej nocy dobiegająca z Bocheńca była czynnikiem, który w kluczowy sposób przyczynił się do zmiany trasy ;P – przy planowaniu nocnych rajdów w weekend, przynajmniej w Polsce, polecam brać pod uwagę domy weselne, remizy i inne oazy życia kulturalnego młodzieży wsi i miasteczek :))

/ Autumn Overnight Walking – October 2010 from Wierna Rzeka to Chęciny, Swietokrzyskie, Poland.

PKP Wierna Rzeka

nocna wełna

zalew koło Małogoszcza

Bolmin

Grząby Bolmińskie - łuna nad E7

kapliczka oświetlona latarnią, latarką i księżycem

 

Paweł oświetlony blaskiem księżyca

focenie Chęcin

nasze księżycowe cienie

w pobliżu bagna

ognisko pod Zelejową ok 5 rano

6 rano - jedzie bus! :)

:)

 

Długi weekend – rajd nocny / Long weekend – overnight walking

leave a comment »

To był listopadowy długi weekend, pełen złudnej nadziei, że posklejam skrzydła: MTB w czwartek, fotoszwędacz w sobotę, miniplenerek w niedzielę plus kilka wyjątkowych chwil bez aparatu…  no i spontan rajd pół-nocny z Magdą i Betkiem.

/ November long weekend – night (sometimes hill-)walking

Kielce nocą z przesieki energetycznej na Trupieniu

A - a może idziemy przez plombę? a może idziemy przez tamę? albo?

Patrol

las bukowy nocą

zasilanie

e, ty, stanij no na kwileczkie

upał jakby zelżał

upał jakby zelżał

cywilizacja przed wejściem na łąki łan

klocki ziemniaczane w środku nocy

fot. ewrybady ;P

Długi weekend – niedziela / Long weekend – sunday

with one comment

Listopad 2010, długi weekend – wypad z Ulą, Betkiem i Maćkiem do opuszczonej odlewni znanej miłośnikom painballa jako „Stalingrad” oraz spacer między kamiennymi familokami w starej lecz pięknej dzielnicy robotniczej kolejarzy i pracowników „Mesko”.

/ Long weekend, November this year –  a photo trip with Ula, Maciek and Betko to an abandoned foundry known among paintball warriors as the „Stalingrad” and walk through the old stone but beautiful district of railroad workers and „Mesko” employees.

Foty Betka z tego wypadu / Betko pictures from this trip

Bekstejcz / backstage

leave a comment »

Sesja mody haute couture w Bazie Zbożowej, lato 2010 / haute couture fashion session at Baza Zbozowa, Kielce, Poland, summer 2010
Projekty kreacji, wykonanie, stylizacja, makijaż, fryz i aranżacja / fashion concepts and production, make up, hairs, styling, gadgetsDablju (fototon.biz),
Modelka / modelKarolina Kurtek fotomody,
Kolaborant / cooperationKrólu (lukaszkrol.eu),
Noszenie tła, gaszenie światła, podawanie herbaty i dokumentacJA / anything else – me :)

Długi weekend – czwartek / Long weekend – thursday

with one comment

Pietraszki, Kielce, Poland

"nie kochaj chłopców bo to chołota, jeden całuje wie cała wiocha" / frustrated poem of girl with brush

Dżony kontem plował / old castle remains in Podzamcze Piekoszowskie, local basketball arena

Pierwszy dzień długiego weekendu – MTB z Dżonym, wieczorem rajd nocny ale zdjęcia robił tylko Betko.

/ Bank holiday, first day of 4 day short break – MTB riding with Johny

10.10.10 10:10

leave a comment »

1010101010 czyli 10 X 2010, godz 10:10 – tor wyścigowy „Kielce” w Miedzianej Górze oraz zdjęcia późniejsze z wypadu do Piekła Dalejowskiego z Ulą i Rafałem oraz większą ekipą czekającą w Bliżynie. W tym roku nie wytrzymałem do wieczora ale za rok lepiej się przyłożę i zrealizuję 1111111111 nie w formie jednego zdjęcia tylko serii 11 zdjęć zarejestrowanych 11 XI 2011 od godz 11:11 do 11:11 wieczorem.

1010101010 – everything’s clear, October 10th 2010 10:10 AM at racetrack „Kielce”, Miedziana Góra, Poland – that’s first picture, rest of them were taken during small escape to Piekło Dalejowskie (Dalejowskie Hell). This time I haven’t done this properly like I wanted to but next year I’m gonna do 1111111111 – simply 11 pictures taken on November 11th 2011 between 11:11AM and 11:11 PM.

%d blogerów lubi to: