Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘wybory

Ile nóg ma 100noga?

5 komentarzy

Walka z hurmem” – kiedyś dostaliśmy w bardzo szerokim gronie adresatów (adresat to jak wyjaśniła mi dawno temu opryskliwia pracownica poczty – TEN KTÓRY ADRESUJE :D ) maila pod takim właśnie tytułem. Reakcja była podobna jak w Nowych szatach cesarza, wszyscy pokiwali głowami udając że rozumieją (treść nie wiązała się nijak z użytym w tytule słowem). W rubrykę „jak bardzo mam wyjebane” można było wpisać „poziom pro”, to mniej więcej jakby kierowcy który przejechał 1000km bez odpoczynku puścić serię wykładów prof. Miodka i po 7 odcinku spytać czy wie, że Monika Olejnik zgoliła wąsy – strzelam, że przytaknie. Czy istnieje dalsze stadium znudzenia? Odkad Pan Komorowski przegrał wybory – nie. Jemu seansów zazdrościł nawet Kaszpirowski bo nie tylko publiczność zasypiała ale hipnoza działała również na od niedawna bezwąsego oratora.

Znamiennym jest pewien brak konsekwencji: jak to się stało, że były prezydent, który ścigał jakiegos studencinę za durną stronę „antykomor” nagle stał się dobrodziejem o pobłażliwym, niegodnym szoguna sercu i nie pozwał do sądu autora książki psujacej mu zasadniczo reputację (nie czytałem, szkoda mi czasu) i to tuż przed wyborami. Ciekawe, że z jakichś przyczyn nie wszczęto również sprawy „z urzedu” za obrazę prezydenta kraju.

Nieobecność odbiorcy konsumującego telewizję pozwala dostrzegać znaki czasu. Bojkotując media i ogladając tylko przypadkiem materiały wybrane lub coś niechcący z tej mainstreamowej papki można wyciągnąć wnioski dla ogółu niedostrzegalne bo stanowiace już codzienność. Otóż moja najnowsza mongolska teoria mówi, że za kilka lat na pytanie ILE NÓG MA STONOGA ludzie będą odpowiadać z rozbawieniem „dwie, chyba ze o czymś nie wiem”. Poza kujonami którzy powiedzą, że dwanaście i doprecyzują „par”. Taki Stonoga to jakby osadzony w polskich realiach Michael Moore, trudno mu przypisać większe jaja niż człowiekowi atakującemu urzędującego ówcześnie prezydenta chyba największego światowego mocarstwa ale cieszy, że wciąż trafaiają się ludzie nieugięci i bezczelnie odważni by wyrażać swe poglądy. Przypuszczam, że cena jaką płacą chyba jest wysoka – co noc widzą jak ONA się zbliża, pędzi łamiąc wszelkie przepisy a przeładowana jest aż jej żwir znad burt wystaje.

PS. W jaki sposób (pominę pytanie „po co”) tzw. organa ścigania zamierzają ścigać tych, którzy w ciszy wyborczej rozprawiali o tym ze bigos jest po 45zł a budyń po 55 albo że Pojedziemy na łów gra 47% rozgłośni podczas gdy „oh doo dah day” co najmniej 52 proc?

Czasem człowiek musi bo inaczej się udusi. Przepraszam za zmarnowany powyższą lekturą Państwa czas.

Written by brulionman

26, Lipiec, 2015 at 10:02 pm

no coż, że ze Szwecji?

with one comment

Wiem jedno, niby juz to wczesniej wiedzialem ale na nowo dotarlo do mnie: jak sie ogladam na ludzi zeby wspolnie cos zrobic to nie wydarza sie nic. Tym sposobem rozmienilem na drobne plany focenia OFFFashion i Eurowyborow we wsi Zagacie. Po prostu trzeba drazyc, niewazne solo czy w duecie, drazyc.

Porzadkujac pokoj znalazlem jeden z moich pierwszych komiksow, gdzies sprzed 10 lat albo lepiej. Jak dorwe (kieleckie nalecialosci, poprawnie winno byc „dorwie”) kogos z plaszczakiem to wstawie tu po zzerojedynkowaniu mimo ze kreska siermiezna ale to w koncu kawalek historii mnie samego.

Dowcipy ostatnio hardkorowe mnie spotykaja – o spiewanym lodzie, kupie Murzynki, weterynarzu i ginekologu itp. a dzis wyjatkowo nieoblesny z Haba Haba MISIE trafil:

Rozmawia dwoch nowobogackich ruskow
– zamowilem limitowana edycje samochodu, Porshe zaprojektuje i wykona spacjalnie dla mnie jeden egzemplarz!
– a ja kupilem sobie Wolge
– i co ty bedziesz robic z ta Wolga?
– a bede sobie statkiem plywal…

Wiesci spod Lysicy sa i dobre i zle. Zle bo wymyslilem patent na smiene (prawdziwa) ale dzis sie zepsula w innym miejscu a takze zle gdyz kilka dni po gradobiciu lodem wielkosci mentosow zachorowalem i na antybolu dostaje juz plaskodupia od, choc tego po blogu nie widac, smierdzenia przed kompem. A dobre bo chyba wiem jaki report klepne w wakacje, bo mam dwa telefony do innych fotoprojektow, bo mam wypatrzona miejscowke na sesje mody, bo odkrylem co zrobic by praktisix nie nakladal klatek i bo ceny truskawek spadly i mozna kupic po 2-3 zl/kg wiec zrobilem pierwsze w zyciu weki.

Tu przydaloby sie wstawic jakas fotografie by post nie byl jeno slowem pisanym wypelnion, co my tu mamy… dwa niekadrowane, jak to mawia Mistrz Pierscinski – fotogramy (jeno te sa digitalne) z teatru ktory bardzo czesto sie w nas uwalnia gdy jestesmy wspolnie na zdjeciach – tak bylo w „Ciapoku”, tak bylo nad Wisla, tak bylo w lazience…  von Trier nazwal to w „Idiotach” spastykowaniem… nie sprzedam co Grzes robil naprawde.

psycho1

psycho2

Osiolkowi w zloby dano

2 komentarze

Wygrzebalem staroc i postanowilem reanimowac dzieki kadrowaniu. Powstal tradycyjny kwadrat. I holubiony od pewnego czasu 10:25. By nie pasc pcham obydwa i chetnie poznam wybor Gosci, ktorego mozna dokonac na ponizszym aparacie do glosowania. Glosowac mozna tylko raz, inaczej z komputera wyskakuje maz zaufania w szlabanie u szyji oraz wisniowym garniaku wpuszczonym w gumiaki i dokonuje rekoczynu ludowego ;)

redbike2

Dwadratcizna

redbike7

Pseudpanoramikus

Written by brulionman

13, Grudzień, 2008 at 8:29 pm

Obowiazek obywatelski

leave a comment »

Pani na peronie

Pani na peronie Tara Station

Po kolejnosci klatek wnioskuje ze bylo to oczekiwanie na pierwszego darta jakim mozna bylo dotrzec na glosowanie. To moje pierwsze wygrane wybory od czasu Walesy

brama przed ambasada RP

brama przed ambasada RP

W glebi jeden z dwoch budynkow konsularnych/ambasadowych (chyba przy Ailesbury Rd, teraz już chyba całkiem przeniesione na Eden Quay) Jeszcze pustawo, godz ok 9.30, pozniej byly tu ponoc dwie gigantyczne kolejki. Karlos by sie ucieszyl, on bardzo lubi kolejki, ostatnio nawet dokupil cztery wraz z torami.

%d blogerów lubi to: