Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘Wisla

Kielce, pomagamy powodzianom!

leave a comment »

Powódź udupiła tysiące ludzi ale serce rośnie widząc ilu ludzi chętnych jest do pomocy „obcym ludziom mieszkającym gdzieś nad Wisłą”. Z mojego najbliższego otoczenia sami zainicjowali pomoc: Arek, Boogie, PCL. To są tony Waszych darów serca zawiezione do Nowego Korczyna i Sandomierza – DZIĘKUJĘ.

Poniedziałkowy termin nie wszystkim pasował więc dzisiaj Arek ponownie zbiera dary dla zalanych rodzin pracowników huty w Sandomierzu. W godzinach od 19 do 20 dzisiaj (czwartek) pod kinem Moskwa biały bus toyota będzie przyjmował kolejne dary.

Kto nie może dziś – osobiście mogę przyjąć w depozyt (lub Baza Zbożowa ale o tym poniżej) bo oprócz Arka jeździ jeszcze niezależnie inny człowiek – Boogie, który zawozi do San Domingo pyszne kieleckie chleby i mineralki. Ograniczamy pomoc ubraniową gdyż przez Caritas, Vive i prywatne inicjatywy dotarło jej w rejon powodzi wystarczająco dla wszystkich potrzebujących. Nadal potrzebna jest żywność, środki czystości, higieny, materiały do dezynfekcji i remontu itp

Rownolegle prowadzone jest przyjmowanie darów na Bazie Zbożowej (całodobowo) które Arek zabierze kolejnym transportem oraz trwa akcja własna kieleckiego Caritasu.

Pomóżmy.

Reklamy

Czy pana mama je banana? Moja mama ma malamuta.

18 Komentarzy

Kilka tematow w jednym poscie to jak lapanie kilku srok z jeden ogon no ale moze sie uda.
.
Matematyka
CKE zamowila spoty promujacy matematyke i od razu mozna bylo przeczytac ze jeden spot zawiera bledy a ja dzis odkrylem ze kolajny spot jest wadliwie skonstruowany merytorycznie: dziewcze opowiada w nim o tym ze wszystkie schody musza byc odpowiednio zaprojektowane a mozna to zrobic latwo dzieki matematyce korzystajac ze wzoru „glebokosc schodka plus dwie jego wysokosci powinna sie rownac od 60 do 65 cm”. Nie jestem urodzonym matematykiem ale liczyc jeszcze umiem: jezeli oznaczmy wysokosc (h) i glebokosc (a) by otrzymac wzor x=a+2h przy czym x moze miec wartosc od 60 do 65 cm chyba autor wzoru/tekstu chodzil do szkoly pod gorke po schodach o wysokosci 31 cm i glebokosci 1 cm (x=1+62 otrzymujemy mieszczace sie w wymaganym przedziale wartosci 63 cm). Czy ten wzor zacheca do korzystania z matematyki i jest przydatny albo chociaz poprawny? Strach pomyslec jakie sa pozostale spoty, ktore kosztowaly w sumie 20 milionow zl…   oj, ktos sie chyba PRZELICZYL…
.
Smierdzaca nowelizacja
Media donosza o nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia, konkretnie chodzi o wprowadzenie zakazu palenia w ogolnie ujmujac miejscach publicznych. Jednak jak donosi portal wp.plprzyjęta w Sejmie poprawka mniejszości złagodziła niektóre z tych propozycji. Zakłada, że właściciele lokali gastronomicznych o powierzchni poniżej 100 metrów kw. będą mogli zdecydować czy ich lokale będą w całości przeznaczone wyłącznie dla osób palących czy niepalących. W większych lokalach (powyżej 100 m kw.) właściciel będzie mógł wydzielić sale dla palących.„, co w praktyce oznacza ze zakaz nie musi obowiazywac w malych lokalach wcale a w wiekszych sale dla palacych moga byc glownymi salami zas zakaz bedzie obowiazywac w jakiejs klitce wielkosci pomieszczenia do parzenia jaj. Niby lepszy rydz niz nic ale jakos nie widze wcale poprawy z punktu widzenia osoby niepalacej.
.
Ekspedycja Wisla
Marek Kaminski wymyslil splyw kajakowy Wisla, piekna sprawa, dodajmy ze nasz podroznik startuje jutro wiec bedzie to splyw zimowy (to jakby dla zrownowazenia calej rzeszy ludzi zakladajacych grupy na FB, GL i N-K w stylu „wynocha zimo”, przeciez to piekna pora roku tak samo jak inne!) a wiec uzeranie sie z krami ale to nawet nie jest najtrudniejsze, chyba najciezej byloby mi spelnic warunek mowiacy o piciu wody z Wisly. Miala ruszyc strona do sledzenia biezacej pozycji Marka ale na razie nie hula wiec na razie wszystkie info znalezc mozna na blogu lub stronie wyprawy. Za ten zimowy numer trzymam kciuki i naprawde – szacun!
.
Ksiazkowo
Ostatnio krolowal u mnie Wiktor Suworow. Najpierw szpiegowsko-sensacyjne, pelne smaczkow i sowieckich tajemnic „Akwarium” ktore tak mi posmakowalo ze dalem sie wciagnac w „Lodolamacz” bedacy udokumentowana teoria spiskowa ujawniajaca poczynania ZSRR jako organizatora i wykonawce oraz najwiekszego ukrytego agresora II Wojny Swiatowej. Dosc kontrowersyjna moja wlasna pointa jest taka ze gdyby nie Hitler to dzis flaga Europy zamiast kilkunastu zlotych gwiazdek mialaby jedna ale za to wielka i czerwona a na kontynencie wszyscy pisaliby cyrylica. Ta druga pozycja spodoba sie milosnikom historii, II WS ale rowniez osobom pasjonujacym sie strategiami i militariami. Obecnie brne z Kaminskim przez dzienniki z biegunow, ciezko jest: zastrugi i rany…
.
Najwazniejsza ze sztuk
Dotarlem do ekranizacji „Akwarium” i musze powiedziec ze jesli juz ktos koniecznie chce obejrzec ten nudny film to nie radze tego robic bez uprzedniego przeczytania ksiazki, gra aktorska ponizej krytyki i nawet idealnie pasujacy do swej roli Gajos dal ciala – filmowe Akwarium jest zwyczajnie zbyt plytkie. Druga klapa ale to tak totalna klapa ze nie napisze nic poza podaniem tytulu to majaca byc kontynuacja „Misia” produkcja pt. „Ryś”, oby was wszystkich bioracych udzial w tym gniocie straszyl duch Zdzislawa Dyrmana, zasadniczo! Dobry za to byly  dwa filmy „Solista” i „Palermo shooting”, bez uzasadniania – polecam. Kto widzial „Wesele” i docenil zawarta w nim esencje wad narodowych ten powinien obejrzec zahibernowany w klimacie „aparatu”, „resortu” i PGR-ow z lat 70 film pt. „Dom zly”. Dla wiekszosci Pokolenia Kolumbow ’70 bedzie to udana komedia z nutka goryczy.

no coż, że ze Szwecji?

with one comment

Wiem jedno, niby juz to wczesniej wiedzialem ale na nowo dotarlo do mnie: jak sie ogladam na ludzi zeby wspolnie cos zrobic to nie wydarza sie nic. Tym sposobem rozmienilem na drobne plany focenia OFFFashion i Eurowyborow we wsi Zagacie. Po prostu trzeba drazyc, niewazne solo czy w duecie, drazyc.

Porzadkujac pokoj znalazlem jeden z moich pierwszych komiksow, gdzies sprzed 10 lat albo lepiej. Jak dorwe (kieleckie nalecialosci, poprawnie winno byc „dorwie”) kogos z plaszczakiem to wstawie tu po zzerojedynkowaniu mimo ze kreska siermiezna ale to w koncu kawalek historii mnie samego.

Dowcipy ostatnio hardkorowe mnie spotykaja – o spiewanym lodzie, kupie Murzynki, weterynarzu i ginekologu itp. a dzis wyjatkowo nieoblesny z Haba Haba MISIE trafil:

Rozmawia dwoch nowobogackich ruskow
– zamowilem limitowana edycje samochodu, Porshe zaprojektuje i wykona spacjalnie dla mnie jeden egzemplarz!
– a ja kupilem sobie Wolge
– i co ty bedziesz robic z ta Wolga?
– a bede sobie statkiem plywal…

Wiesci spod Lysicy sa i dobre i zle. Zle bo wymyslilem patent na smiene (prawdziwa) ale dzis sie zepsula w innym miejscu a takze zle gdyz kilka dni po gradobiciu lodem wielkosci mentosow zachorowalem i na antybolu dostaje juz plaskodupia od, choc tego po blogu nie widac, smierdzenia przed kompem. A dobre bo chyba wiem jaki report klepne w wakacje, bo mam dwa telefony do innych fotoprojektow, bo mam wypatrzona miejscowke na sesje mody, bo odkrylem co zrobic by praktisix nie nakladal klatek i bo ceny truskawek spadly i mozna kupic po 2-3 zl/kg wiec zrobilem pierwsze w zyciu weki.

Tu przydaloby sie wstawic jakas fotografie by post nie byl jeno slowem pisanym wypelnion, co my tu mamy… dwa niekadrowane, jak to mawia Mistrz Pierscinski – fotogramy (jeno te sa digitalne) z teatru ktory bardzo czesto sie w nas uwalnia gdy jestesmy wspolnie na zdjeciach – tak bylo w „Ciapoku”, tak bylo nad Wisla, tak bylo w lazience…  von Trier nazwal to w „Idiotach” spastykowaniem… nie sprzedam co Grzes robil naprawde.

psycho1

psycho2

Co czlowieka nakreca?

2 Komentarze

Ano doszedłem ostatnio do wniosku ze są to marzenia. Wielu znajomych ma marzenia, niewielu je realizuje dlatego podziwiam ludzi którzy są konsekwentni – nie hodują marzeń aż te im uschną lecz gdy zaczynają pączkować – szykują się żeby je ziścić. Male, duże, ważne i te mniej, wszystko zależy od punktu widzenia.

Np.: przeżyć wschód słońca na plaży w Andaluzji, tańczyć w hinduskim klubie taniec brzucha, zwiedzić okolice Czernobyla, przejść kanałami burzowymi pod swoim własnym miastem, przespać się na sianie w stodole albo na podgrzewanej czaszy 30 metrowej anteny satelitarnej w Psarach, pojechać na miesiąc na foty na Kubę…

Ja też na kilka marzeń ostatnio zachorowałem: spłynąć barką mieszkalna po Królowej Polskich Ścieków, spłynąć barką mieszkalną fragment Dunaju, odbyć rejs po rzece Amur, spłynąć kajakiem ciasnymi odcinkami Nidy, przejechać się koleją transsyberyjska, pojechać schowanym miedzy wagonami węglowymi dokądkolwiek mnie pociąg zabierze, przejść za jednym zamachem cały czerwony szlak Massalskiego z Kuziak do Gołoszyc, wziąć udział w Trancarpatii, zmontować jeszcze jeden dobry plener CKFu gdzieś na Południu Polski….  można tak siedzieć i pisać w nieskończoność.

Ale ale, zacząłem to pisać by poczęstować linkiem do strony z wyprawami rowerowymi. Takich stron jest wiele i często prezentują stokroć bardziej egzotyczne miejsca jednak na tej konkretnej znalazłem zdjęcia rzeczy, na które sam zwracam uwagę. Np wyprawa „stepy i kurhany Ukrainy” – jeden z trzyosobowej grupy szwędających się po Europie kolarzy jedzie w podroż z miłą panią, której rower niestraszny. Tyle pomników, pojazdów, symboli, przedmiotów użytku codziennego i artefaktów z czasów realnego socjalizmu, ze aż chce się pojechać śladem tej dwójki. Do tego klimat picia lokalnych browców, jazdy po totalnych bezdrożach, autostopu Kamazem, spania w namiocie, obcowania z autochtonami, widoków o jakich można zapomnieć na zorganizowanych galopujących wycieczkach…  Smacznego! A oto i snurek do rzeczonych wypraw.

Nie wiem tylko czemu ciągnie mnie w stronę bloku wschodniego i Bałkanów…

%d blogerów lubi to: