Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘widzenie

Muzyka drogi

4 Komentarze

Jak opisac droge osobie niewidomej od urodzenia? Czasem, w nudnej podrozy, bedac pasazerem samochodu lub pociagu, gapie sie przez szybe na bok, rozostrzam wzrok i widze szum mijanych w pedzie przydroznych obiektow. Robie tak tylko wtedy gdy juz znudzi mi sie wyobrazanie postaci jadacej rownolegle ze mna motocyklem crossowym. Ale nie o sposobach na zabicie nudy dzis mowa.

Przeczytalem Betkowe dywagacje o rytmie i pulsie obrazu a pozniej probujac ugryzc „Kazuara” wpadlem na pewien pomysl.

Gdyby wziac 7 sasiadujacych ze soba okien w pociagu, umieszczonych po tej samej stronie wagonu. Kazdemu z okien przypisac dzwiek: 1-do, 2-re, 3-mi itd. i w kazdym z okien umiescic laser rzucajacy wiazke na pobocze z mozliwoscia odczytu odleglosci pobocza (bedacej poniekad jego wysokoscia) od okna i stworzyc gradacje klasyfikujaca odleglosci, to przyjawszy za standard odl. 2m jako odtworzenie dzwieku w podstawowej oktawie i kazda roznice 50cm jako zmniejszenie lub odpowiednio zwiekszenie oktawy dla tego samego dzwieku, to mozna by w ten sposob podczas jazdy przedstawic widok pobocza w postaci muzycznej. Czestotliwosc pomiaru a co za tym idzie odtwarzania nalezaloby dopasowac do predkosci jazdy oraz stylu i brzmienia (syntetycznego) instrumentu odtwarzajacego dzwieki.

Wszystko po to, by moc jeszcze bardziej rozbudzic wyobraznie osob niewidomych i dostarczyc im nowych, dopasowanych do ich zmyslow, wrazen.

Kto sie zgubil – reka w gore, wytlumacze.

%d blogerów lubi to: