Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘wernisaz

Tłusta Sobota – memoriał TT i wernisaż CKF

2 Komentarze

Bry, ogłoszenia parafialne na najbliższą sobotę która będzie pękata od dwóch wydarzeń.

  1. Tomek Tkaczuk

    Tomek Tkaczuk

    W przódy, pierwej lub najsamprzód zapraszam na rajd rowerowy którym chcemy upamiętnić śmierć jednego z nas – roweromaniaków – Tomka „Pikolo” Tkaczuka. Startujemy o godz. 10:00 z Pl. Artystów w Kielcach. Od siebie dodam, że jedziemy jak to Angole mawiają – whatever the weather czyli bez względu na pogodę i pewnie po drodze zatrzymamy się zapalić znicz na Cedzynie. Więcej na MTB Kielce

  2. Sobotnie popołudnie zacznie tętnić rytmami festiwalu Hasarapasa podczas którego zaplanowaliśmy wernisaż wystawy poplenerowej CKF „Pewnego razu w Dallas” o godz. 16.00 w Galerii Lakiernia na Bazie Zbożowej.

    pocztówkowe zaproszenie na wernisaż

    pocztówkowe zaproszenie na wernisaż

To wszystko wydarzy się 19 czerwca, na obydwa wydarzenia serdecznie zapraszam, Brulionman.

Reklamy

Zaproszenie do niewidzialnego miasta

3 Komentarze

dopisek: kolejna wystawa opisanych poniżej prac trwa w lubelskiej Tekturze do 25 kwietnia, zapraszam!

Zakonczyla sie pierwsza kielecka edycja ogolnopolskiego projektu fotograficznego „Niewidzialne miasto” a zwienczy ja wystawa prac wszystkich autorow i chociaz jest to troche „randka w ciemno”, bo poza kiloma fotoblogerami nie mam pojecia kto wzial udzial ani co nadeslal, niemniej serdecznie zapraszam na wernisaz:

miejsce: galeria „Lakiernia”, Baza Zbozowa, ul. Zbozowa 4, Kielce
czas: piatek, 30 pazdziernika, godz. 18

Kto jeszcze tu nie byl – mapa z dojazdem

Do zrobaczenia! Ponizej jedna z kilku prac ktore wyslalem.

niewidzialne miasto

klatka, ktora pozytywnie zawstydza.

W natloku zdjec starych i zniszczonych klatek schodowych (ktore sam tez foce) o tej przypomnialem sobie po 10 latach, bo „niewidzialne miasto” choc nie ma okreslonych kryteriow zdjec to glownie skupia sie na estetycznych badz innowacyjnych rozwiazaniach w aranzacji przestrzeni miejskiej, czasem swiadczac o biedzie a czasem o dazeniu czlowieka do ładu w skali mikro.

To zdjecie jest dowodem ze zamiast zasmieconej, zdewastowanej czy zaszczanej klatki, w ktorej wiecznie gina zarowki, ludzie umieja sobie stworzyc przestrzen, w ktorej spotkaja sie w przytulnych (jak na klatke) warunkach, wypija herbatke lub nakarmia raka pluc. I to wszystko dzieje sie w wiezowcu, ktory nie znajduje sie na zadnym strzezonym osiedlu. Mozna?

%d blogerów lubi to: