Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘wakacje

Lato pod żaglami

10 Komentarzy

Siedze w redakcji, dzwoni telefon, to Robert. Ma ekipę na Mazury, jest jedno wolne miejsce, krótka piłka. Kwadrans później czekamy aż pani Danuta wyda nam obiad na stołówce w kolpo, że niby taki bizneslan(s)cz. Pytam o konkrety: cena spoko, termin – łyknie się, skład – krewni i znajomi krolika buggsa… Zmartwiłem się nieco, żeby nie wyszło krzywo, że będę jedyny spoza rodziny co się zjawia jak niepro.. tfu, niespodziewany gość wigilijny ;) – nieee, spoko – zapewnił kapitan. Spoko, poza mną, w trzynastoosobowej załodze spoza rodziny kapitanów był jeszcze Łukasz (i postać z mego ręcznika – Consuela Dewocjonalia Precjoza, z domu Fereira, córka generała) ale mimo to poczulem się, jakbym od zawsze stanowił część ich rodziny.

8 dni, 2 jachty, 13 ludzi

Smiles, not the miles!

Pewnego dnia pod galeria zdjec pojawia sie wpisy z dziennika, ktory prowadzilem pod pokladem, bedacego obecnie poza moim zasiegiem.
Serdeczne pozdrowienia dla wszytskich uczestnikow tej przygody!

W akacje / Holy days

5 Komentarzy

Duzo wrazen. Dzieki zywotnosci modelki i podejsciu Ducha sesja fotograficzna udana mimo ze spalem tylko 3 godziny a glowna miejscowka sie wysypala. Wewnetrzny plener CKF okazal sie tak wypelniony nowymi miejscami i dobrym klimatem werandowym jak na pierwszym plenerze u Saddama, wszystko dzieki temu ze spotkalismy p. Jerzego, lokalna kopalnie wiedzy, czlowieka ktoremu chce sie chciec. Budowa trzeciego lampionu wciaz nie ruszyla. W srodku tygodnia byly fristajlowe tance na uroczystosci Agi i Filipa, gdzies miedzy jazzem, baletem a wlasna ekspresja emocji; do piatej rano okupacja parkietu na skrzydlach Aniola. Teraz na horyzoncie Pojezierze Drawskie i splyw kajakowy Biala Nida.

A potem koniec wakacji i czas poszukac pracy.

ruiny Muzeum Mesko, Skarzysko Kamienna, Poland

ruiny Muzeum Mesko, Skarzysko Kamienna, Poland

PS. znam poprawna pisownie slowa halidejs :P

Owce / sheep

with one comment

Ugh, troche pociety przez komary i gzy, dobity sesja kosza na Zgodzie ale przeszczesliwy z przedluzonego weekendu w Zabiencu marze o spotkani z wanna. Angielska jezyk latwa jezyk: I wanna – Ja sie kapie (lub po kielecku kompe) :) Zdjecia beda jak wyjda, zdominowany przez przyrode radosniej wracam do betonu. Tam jaszczurki, sarny, kukulki, malze, motyle, ryby, wazki, szerszenie, jastrzebie, bociany, pierwszy w tym roku kleszcz, Biala Nida, ISS Alfa, grill, ognisko, namiot, chill out…  rzadko mozna pozwolic sobie na taki luksus: bez dezodorantu, analoga, bloga, muzyki, maila a gdy padla bakteria w nokii to i bez gsmowej smyczy…   ale teraz z naladowanymi akumulatorami mozna wrocic na ulice ciete scigaczami, polknac kebab od Rudobrodego (szkoda miejscowki za Ludwikiem), uslyszec kolyszace sie miasto wracajace z centrum, zobaczyc garsc swiezutkich sznurkow a wsrod nich niesamowity filmik: tuba na dzis – pasterstwo ekstremalne / extreme shepherding.

A tymczasem zbliza sie memorial BF, splyw kajakowy, skanowanie zaleglych i najnowszych negatywow, ustawka na deszcz meteorow… sporo planow a zycie takie krotkie

Jeszcze o stacji Alfa – jest w jej wypatrywaniu cos takiego co daje poczucie wladzy (a przynajmniej wiedzy) nad wszechswatem, takiej jaka mieli dawni kaplani straszacy ludzi zacmieniem slonca jako gniewem bozym za zbyt liche ofiary. W ten weekend widzialem ja co noc gdy przecinala niebo z zachodu na wschod. Taki przewidywalny, pedzacy 27685,7 km/h „znajomy” kawalek w Przestrzeni.

%d blogerów lubi to: