Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘surfing

megaporcja / An extra loaded pack

with one comment

Dziś megaporcja nazbieranych zaległych wyjątkowych rzeczy, megaporcja jak prawie półkilogramowy schaboszczak którego dziś zassałem dając świni do picia pyszniutkiego, zimnego jasnego Kozela, mniam! / Today I’m dropping some interesting stuff acummulated during last weeks.

  1. Tic Tac Flashmob – dobry pomysł i realizacja:
  2. Max Payne – jedyna gierka która naprawdę mnie wciągnęła, wkrótce kolejna część i choć już nie gram to się jaram, oto zwiastun.
  3. Chris Bryan i jego kamerka, smaczny kąsek dla miłośników GoPro:
  4. Kolejna interaktywna mapa – tym razem MAPA STREET ARTu z wyszukiwarką, czek dys aut!
  5. Sznurowadło, wykałaczka, dwie cząsteczki helu, jałówka lamy oraz duża ilość żwiru – to wszystko nie jest potrzebne by nie ruszając się sprzed komputera poczuć klimat kolacji w restauracji z jazzem granym na żywo, wystarczy wejść tutaj: jazz live.
  6. Architektoniczne cuda i kupy – bryła.
  7. Zdjęcia instrumentów muzycznych. Od wewnątrz! – pomysł na promocję z Collosal’a
  8. TAKI 183 i inni, których tagi stały się kultowe, początki graffiti – promo video Wall Writers:
    WALL WRITERS Promo Video from R. Rock Enterprises on Vimeo.
  9. Leniwe czarnuchy cz 1:
     thnx 2 Ka3
  10. Leniwe czarnuchy cz 2:
  11. Wietrznie dziś, mimo tego dziś odbyła się akcja malarska pod kryptonimem „chłop leci, łap chłopa”. Z wiatrem, który na os. Świętokrzyskim pizga jak nigdzie indziej (z wyjątkiem dworca w Kielcach), walczyli Sven, Deda i Peres, szybkie strzały komórsonem wstawiłem tutaj a normalne gdy dokończę i wywołam czarnobieliznę.
Reklamy

Kupy (radosna TFUrczosc wlasna)

7 Komentarzy

Nadszedl ten moment – bylem w zatoce, chlopaki smigali na kajtserfingach, mialem zapiety szeroki kat i darmofilm i to do puszki bez lampy, spontan – wlazlem w butach do wody i „opstrykalem” gosci. I mimo swiadomosci ze te zdjecie sa kupami od A do Z, jakas czesc mnie chce pokazac te zdjecia szeroko rozumianemu swiatu, pewnie by nie miec kaca ze sesja o kant kuli rozbic. No to kaca nie bedzie, za to bedzie jednak piekla zgaga z powodu rezultatow. Zdjecia wyszly do dupy ale podczas focenia emocje mialem prawie jakbym sam tam fruwal i to jest energia, dzieki ktorej chetnie wroce i z odrobionymi lekcjami bede mogl przystapic do tej wlasciwej sesji.

A wszystko odbylo sie na plazy w Sutton w Dublinie latem roku zeszlego. Oprocz takich jak powyzej specjalnych dech na wode jest tez opcja jazdy na zmutowanym snowboardzie z kolkami od smietnika, traja z zaglem albo zwykla jazda na pietach po piachu bo skrzydlo o takiej powierzchni nie ma problemu z uciagnieciem stukilowych osobnikow. Takie tam, zabawy plazowe dla mlodziezy. I tych ktorzy chca do niej sie zaliczac :)

Przedswiatecznie zycze tez smacznego bialego barszczu z biala kielbaska i jajami, tez bialymi. I zadnego kropienia perfumami przez czlonkow rodziny ktorzy nie wiedza jak smierdzi bron ktora szafuja. HallelujaH! :)

%d blogerów lubi to: