Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘sport

Lato pod żaglami

10 Komentarzy

Siedze w redakcji, dzwoni telefon, to Robert. Ma ekipę na Mazury, jest jedno wolne miejsce, krótka piłka. Kwadrans później czekamy aż pani Danuta wyda nam obiad na stołówce w kolpo, że niby taki bizneslan(s)cz. Pytam o konkrety: cena spoko, termin – łyknie się, skład – krewni i znajomi krolika buggsa… Zmartwiłem się nieco, żeby nie wyszło krzywo, że będę jedyny spoza rodziny co się zjawia jak niepro.. tfu, niespodziewany gość wigilijny ;) – nieee, spoko – zapewnił kapitan. Spoko, poza mną, w trzynastoosobowej załodze spoza rodziny kapitanów był jeszcze Łukasz (i postać z mego ręcznika – Consuela Dewocjonalia Precjoza, z domu Fereira, córka generała) ale mimo to poczulem się, jakbym od zawsze stanowił część ich rodziny.

8 dni, 2 jachty, 13 ludzi

Smiles, not the miles!

Pewnego dnia pod galeria zdjec pojawia sie wpisy z dziennika, ktory prowadzilem pod pokladem, bedacego obecnie poza moim zasiegiem.
Serdeczne pozdrowienia dla wszytskich uczestnikow tej przygody!

Reklamy

NYC pick-up basketball

5 Komentarzy

DOIN’ IT IN THE PARK: PICK-UP BASKETBALL, NYC – Trailer from Doin’ It In The Park on Vimeo.

Przemyślenia niekibica / 10 cool links + bonus

6 Komentarzy

I tak cud, że nie przegrali!

Pierwszy raz od kilku lat obejrzałem mecz. Biało-czerwoni przeciw czerwono-białym (kto dał takie barwy Portugalii?) i chyba nie włączę telewizora na ME2012.

Znakomicie grający bramkarz Szczęsny i dziesięciu NIEszczęsnych piłkarzy. Przepraszam, lalkarzy – Czaknoris poczuł ich oddech na plecach, Wandamowi też się pewnie zmarszczyło kakao gdy widział talent kaskadersko-aktorski, te opanowane do perfekcji nieuzasadnione upadki. Co te spedalone aktorzyny robią na treningach? Mam wrażenie że 90% czasu trenują symulowanie fauli, efektowne gleby i resztę czasu poświęcają na masaże a piłkę kopią jak się o nią niechcący potkną. Orły pokazały poziom: piłkę mieli przez chyba 37% czasu a w swiatło bramki padł jeden celny strzał. Może dwa. Nie mylić z golem – 0:0 bo jakiś Jeleń marnuje najlepszą okazję w tym meczu. Do tego maskotką Mistrzostw są dwa teletubisie a reprezentacja topi kasę zapominając naszyć orła, o stadionach i autostradach sobie daruję. W sejmie matoły, na boisku ofermy, kto ich wybiera? A za cały ten cyrk Pan płaci, Pani płaci, społeczeństwo. I smutną pointę na koniec wysmażę – jaka ministra tacy piłkarze.

Dla odmiany 10 linek   / …and now for something completely different…  10 links:

  1. streetart http://xmarkjenkinsx.com/outside.html
  2. jak można być takim głupkiem? / how stupid people can be?

    .
  3. fajny holenderski klip / cool dutch video

    .
  4. ostatni sajpres / latest Cypress Hill video

    .
  5. czego szukają Polacy / what Poles are looking for http://szukaj.wp.pl/zapytania.html
  6. niesamowity kierowca i takaż reklama / amazing drive skills in cool commercial

    .
  7. wikiportal dla fetyszystów stóp, najlepsze są ostrzeżenia „uwaga, zdjęcie nie zawiera stóp!” / wiki feet http://www.wikifeet.com/Yukimi_Nagano
  8. dyktator – trailer / the dictator. el dictator. trailer.

    .
  9. dziwnie uzależniający motyw / unexplainable nice theme

    .
  10. porażki miesiąca / fails of the month http://www.heavy.com/comedy/comedy-videos/funny-videos/2012/02/february-fail-2012/
  11. BONUS! Lot koszący w kraju fiordów, nagrany w sferze 360° / 360° wingsuit jump in Norway http://www.visitnorway.com/en/Games-and-more/Wingsuit-Video/

Hu-hu-haaaa!

4 Komentarze

Najblizsza niedziela (frajertynki) rajdowa, dyszka do Ciekot i (mam nadzieje ze czerwonym) szlakiem do Sw. Kaski a stamtad na 612 m npm czyli wejscie na Lysice z flaga Amundsena (>>>LINK<<<). Hamerski ruszyl z blogiem, wkrotce pojawi sie tez komercyjna witryna Uli a ja mam zalegle sznurki, o ktorych (w niektorych kregach) rozmawialismy:

filmik Panamaterka z naszego ostatniego detkowiska (link),

polska rzeczywistosc czterech kolek z innej perspektywy (link),

Ołszą – to brzmi dumnie czyli spiewajacy marketing korporacyjny (link),

zwierzecy design (link),

na jakie wsparcie militarne mozemy liczyc w razie Wu? (link),

kolejny blog z szablonami (link),

karaoke czyli Jozin z bazin po finsku (link) brzmia jak podklad Johnego z przeprawy blotnej 2009 ;)

foty bardzo znanych i kilku troche mniej z czasow przedkarierowych (link)

Na koniec szacunek dla tych co bez membran i systemow za to w strojach historycznych daja rade zimie, W NOCY pod golym niebem!!! (link) to jest prawdziwy hard core!

halo halo Marian

8 Komentarzy

Piekna, sroga i potezna zima trwa. Naleze do tych, ktorzy lubia zime nie mniej niz inne pory roku mimo, iz nie dolaczam do nog zadnych sztucznych konczyn typu narty, lyzwy itp.  Co prawda podczas marszu w ostatni weekend myslalem o rakietach lecz przy wadze (w pelnym rynsztunku – zeby nie bylo) oscylujacej wokol stowki trzeba wydac sporo kasy wiec trzeba sie bedzie na razie obejsc bez tego dobrodziejstwa. Bardzo sie ciesze ze udalo nam sie z Krzyskiem przejsc ten kawalek, relacje wrzuce jak bede miec zdjecia a biorac pod uwage ze dopiero zaczalem film – nastapi to niepredko.

Rajd nocny przy mrozie ok -20  i czterdziesto centymetrowej warstwie sniegu wyobrazam sobie jako mozliwy ALE nie calonocny i nie na odcietych od swiata zadupiach (chyba, ze z jakims kierowca w cieplym samochodzie ktory moglby przyjechac do wskazanej wsi w ciagu pol godziny). Co to oznacza w praktyce? Ze mozemy taki rajdzik zrobic smialo jadac ostatnia pijana nyska do Nowin i przyjsc niebieskim szlakiem na Skocznie, w kazdym razie pierwszy nocny wypad zimowy trzeba ograniczyc do 4-6 godzin. Dam znac gdy zakwitnie jakis termin ale tez jestem otwarty na propozycje.

Plan wpadl mi do glowy by zmontowac sklad i ulepic takiego wieeeeelgasnego balwana, wiekszego nawet niz najwieksze balwany z Wiejskiej, takiego „misia na miare naszych mozliwosci”. Czemu? Proste – bo sie snieg dobrze lepi! Hehehhe….  ale niestety gardlo mnie zatrzyma w domu w ten weekend, uprzedzajac zlosliwych – wirusowe zapalenie krtani a nie zadne przeziebienie po niedzielnej marszrucie. Ale co sie odwlecze to, mam nadzieje, nie stopnieje (tez dam znac) a moze i wymysle patent jak kule o takiej wadze ze juz jej „pińciu chopa” nie daje rady toczyc, postawic na drugiej takiej kuli (srednica ok 170cm), chyba ze sie jakas koparko-ladowarka napatoczy :)

NZRP

4 Komentarze

Chodzi mi po glowie Nocny Zimowy Rajd Pieszy, jeszcze nie wiem czy ktos bylby chetny, drobny szkic ponizej:
Latarki (plus zapas. baterie), kompas/gps, mapa, odpowiedni stroj i buty, termos, zarcie, wybrane srodki bezpieczenstwa i stymulujace… pojechac ostatnim dylizansem do X (gdzies w szeroko rozumiane Gory Swietokrzyskie) i przejsc cala noc do jakiegos Y lub moze nawet w okolice Z gdzie o poranku zlapie sie jakiegos busa do Kielc. Chcialbym aby trasa przebiegala lasem, najlepiej iglastym – bedzie naprawde ciemno, co 2 godzinki (lub w razie potrzeby zmienimy interwal czasowy) postoj z ogniskiem dla ogrzania sie i/lub upichcenia cieplej szamy. Nie planuje noclegu.
Jednak nie robiac takich zimowych tras na codzien (a wrecz wcale) trzeba najpierw zmierzyc sie z nimi w dzien, obierajac trase ktorej przejscie zajmie nam przypuszczalnie podobna liczbe godzin.
Czekam na propozycje/uwagi a tymczasem zapraszam na niedzielna rozgrzewke:
.
Przygotowawcza   trasa   d z i e n n a :
.
Niedziela, 24 stycznia 2010 o 6.49 mamy dylizans (rozklad) do Skorzeszyc (mapa), na przystanku rog Sandomierskiej i Zrodlowej (dawne „okencie”) trzeba byc 10 min wczesniej, linia 43 zawiezie nas do Skorzeszyc skad bez szlaku przez Rudki, Kol. Skorzeszyce wtargniemy na Pasmo Brzechowskie, przetniemy droge Dallas-Gorno i kontynuujac marsz lasem wyjdziemy w Niestachowie w okolicy krzyzowki z droga na Brzechow, tu wepniemy sie w niebieski szlak: Otrocz, stary mlyn za Mojcza, ONZ/Bukowka, Telegraf i tu zobaczymy czy jest chec by isc dalej czy sturlamy sie na 34. To wszystko tylko dla chetnych i na wlasna odpowiedzialnosc. Jakby co – do zobaczenia.

Detkowiskooooooo

18 Komentarzy

Czas: niedziela, 17 stycznia 2010, godz. 10.00
Miejsce: stok miedzy Slonecznym a Bociankiem. Sprawdzone przed chwila na rowerze, jest trasa gladka i opcja z muldami, daleko do drzew, nachylenie i dlugosc stoku w pytke jeza tak dla nas jak i dla maluchow. (mapa)

Bierzemy przedmioty slizgajace sie po sniegu – nadmuchane detki, foliowe worki z sianem, sanki – i, mowiac nomenklatura nauczycieli, ponawydurniamy sie jakbysmy sie szaleju najedli. Dojazd samochodem jest zarowno od Bocianka (ul. Kasprowicza) jak i od Slonecznego (dawniej Sloneczne chyba 13 i 16 a teraz jakiejs Znojkiewiczowej). Obecnosc nadobowiazkowa, uczestnictwo na wlasna odpowiedzialnosc :> Zabranie termosa, grilla, aparatu – mile widziane :D

Ponizej kilka fot nie wiem czyjego autorstwa lecz bardzo dziekuje ze je zrobiono (jak ktos zna autorow to poprosze na m@ila) z podobnych incydentow na nieistniejacych juz Psich Gorkach.

%d blogerów lubi to: