Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘socjalizm

Wpis skądinąd czyli spacer wstecz

4 Komentarze

niedziela 18 lutego 1951 Słowo Ludu
pomijając na pierwszej stronie (całej) wywiad z tow. Stalinem kontynuowany na kolejnych stronach, znalazłem kilka smaczków mówiących sporo o tamtych czasach:

TEATR: Państwowy Teatr im. St. Żeromskiego – sztuka Gergely – „Sprawa Pawła Eszteraga”
KINO WARSZAWA – „Upadek Berlina” seria I
KINO BAŁTYK – „brutalna Pajęczyna” – produkcji NRD
TELEFONY:
19-66 Pogotowie Ratunkowe
11-11 Straż Pożarna
13-12 Komisariat MO (dyżurka)
0 – Międzymiastowa

RADIO (nie jest sprecyzowane jaki program) program zaczyna się dość późno…
9.10 Głos mają kobiety
9.30 Wiązanki wokalne i instrumentalne
10.15 Dwie humoreski radzieckie
10.30 Koncert solistów
11.15 Wszechnica radiowa
11.35 Polska pieśń masowa
11.40 Piosenki filmowe
11.57 Sygnał czasu
12.04 Przegląd czasopism
12.15 I-szy Koncert z cyklu: „Tydzień muzyki radzieckiej”
13.25 Niedziela na wsi
14.00 Pogadanka dla kursów partyjnych I stopnia na wsi z cyklu „Budujemy podstawy socjalizmu”
16.00 Dziennik popołudniowy
16.20 Piosenki w wykonaniu Chóru Eryana
16.35 Audycja oświatowa
16.55 Wiadomości z Zimowych Mistrzostw Zrzeszeń Sportowych w Zakopanem
17.00 Krasiew – „Dziadek Mróz”
17.55 W roztokach
18.15 Koncert symfoniczny
20.00 Dziennik wieczorny
20.30 Muzyka taneczna
21.15 Zagadka literacka
21.45 Wieczorna serenada
22.15 Wiadomości sportowe z całej Polski
22.45 Muzyka taneczna
23.00 Ostatnie wiadomości

Pomijam akcje typu PRL ostrzega Belgię przed brytyjsko-amerykańskim imperializmem chcącym odbudować potęgę Hitlera i oto streszczenie kilku subiektywnie wybranych niusów: „126 absolwentów opuściło mury Wojewódzkiej Szkoły Partyjnej w Kielcach” (tzw. WUML-u), miasto rozkwita – powstaje już TRZECI bar mleczny na 40 osób przy Świerczewskiego 33 (nie mam pojęcia gdzie to było), zaś przy Hipotecznej 12 otwarto sklep papierniczy Miejskiego Handlu Detalicznego obsadzony personelem „brygada młodzieżowa ZMP” i zapowiada się uruchomienie kolejnych sklepów: z wyrobami żelaznymi, galanteryjnymi, 2 drogerie i duży sklep galanteryjno konfekcyjny przy Pl. Obrońców Stalingradu. Jest też wzmianka o walce jaką Miejska Rada Narodowa podjęła przeciw pijaństwu w narodzie czyli przeciw podejrzanym (bo prywatnym) lokalom które pod płaszczykiem działalności gastronomicznej „ROZPIJAJĄ LUDZI PRACY” a konkretnie oberwało się „restauracji >>BAR MORSKI<< przy Pl. Partyzantów będącej własnością Ob. Tetli”. Srogą minę przybrała prewencja, osoby prowadzące nielegalną sprzedaż alkoholu będą pozbawione prawa zamieszkiwania na terenie miasta.

Na początku postu pomyliłem się – ze Stalinem było jak z Chuckiem Norrisem – to nie był wywiad z Towarzyszem, to Towarzysz Stalin rozmawiał z korespondentem „Prawdy” wzywając do „wzmożenia WALKI O POKÓJ” :)

W znalezionych strzępach nie ma nazwisk redaktorów (ani nawet fotografów pod zamieszczonymi zdjęciami), za wszystkim stoi całkiem oficjalnie KW PZPR w Kielcach (którego Słowo Ludu było oficjalnym organem tak jak Trybuna Ludu dla KC PZPR) lub Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza „Prasa” (chyba późniejsza RSW „Książka_Prasa_Ruch” czyli „Ruch”)

Edytowano 1 grudnia 2013 roku: nie mam pojęcia o czym chciał powiedzieć pisarz, gdzieś w pewnej piwnicy na ksemie powinny mi zalegać strzępy rzeczonego wydania Słowa Ludu. Do opublikowania powyższego streszczenia zainspirowały mnie rozmowy o rzeczach nie do uwierzenia z Ł.K. Dziś, w epoce cyfryzacji, okazało się, że całe archiwum SL jest dostępne w sieci, można więc samodzielnie zapoznać się z nagłówkami typu „Młodzież Duńska nie będzie mięsem armatnim dla USA!” a oto i wiodący tamże link oraz całe dostępne ARCHIWUM SŁOWA LUDU

Co czlowieka nakreca?

2 Komentarze

Ano doszedłem ostatnio do wniosku ze są to marzenia. Wielu znajomych ma marzenia, niewielu je realizuje dlatego podziwiam ludzi którzy są konsekwentni – nie hodują marzeń aż te im uschną lecz gdy zaczynają pączkować – szykują się żeby je ziścić. Male, duże, ważne i te mniej, wszystko zależy od punktu widzenia.

Np.: przeżyć wschód słońca na plaży w Andaluzji, tańczyć w hinduskim klubie taniec brzucha, zwiedzić okolice Czernobyla, przejść kanałami burzowymi pod swoim własnym miastem, przespać się na sianie w stodole albo na podgrzewanej czaszy 30 metrowej anteny satelitarnej w Psarach, pojechać na miesiąc na foty na Kubę…

Ja też na kilka marzeń ostatnio zachorowałem: spłynąć barką mieszkalna po Królowej Polskich Ścieków, spłynąć barką mieszkalną fragment Dunaju, odbyć rejs po rzece Amur, spłynąć kajakiem ciasnymi odcinkami Nidy, przejechać się koleją transsyberyjska, pojechać schowanym miedzy wagonami węglowymi dokądkolwiek mnie pociąg zabierze, przejść za jednym zamachem cały czerwony szlak Massalskiego z Kuziak do Gołoszyc, wziąć udział w Trancarpatii, zmontować jeszcze jeden dobry plener CKFu gdzieś na Południu Polski….  można tak siedzieć i pisać w nieskończoność.

Ale ale, zacząłem to pisać by poczęstować linkiem do strony z wyprawami rowerowymi. Takich stron jest wiele i często prezentują stokroć bardziej egzotyczne miejsca jednak na tej konkretnej znalazłem zdjęcia rzeczy, na które sam zwracam uwagę. Np wyprawa „stepy i kurhany Ukrainy” – jeden z trzyosobowej grupy szwędających się po Europie kolarzy jedzie w podroż z miłą panią, której rower niestraszny. Tyle pomników, pojazdów, symboli, przedmiotów użytku codziennego i artefaktów z czasów realnego socjalizmu, ze aż chce się pojechać śladem tej dwójki. Do tego klimat picia lokalnych browców, jazdy po totalnych bezdrożach, autostopu Kamazem, spania w namiocie, obcowania z autochtonami, widoków o jakich można zapomnieć na zorganizowanych galopujących wycieczkach…  Smacznego! A oto i snurek do rzeczonych wypraw.

Nie wiem tylko czemu ciągnie mnie w stronę bloku wschodniego i Bałkanów…

%d blogerów lubi to: