Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘policja

Prehistoria graffiti ;)

4 Komentarze

CK PROPAGANDA: RS4 Sect i Junior Tribe na pierwszym dużym legalu w Kielcach – rondo ZDZ, oczywiście jakiś społeczniak nie wiedząc że to legal sprzedał nas na psy. Przyjechali, zobaczyli glejt i zniesmaczeni odjechali hehehe. Zrealizowano z pomocą ZDZ i Zemax. Zdjęcia: Krystian Krycha Puchała. Oprócz ZDZ jest jeden strzał z pokazowaego malowania na jakimś koncercie na Kadzielni (czarnobrązowy JRT) oraz PlanDafa naprzeciwko linii.

Może kiedyś znajdą się zdjęcia z Jamu na basenie Piecka, z linii, z Targów Kielce, ze „śniadań na trawie” i innych zabawnych historii, które montowaliśmy ok ’97 :D Dziś ciężko w to uwierzyć, lecz wtedy graffiti można było zobaczyć tylko w Ślizgu, XL lub na dosłownie KILKU znanych stronach typu Art Crimes czy huh? a internet był dostępny tylko np. w szkole lub przez modem za impulsy więc zamiast oglądać cudze każdy robił swoje, najlepiej jak umiał. Innym razem zrobię taki retrospektywny wpis. Pokój!

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

 

Reklamy

MSPO 2 – Targi Kielce

8 Komentarzy

Zabawki dużych chłopców, ich maszyny, wnętrza niektórych pojazdów plus kilka subiektywnie interesujących produktów czyli to czego nie było w fotoreporcie z MSPO.

/ Toys for adult boys, their stuff, some vehicle interiors plus few military products interesting to me.

DO DNA! – flashmob

2 Komentarze

Jestem zmęczony państwem policyjnym.

Nie mogę w spokoju napić się piwka w upalny dzień na ławce, pod drzewem, przy fontannie, na skwerku – nigdzie w miejscu publicznym, mimo że nie wszczynam burd, nie zachowuję się nieobyczajnie i nikogo nie gorszę swemu czynami. Tak nie można, co za hipokryzja pozwala pić browary na najbardziej zaludnionych deptakach wszystkich polskich miast gdy się jest za magicznym płotkiem tzw. „ogródka piwnego” – tak samo tam rozmawiam, tak samo się śmieję i tak samo widzą mnie dorośli i dzieci, ba, te ostatnie coraz częściej mają własne mini-place zabaw na terenie ogródków.

Kolejna nieuzasadniona interwencja przelała czarę goryczy – chcę się napić w miejscu publicznym! Chcę zobaczyć miny dzwoniących społeczniaków w oknach i poprawiających sobie statystyki patroli, które uprzykrzają życie spokojnie sączącym chmiel ludziom zamiast łapać prawdziwych przestępców!

Poniedziałek, 26 lipca w godzinach 21-22 (żeby nie zakłócać tzw. ciszy nocnej) w wybranym miejscu publicznym spotkajmy się, pogawędźmy, napijmy się czegoś ZUPEŁNIE BEZALKOHOLOWEGO z rożnych dziwnie wyglądających butelek – np. zawiniętych w papierową torbę, mogą też być bezalkoholowe napoje w 0,5l puszkach (są takie) a nawet dowolny sok/napój nalewany w plastikowe kubki.

Ważne:

  • Na flasmoba nie idźcie w pojedynkę ale nie montujcie w jednym miejscu grupy większej niż 10-15 osób żeby nie było podejrzeń.
  • Nie pijcie napojów z opakowań po jakimkolwiek alkoholu ani z etykietkami alk.
  • Można robić zdjęcia / nagrywać filmiki, wszak to miejsce publiczne a nie ma zakazu fotografowania umundurowanych funkcjonariuszy.
  • Nikt nie ma prawa żądać skasowania zdjęć.

DO DNA! – roześlijcie to znajomym z innych miast! :)

Historia z kanarem i milicyjo czyli wspolczesny „bareizm”.

122 Komentarze

Jak sie juz pochwalic zdazylem bylismy na Pomorzu i bylo fajosko ale niestety trzeba bylo wrocic do domu. Kupilismy wiec bilety na pociag pospieszny Szczecin – Klerykow, oczywiscie na klase druga. Trzeba bylo zachowac czujnosc bo tylko 4 ostatnie wagony jechaly do Kielc i w jednym z nich wlasnie udalo mi sie znalezc pusty przedzial, klasa druga, dla niepalacych. Bagaze na gore i kimono. Z tego blogostanu wyrwal nas glowny bohater tej opowiesci, sprawdzajacy bilety pracownik PKP z indentyfikatorem o numerze 77578 zwany dalej konduktorem a przedstawiony na ponizszym zdjeciu.

konduktor PKP

nieznany mi z imienia ni z nazwiska konduktor PKP wzywajacy Policje

Po otrzymaniu biletow zazadal okazania doplaty do klasy pierwszej pomimo iz jechalismy w klasie drugiej – oznaczenia klasy widnialy przy wejsciu do kazdego przedzialu, na szybach drzwi zamykajacych korytarz i na zewnatrz wagonu – wszedzie „2”.

konduktor obok znaczka klasy wagonu i przedzialu

konduktor obok znaczka klasy wagonu i przedzialu

oficjalne oznakowanie klasy wagonu PKP

oficjalne oznakowanie klasy wagonu PKP

Pan konduktor jednak nie jest tepy i dobrze widzi co ma zapisane w swoim kapowniku – klasa pierwsza. Mysle sobie: czeski film, pewnie ukryta kamera ale brne dalej pytajac gdzie jest oznaczenie ze to klasa pierwsza bo ja widze same dwojki. I tu mialem dejavu – kto ogladal jak szatniarz w barejowym „Misiu” pokazuje napis ukryty za drzwiami ten wie jak ten trick dziala: drzwi trzymane sa w pozycji otwartej by nie przeszkadzaly podroznym a widok jest jak powyzej, z reszta dwojki sa namalowane na zewnatrz wagonu i przy wejsciu do kazdego przedzialu.

Szczeka mi opadla gdy zobaczylem oznakowanie ktore konduktor przedstawil mi jako klase pierwsza…

I to jest wlasnie wg oficjalnych oznaczen PKP pierwsza klasa jakby ktos nie wiedzial.

I to jest wlasnie wg oficjalnych oznaczen PKP pierwsza klasa jakby ktos nie wiedzial.

Na bialej kartce, bez jakiejkolwiek pieczatki czy podpisu, brazowa kredka ktos namalowal „1 KL” co traktowac nalezaloby jako zart dowcipnych podroznych ale nasz pan konduktor nie mial watpliwosci – to JEST pierwsza klasa. Jest godzina 3.30, jestemy gdzies za Koninem, wagon ma oznakowanie zrobione przez bratanice klozetbabci, ale, poniewaz jestem czlowiekiem ugodowym :D zaproponowalem ze w skutek zaistnialej pomylki opuscimy rzekoma pierwsza klase i sie przesiadziemy do trzeciej to znaczy drugiej. Tu konduktor eksplodowal radoscia ubeka bo ZLAPAL NAS i teraz to za pozno, nie ma doplaty, nie ma przesiadania sie za to bedzie mandat po 300zl od osoby…

No i przebrala sie miarka (prosze zwrocic uwage ze nie uzywam tu slow niecenzuralnych, podobnie bylo w pociagu choc wiele mnie to kosztowalo), odmowilem przyjecia mandatu, pan konduktor zadzwonil po policje „jedzie pierwsza klasa, bilet ma na druga, nie ma doplaty i mowi ze nie zaplaci mandatu”, zrobilem dla udokumentowania tej szopki powyzsze zdjecia bo przeciez nikt normalny by mi pozniej nie uwierzyl. Tu konduktor utoczyl nieco piany z ust o nieznanych dotad zakazach fotografowania i ze juz ja zobacze co on z tym zrobi. Okolo 4 rano na dworzec w Kutnie dotarlo dwoch funkcjonariuszy Policji. Zobaczyli „dwojke” na wagonie i lekko sie zmieszali. Zaprosilem ich do srodka i pokazalem pozostale dwojki i te sliczna brazowa jedyneczke… Przemilcze co powiedzieli panu konduktorowi bo tez bym sie zdenerwowal gdyby ktos w srodku nocy wyrwal mnie z dyzurki bez dania racji. Nie chcieli ode mnie dokumentow, przeprosili za zamieszanie, oddali nam bilety i kazali wracac do przedzialu. Konduktor chyba wsadzil sobie mandat tam gdzie mu kazali bo poczerwienial na licu, zamilkl i wysiadl z pociagu bez slowa, chociaz przez niego pociag stal godzine w Kutnie a pozniej, jako opozniony, musial przepuszczac wszystkie rejsowe niespoznione pociagi. Nastepne druzyny konduktorskie tez przebakiwaly ze to jedynka ale juz nie mialy ochoty wzywac policjantow ani sokistow.

Jesli napisze sobie kredka na czole „jestem koniem” to uwierzy w to tylko osiol, nie? Ale jak mnie ktos spyta „jak minela podroz?”, odpowiem „naprawde, PIERWSZA KLASA!

Wschod slonca / sunrise

4 Komentarze

Dzis bylo spontan wyjscie na zdjecia o swicie by podgladac jak miasto sie budzi, 4 rano spotkanie i pierwsze deszczu krople. 10 minut pozniej Rzeka Ogrodowa przeplynelismy nad Rzeka Silnica do Rzeki Zytniej, stamtad pod prad Rzeka Grunwaldzka. U zbiegu rzek Jagiellonskiej i brunatnych wod Karczowkowskiej mielismy, przy prednosci 21 wezlow, pioropusze wody ponad dach. Normalnie husaria. Rzeka Pakosz okazala sie zbyt gleboka dla naszej amfibii, wrocilismy wiec do centrum gdzie Ulson nekal zmoknietych przechodniow srednim formatem a my z Mackiem brodzilismy po Plantach. Tak szybkie wstawienie zdjec mozliwe bylo dzieki Mackowi, ktory poratowal mnie cyfra gdy skonczyl mi sie film.

/

I went this morning (4 AM) with friends to have some photo – roaming in the city centre, to catch yawning urban atmosphere in oldest areas. Due to weather anomalias this summer, instead of nice sunrise we reached cloud-burst which brought 50cm deep water floods on streets. There’s few shots of Silnica River, main drain of Kielce.

Miejsce pedalow jest pod butem

with one comment

I tak je umiesciwszy, ruszylem w wakacyje rozruszac troche rower i siebie zeby calkiem nie zardzewiec. Znajacy topografie Kielc pewnie powiedza, ze z KSMu na Bialogon to sie jedzie Krakowska. Pewnie ze sie jedzie, chyba ze rowerek sam do lasu skreci :) Pierwsze osiagniecie to wyjechanie pod „Skocznie” mimo braku kondycji a dzieki megarendzowi skad oczom mym ukazal sie las…   niekrzyzy ;P Dalej pognalem najbardziej znanym zjazdem za skocznia do polanki.

Po dluzszej nieobecnosci zauwazylem w okolicach Kielc olbrzymia wrecz liczbe kapliczek

Dopiero po dluzszej nieobecnosci zauwazylem mnogosc kapliczek i figurek w okolicach Kielc.

Tam sie skreca ostro w prawo (na godz 4-5) i pogina kretym zjazdem przeplatanym polmetrowymi koleinami az wyjezdza sie z tylu najwiekszej strzelnicy wojskowej. Jeden z kieleckich paradoksow: jeszcze chwila pedalowania i legalnie jezdzilem po zamknietym terenie policyjnych koszar, ktore od strony lasu sa calkiem nieogrodzone. 

Osrodek Szkolenia Przeciwchemicznego

Osrodek Szkolenia Przeciwchemicznego

Pokrecilem w strone sredniej strzelnicy, gdzie na PO strzelalismy z KBKSow, a dalej do basenu Lesnego, nic sie tam nie zmienilo. Syf, kila i mogila.

Rezerwat wodnika szuwarka

Basen pierwszy: obecnie Rezerwat Dzikiego Kaczora - polowe basenu przerobiona kiedys na boisko do siatkowki plazowej ma Jozin z Bazin a druga polowe Wodnik Szuwarek. Basen porosniety jest brazowymi i zielonymi tulipanami po owocowych hejnalach.

 

obecnie boisko koszykowki nowoczesnej (wchodzi sie z metalowym koszem na wieze i rzuca za 3pkt

Basen drugi: obecnie boisko do pchniecia-koszem-z-wiezy tudziez miejsce treningu skoczkow narciarskich, z ktorych kazdy wychodzac z progu kladzie snickersa na terakocie i nowa draske na narcie.

Z hala na Bocznej sie nie znamy wiec pojechalem w miejsce o specyficznym zapachu smarow i paliw. Musialem dostac zgode kierownika zeby ustrzelic tego Berliecika. Sie nie czuje jak sie rymuje.

Jelcz (licencja Berlieta)

Jelcz (licencja Berlieta) Linia 44: Herby - Stadion

Najstarszy Jelcz jezdzacy w taborze Zajezdni Pakosz. Pelna czapka wspomnien: taka „osemka” zawozilem Tacie parasol do Iskry, taka „dwojka” jechalem raz przez trawnik kolo wiaduktu Krakowskiego, taka „L” przewozilismy rury przez cala Pomorska i do takiego „32” zostalem porwany z przystanku w celu sprawdzenia biletu po wycieczce szkolnej :) Dlatego w pelni rozumiem stolecznych zapalencow ktorzy odnowili jeden z takich i puscili na zabytkowych blachach w miasto

Dalej przez Karczowke, Brusznie na Bialogon a w drodze powrotnej juz ancwalt bo cztery litery odzwyczaily sie od siodelka ;P Jeszcze przy basenie na Krakowskiej zlapalem jeden z wrzutow ABW – gosci od sreber i hard core’ow ktorzy zrobili najwieksze zamieszanie w swiatku CK graffiti od wielu lat. Ostatnio taki rozmach mial MAE dziesiec lat temu.

 

ABW

ABW

Technodrzewa – kamuflaz miejski

leave a comment »

Od paru lat przy dublinskiej obwodnicy M50 coraz lepiej udajacej autostrade stoja drzewa. Takie troche inne.

Maja pien, widac kore, stozkowo zwezajacy sie ku gorze galezie, igly… Moze troche zbyt symetryczne ale i tak lepsze takie niz ordynarny maszt gsm.

Ostatnio zlikwidowano bramki na tejze obwodnicy, nie wiadomo gdzie schowane kamery fotografuja tablice rejestracyjne, pozniej trzeba zaplacic za dokonane przejazdy. Te drzewa to, jak domniemywam, przekazniki telefonii komorkowej i luzik.

Dumam sobie jadnak ze pewne rzeczy beda sie zmieniac i za jakis czas bedzie sie przejezdzalo kolo zagajnika ktory bedzie dzieki petlom indukcyjnym, zdalnie dzialajacym czytnikom chipow lub kamerom sprawdzal OC, tozsamosc pasazerow, zalegle mandaty, mierzyl predkosc, wlaczal roaming bo bedzie to tak naprawde posterunek graniczny miedzy panstwami w wolnej czesci Europy… taka ewolucja milicjanta schowanego w krzakach z radarem krzyczacego przez radio do nastepnego posterunku ze syrena bosto w kolorze jajecznym przekroczyla w zabudowanym :)

PS. Pachnie troche wielkim bratem, zwlaszcza gdy bedzie mozliwe rowniez sprawdzanie legalnosci oprogramowania na przewozonym laptopie…

Ja brzoza, ja brzoza, jak mnie slyszysz? over!

Klaniam sie, Brulionman Dyzio Marzyciel

%d blogerów lubi to: