Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘pedaly

krotki film o strajkowaniu / short movie about strike

with one comment

Mialem sen: ulica idzie manifestacja, widac jej srodek, kolejno przechodza fale ludzi ktorzy co kilka rzedow skanduja calkiem inne, niezwiazane ze soba hasla, na koncu idza sfrustrowane wasate polaczki rytmicznie wykrzykjac ZLO-DZIE-JE! Kamera od ostatnich uczestnikow tego dziwnego korowodu zaczyna cofajac sie pokazywac twarze i przekroj przez rozne hasla tego korowodu, az dociera na czolo demonstracji gdzie idzie idzie baba z wozkiem drac zachrypnietego japiszona „TEN BANANAS ONLI TU JURO!”

Bylo dwoch braci – Ramzes i Kryzys, Ramzes umarl ale Kryzys zyje. Recesja pcha lud na ulice – tu mozna wykrzyczec gorycz, obawy i niezadowolenie. Strajkuja taksowkarze, nauczyciele, kierowcy autobusow, pedaly (ich dublinski pochod ok. trzydziestu uczestnikow w zeszlym roku to raczej byla Parodia Rownosci z powodu deszczu, ktory zmyl makijaze a niektore parasolki okazaly sie niedostatecznie dzezi)  a do tego emo-koltuny wygladaja jakby tez prowadzily strajk najostrzejszy ze znanych: bojkotujac jedzenie i fryzjerow ;) Paradoksalnie pikietuja obroncy praw zwierzat krzyczacy swe hasla w skorzanych butach…  W dupach sie poprzewracalo ludziom i mysla ze KOGOKOLWIEK obejdzie, ze sa niezadowoleni. I to tak bez wywozenia na taczkach, bez bron na jezdniach, bez kilofow w rekach, bez koktajlu molotowa, eh te wasze zwiazki zawodowe ;P Z dotychczasowych protestow nie wynika nic poza czasowym paralizem ruchu. W weekend w centrum polaczy sie wiele roznych protestow wiec przynajmniej nowe zdjecia zrobie. I moze na ich czele znajdzie sie bananamama z mojego snu ;)  /

I had a dream: protesting people are walking down the street, you see them passing you, it looks like midle of this protest, every ten rows of people shouts different slogans, at the end walks frustrated mustache-faces chanting theirs usually „no more communism!”. From the last row camera is heading to front of the protest through all groups. There is surprising leader of this all mess – woman pushing her trolley screams hoarsely: „TEN BANANAS ONLY TWO EURO!”

There was two brothers – Ramses and Crisis, Ramses died but Crisis lives. People are protesting on streets naively believing ANYBODY cares that.Everybody strikes: taxi drivers, bus drivers, teachers, queers, even anti-fur campaigners wearing leather shoes :) I’m sick of this as they caused nothing more than bigger traffic jams. This weekend will merge next groups in city centre, at least I’ll take some pictures. And maybe at the front of weekend protesters will walk woman with banana trolley from my dream ;)

Reklamy

Bezsennosc w Seattlcach – przemyslenia miesozernego homofoba

14 Komentarzy

Bezsennosc zmusza do filozofowania.

Ostatnio szukajac roznych informacji w sieci, co rusz trafialem na fora wegetarianskie. Ciekawa sprawa, ludzie ci nie podaja swym dzieciom miesa gdyz brzydza sie go przyrzadzac a poza tym chca wychowac swe dzieci na wegetarian jednak pozniej przychodza na te fora z placzem bo Zuzka od 2 lat miesci sie w tej samej sukience a Stasio wyglada na 8 mimo ze ma 11 lat, dzieci maja krzywice i niedobor witamin itp. Jednoczesnie na takim forum przeczytalem, ze to barbarzynstwo zabijac zwierzeta zeby je jesc. To ja wam cos powiem:
To wlasnie niepodawanie miesa rosnacym dzieciom z przyczyn ideologicznych jest barbarzynstwem! Takim samym jak wycinanie lechtaczek malym dziewczynkom z powodow religijnych w afrykanskich rodzinach! Niepojete jest dla mnie zeby przedkladac swoj wydumany system wartosci ponad bezpieczny rozwoj wlasnego dziecka. Ale wszyscy jestesmy wolni wiec mozecie mnie nazywac nadal barbarzynca a nawet udowadniac ze wilk nie zdechnie jedzac wylacznie soje. O smaku kurczaka :)

Wolnosc i tolerancja sa mieczem obosiecznym. Ten miecz pozwala mi (pozornie bo nie jestem z betonu) nie przejmowac sie uposledzaniem wegetarianskich dzieci gdyz nie moje to potomstwo i nie moja odpowiedzialnosc, pozwala mi wozic sie z moim „nielubieniem” tych co swemu koledze przetykaja wackiem jelito grube tak samo jak pozwala pedalom wozic sie z ich heterofobia. Nie przeszkadza to miec kumpla „kochajacego inaczej” jesli trzyma on swe konczyny z dala. Wolnosc i tolerancja dla wszystkich! ;P

Rybka zwana Weganda.

Miejsce pedalow jest pod butem

with one comment

I tak je umiesciwszy, ruszylem w wakacyje rozruszac troche rower i siebie zeby calkiem nie zardzewiec. Znajacy topografie Kielc pewnie powiedza, ze z KSMu na Bialogon to sie jedzie Krakowska. Pewnie ze sie jedzie, chyba ze rowerek sam do lasu skreci :) Pierwsze osiagniecie to wyjechanie pod „Skocznie” mimo braku kondycji a dzieki megarendzowi skad oczom mym ukazal sie las…   niekrzyzy ;P Dalej pognalem najbardziej znanym zjazdem za skocznia do polanki.

Po dluzszej nieobecnosci zauwazylem w okolicach Kielc olbrzymia wrecz liczbe kapliczek

Dopiero po dluzszej nieobecnosci zauwazylem mnogosc kapliczek i figurek w okolicach Kielc.

Tam sie skreca ostro w prawo (na godz 4-5) i pogina kretym zjazdem przeplatanym polmetrowymi koleinami az wyjezdza sie z tylu najwiekszej strzelnicy wojskowej. Jeden z kieleckich paradoksow: jeszcze chwila pedalowania i legalnie jezdzilem po zamknietym terenie policyjnych koszar, ktore od strony lasu sa calkiem nieogrodzone. 

Osrodek Szkolenia Przeciwchemicznego

Osrodek Szkolenia Przeciwchemicznego

Pokrecilem w strone sredniej strzelnicy, gdzie na PO strzelalismy z KBKSow, a dalej do basenu Lesnego, nic sie tam nie zmienilo. Syf, kila i mogila.

Rezerwat wodnika szuwarka

Basen pierwszy: obecnie Rezerwat Dzikiego Kaczora - polowe basenu przerobiona kiedys na boisko do siatkowki plazowej ma Jozin z Bazin a druga polowe Wodnik Szuwarek. Basen porosniety jest brazowymi i zielonymi tulipanami po owocowych hejnalach.

 

obecnie boisko koszykowki nowoczesnej (wchodzi sie z metalowym koszem na wieze i rzuca za 3pkt

Basen drugi: obecnie boisko do pchniecia-koszem-z-wiezy tudziez miejsce treningu skoczkow narciarskich, z ktorych kazdy wychodzac z progu kladzie snickersa na terakocie i nowa draske na narcie.

Z hala na Bocznej sie nie znamy wiec pojechalem w miejsce o specyficznym zapachu smarow i paliw. Musialem dostac zgode kierownika zeby ustrzelic tego Berliecika. Sie nie czuje jak sie rymuje.

Jelcz (licencja Berlieta)

Jelcz (licencja Berlieta) Linia 44: Herby - Stadion

Najstarszy Jelcz jezdzacy w taborze Zajezdni Pakosz. Pelna czapka wspomnien: taka „osemka” zawozilem Tacie parasol do Iskry, taka „dwojka” jechalem raz przez trawnik kolo wiaduktu Krakowskiego, taka „L” przewozilismy rury przez cala Pomorska i do takiego „32” zostalem porwany z przystanku w celu sprawdzenia biletu po wycieczce szkolnej :) Dlatego w pelni rozumiem stolecznych zapalencow ktorzy odnowili jeden z takich i puscili na zabytkowych blachach w miasto

Dalej przez Karczowke, Brusznie na Bialogon a w drodze powrotnej juz ancwalt bo cztery litery odzwyczaily sie od siodelka ;P Jeszcze przy basenie na Krakowskiej zlapalem jeden z wrzutow ABW – gosci od sreber i hard core’ow ktorzy zrobili najwieksze zamieszanie w swiatku CK graffiti od wielu lat. Ostatnio taki rozmach mial MAE dziesiec lat temu.

 

ABW

ABW

%d blogerów lubi to: