Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘nalogi

Pale-NIE

3 Komentarze

Jestem w tej komfortowej sytuacji, że (ranyjulek, który to już raz) rzuciłem palenie tytoniu bo tak się umowiłem z jednym czlowiekiem i wstyd byłoby mi go rozczarować. Szcześliwie od sierpnia – ani jednego peta. Nawet sobie nie wyobrażam że miałbym jak miekka faja zadzwonić i powiedzieć „dałem ciała, palę”.

Kiedyś próbowałem oduczyć tego nałogu moją ukochaną osobę. Uznałem plastry i e-papierosy za oklepane więc podarowałem bukiet pięknych tulipanów a wśród nich jeden z łebkiem opalonym nad gazem. Zdziwionej Uli wyjaśniłem, że ten tulipan lubił sobie zapalić i dziś ma raka…   nie pomogło. Próbowałem zawstydzić podarowując ulubione czekoladki „After Eight” i pyszniutkiego miętowego bejlisa z liścikiem „z podziękowaniem za to, że nie palisz” – wszystko jak krew w piach. Później byliśmy na wystawie „the bodies” gdzie m.in. pokazano płuca zdrowe obok płuc zniszczonych przez nikotynę…  zero wpółpracy, zapaliła zaraz po wyjściu na zewnątrz…

Odpuściłem sobie te misję i przyjąłem, że będę ją kochał jak długo będzie żyła – z rakiem czy bez. Kilka dni temu miała wyjątkowy powód ale okazał się niewystarczająco mocny. A tu dziś, bez okazji, bez nagabywania, sama postanowiła przestać karmić raka. Napisała wymownie „z bólem serca rzucam palenie„. Lepiej pozno niż później, trzymam kciuki Maleńka!

%d blogerów lubi to: