Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘kuchnia

Orzezwienie: 10

with one comment

Ckni mi sie za Kielcami okrutnie ale mam na takie okazje zdjecia, nie tam ze zaraz fotografie, Bog-wie-co, ot, pstrykniete fotki automatycznym gluptakiem, pamiatka z podrozy, dokument z waznego dla mnie miejsca lub chwili. Piszac o bazarach przypomnialem sobie ze mam jeden adekwatny strzal – bez cienia ironii – bardzo mila Pani, ktora byla laskawa poczestowac mnie sokiem wycisnietym z beczkowej kapusty kiszonej, takiej ubijanej nogami z marchewka i ziolami odpowiednimi.

Sa takie smaki jak wlasnie ow sok, jak domowy bigos, jak wlasnorecznie zrobiony kwas chlebowy albo chlodnik, jak kaszanka z Radlina albo wedzona makrela z Janowa i kto je pozna – wnet pokocha a gdy trafi pozniej zjesc wersje przemyslowa z konserwy czy sloika to jeno idzie sie noga przezegnac.

rzecz prosta a zachwycajaca - sok z kiszonej kapusty

rzecz prosta a zachwycajaca - sok z kiszonej kapusty

Od kuchni / at the back

with one comment

Zaplecza w stylu El Urineiro tudziez kalowy zagajnik. W tle wspolczesny symbol Dublina – „szpila”.

funland

Written by brulionman

12, Grudzień, 2008 at 1:21 pm

Pasztet nie-zajeczy

leave a comment »

Plusy: jest to szybki (bo na zimno), fajny (bo sie miesza „tymi rencami i tymi palcyma„) i wydajny przepis (calosc zajmuje okragly stolik o srednicy poltora metra).
Minusy: wymaga starannego wybrania osci ale w przypadku makreli nie jest to szczegolnie trudne.

Skladniki dla 5 osob:

  • dwie duze wedzone makrele (ok 500g ryby w sumie; mowa o polskich wedzonych makrelach lub takich, ktorych konsystencja jest blizsza maslu niz wedzonemu kurczakowi),
  • 2 srednie cebule,
  • 2 duze cytryny,
  • 200g bialego serka typu Philadelphia/Almette (Lidlowe o odpowiedniki tez sprawdzaja sie w 100%),
  • 2 stolowe lyzki chrzanu (jesli jest bardzo ostry – do 2 lyzek chrzanu dodac jeszcze lyzke stolowa smietany ale np. pedziowy Polonaise tego nie wymaga),
  • sol i swiezo zmielony pieprz,
  • bulka wroclawska lub gotowe sucharki „pietki” lub kilka bulek typu „ciabata”,
  • dwie garscie kielkow rzeczuchy lub tylez samo lisci mleczopodobnych ktore zagramanica zwia sie „rocket” a w Polandzie ponoc rukiew jakas tam.

Atakujemy ryby pozbawiajac je skory i osci, uzyskane mieso dzielimy palcami na kesy wielkosci czosnkowego zeba (co pozwala wychwycic ewentualne pozostale osci) i wrzucamy do miski, w ktorej pozniej bedziemy mieszac pasztet. Do miski scieramy cebule na drobnych oczkach tarki. Na tych samych oczkach scieramy skorke z jednej z cytryn. W misce laduje nastepnie nasz pulchny serek i chrzan (i ew. smietana). Dodajemy szczypte soli i pieprzu i przez reke wyciskamy sok z otarkowanej cytryny nie dodajac miaszu. Teraz mieszamy az stwierdzimy ze konsystencja masy jest niemal jednolita.

Wybrane pieczywo kroimy w kromki i podpiekamy lekko uzywajac tostera, grilla lub piekarnika. Smarujemy a wlasciwie nakladamy obficie pasztet na grzanki posypujac wierzch rzezucha lub zsiekanymi liscmi „rocket’a”. Druga z cytryn kroimy w „osemki” i podejmy na osobnym talerzyku do skropienia grzanek przez gosci bezposrednio przed zjedzeniem.
Wliczajac usuniecie osci zajelo mi to okolo 30 minut, dobre danie imprezowe a ze wzgledu na postny charakter – pasujace rowniez na stol wigilijny.
PS. Nie wiem jak to dziala ale po zwyklym umyciu rak nie ma sladu zapachu ani cebuli ani kolezanek ;P

Na podstawie powiesci jam ci jest Oliwer

%d blogerów lubi to: