Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘kolor

Pinhole 4.0 – kolorowy spacer po Kielcach

6 Komentarzy

Otworek tym razem załadowany został kolorem. Raz, bo w tym przypadku nie umiem jednoznacznie stwierdzić, że czarnobielizna lepsza jest niźli kolor (ani odwrotnie), a dwa bo to kolor, którego nie trzeba wołać we własnoręcznie ugotowanej zupie lecz można podrzucić na ce czterdzieści jeden do labu. Brakuje mi tu jeszcze jednej foty ale możliwe że się odnajdzie, oto kilka przykładowych strzałów, niepodobnych do bardzo malarskich zdjęć Betka lecz kryjących w sobie nie mniej poezji, CeKa poezji ;)

KLIK w zdjęcie by lekko powiększyć. Smacznego!

edytowano: wczesniej nie mogłem wstawić ze względów technicznych lecz arcyprzyjemnie ogląda się Kielce, czy to na zdjęciach czy jadąc autobusem, podczas słuchania pewnego setu Matam, do zassania na Footprintsach, polecam!.

Fontanna koło "Samolotu" w Kielcach. (zwanego też z rzadka "Okenciem")

kwiaty przed wieżowcem na KSMie

Pawilony przy Romualda - makabryła, która być może zapoczątkuje serię okropnych, dla odmiany całkiem współcześnie płodzonych, potworów architektonicznych.

tyły apteki i mięsnego, kwartał Astronautów-Winnicka-Zagórska-Źródłowa

oldschoolowy fryzjer, Plac Wolności

ul. Mała / Kilińskiego w remoncie AD 2011

Pałac w Kielczech ;) Widok od strony ogrodu włoskiego wzbogaconego rękodziełami ceramicznymi z Bazy Zbożowej

Odnowiony Rynek w Kielcach. Deszczowa piosenka.

jak Grześ powiedizał: ROZŁEL :))) fragment Kielc z dworcem PKSu widzianym z perspektywy która właśnie znika czyli z Polmozbytu.

(dużo szersza i lepsza jakościowo panorama do obejrzenia na moim „spacerem po Kielcach)

Iskra - przychodnia Kielce ul. Karczówkowska

Przychodnia Iskry, Kielce

Testowe z Ulcynej Exakty

10 Komentarzy

Aparat: Exakta Varex IIa, Carl Zeiss 50mm f2.0, film: noname

Uwagi: 10 najbardziej udanych z naswietlanych prawie w calosci „na oko”, niekadrowane, kolory zarejestrowane jak w oryginale na filmie. Testowe zdjecia dla sprawdzenia szczelnosci puchy, po naswietleniu kilku klatek aparat otwierany w ciemni przy zwyklej czerwonej zarowce zeby sprawdzic czulosc bo zapomnialem a okienka nie bylo, teraz wybralbym inna opcje – naswietlal na 200 liczac na tolerancje +/- 1EV bo w koncu jakiez mogloby byc ISO nonejma jesli nie 100-400…  Za tajemnicze bliki obwiniam puche, ktora mimo ze jest cacuszkiem i wyglada jak Leica dla ubogich, to jednak w ostrym sloncu wpuszcza ktoredys swietlo wiec dolaczy do szeregu analogowych półkowników Gen. Ulsona.

Written by brulionman

10, Grudzień, 2009 at 3:32 am

%d blogerów lubi to: