Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘Grzegorz Karkowski

120 mm

10 Komentarzy

Kiedyś w żartach na preclu poleciało, że „jak będę już naprawdę obrzydliwie bogaty to pchnę velvię w krosie„. Sądząc po tym, że uczyniłem to na średnim formacie powinienem być multimilionerem lecz nie jestem (choć nad tym pracuję). Przeterminowaną o 8 lat Velvię podarował mi Marcin Mi. a naświetliłem ją w pożyczonej od Betka chińszczyźnie, jednakowoż bardzo urokliwej, niemal stylowej z synchronizacją transportu filmu i naciągu migawki.

/ One day on photo newsgroup somebody wrote „when I’ll be extremely reach – I’ll develop velvia in cross process„. So, I should be in top ten of milionairs, especialy that I made this on 120 mm film, but somehow I’m not, even though still working on it but… anyway, I’ve got velvia from Marcin and using borrowed from Betko chinese, but cool and stylish camera I’ve done what you can see:

Slim Lazy z LMF kąpany :)

autosan

Kielce

czarny koń / black horse

taksówka bagażowa / I'd translate this as "luggage taxi" but he's kind of "man with the van" for a rent, removals usualy.

Bart & blunt ;)

1/3 Wójcikiczy (a wkrótce będzie 4) / Pawel Wojcik preparing post card

jazda próbna ;) / Ula's first trip on new bike

Winnica Fashion Spot

CK podwórka / backyards of Kielce

rozmowa z Tomkiem o terroryźmie / interview with Tomek about terrorism on the roof of 10 storage block

to nie tak miało być... / I planned this shot other way... need just do it again

Reklamy

CNK 31

2 Komentarze

CNK

CNK

Grzes, jak to mowia ruscy: HEPI BIORSDEJ!

Raz dwa trzy twoj przyjaciel

leave a comment »

Raz dwa trzy – twoj przyjaciel” – tak sobie urozmaicalismy czas z Cienkim zjadajac transitem ulice Dublina. Zabawa z podstawowki w zamawianie obciachowego kolegi lub dziewczyny w irlandzkiej rzeczywistosci (freak’owa moda ale przede wszystkim powszechna akceptacja dla megagrubasow) pozwala zlosliwie zamowic naprawde hardcore’owe egzemplarze :)

Tym razem bez zlosliwosci. Cienki w osobie wlasnej a przedpokoju klasycznie sosnowym, jest to zarazem najczesciej mordowany przeze mnie obiektywem czlowiek.

cnk

Masta Haba

Cienki

3 Komentarze

Cienki w lesie

Cienki w lesie

Bylo to latem 2008. Grzes juz wiedzial ze – jak to kwiat emigracji mawia – „zjezdza” do Polski wiec wybralismy sie na ostatni wyspiarski chillout w Gory Wicklow. Jest taka zacna miejscowka w wawozie, z jednej strony biegnacy strumien, z drugiej las wygladajacy na nierozprawiczony. Cienki kuca w miejscu certyfikowanym iz nie stanela tu jeszcze Lucka stopa a jak dowodza niezbicie najnowsze analizy amerykanskich historykow z kregow zblizonych do rzadowych, ktorzy chca zachowac anonimowosc, 16 listopada 1444 roku pomiedzy tymi dwoma drzewami po lewej stronie byl hamak w ktorym w wyniku nader nieszczesliwego zbiegu okolicznosci sam Sam z samica przez tuzin zbojcow bestialsko zadzgany nie zostal a 100 lat pozniej Krol Jerzy Nieznany wraz z calym dworem zatrul sie muchomorem.

PS. Cieniutki, sluchaj, Donald sie pyta gdzie by takie ladne buty mozna kupic :) Pozdro czlowiek!

%d blogerów lubi to: