Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘dystrakcja

Koniec Facebook’a i niefrasobliwie wiosenny Dyzio marzyciel

11 Komentarzy

Po wielce przełomowym odkryciu, że komputer kradnie życie, pożegnawszy się dawno z Wild Guns i Mafia Wars wczoraj spuściłem do klopa swe konto służące do kłaniania się FejsBogu. Na pewno szkoda łatwości kontaktu, bycia na bieżąco z wydarzeniami kulturalnymi i inspirujących linków lecz jest to zarazem czasopożeracz zuchwały niebywale, któremu trudno jest, przynajmniej w moim przypadku, się oprzeć. Szkoda życia więc już mnie tam nie ma i od razu doba jest jakby dłuższa a mail spokojniejszy ;)

W weekend poczułem wiosnę i po nocnych Polaków rozmowach zebrałem manele i o 6.00 rano w niedzielę uciekłem do lasu, gdzie w śpiworku, na hamaku wymoszczonym karimatą, z herbatą z termosu i śniadaniem wędzonym nad tlącym się ogniskiem, przyciąłem kilkugodzinnego komara kołysząc się, nasłuchując ptaków i bawiąc się głębią ostrości popsutej radzieckiej lornetki Sumo. Na chwilę zajrzał do mnie pan jeleń ale tylko poszczekał, wygrubasił kilka pączków 15m ode mnie i pobiegł załatwiać jakieś swoje sprawy, a że brzmiał jak buldog z poderżniętym gardłem to z wrażenia nie wcisnąłem nagrywania w kamerce :( Przemierzyliśmy później z Brunatnym (Niedźwiedziem, nie Brulionmanem) lasy od Sukowa do Bilczy zahaczając o Marsa i odkrywając brak nóg gotowych na sezon a wieczorem oglądanie Księżyca przesłaniającego Eta Gem przeciągnęło się do późnej nocy. Lecz i dnia następnego poczułem zew męskiej przygody więc odreagowałem fizycznie wymachując siekierą i klnąc przy tem siarczyście. Ta przedczesna wiosna trzyma mnie właśnie trzeci dzień z zatgadym dosem przed czym Was, moje drogie Dziatki, połykając kalejdoskop pigułek i straciwszy smak, gorąco przestrzegam! :(
A tu amatorski widok z teleobiektywu na tarczę naszego satelity, który brzegiem swej ciemnej strony zasłania właśnie gwiazdę by chwilę później ją odsłonić.

łysy

ej łysy, po ile irysy?

Księżyc tylko swoim „brzegiem” zasłaniał gwiazdę więc raz się pojawiała a raz znikała.

Zaćmienie gwiazdy Eta Gem przez Księżyc

Brzegowe zaćmienie gwiazdy Eta Gem przez Księżyc - tu właściwie tego zaćmienia brak, jest na zdjęciu wyżej ;P

%d blogerów lubi to: