Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘dawne Kielce

Opuszczone stare trafo / abandoned transformer station

15 Komentarzy

Pod koniec ostatniego rowerowania z Tomkiem znaleźliśmy obiekt, który chyba uchował się w czapce-niewidce bo nie wiem jak inaczej wytłumaczyć, że łażąc tamtędy po stokroć nigdy nie wpadł nam w oko. A na oko nie pochodzi z czasów gdy z kościołem św. Krzyża sąsiadowały wielkie kominy z rusztowaniami na zewnątrz choć nie mogę tego wykluczyć. Oto kilka zdjęć wybranych ze względu na niezwykłe światło. Więcej strzalów z tej miejscówki można zobaczyć na SPK i u Dablju.

/ A few shots of abandoned building, former station of transformers, that we’ve found at the end of sunday cycling with Tomek. These pictures were chosen cause of light, but there is more pictures.

dawna stacja trafo, opuszczone Kielce

główny korytarz dawnej komory trafo / main path inside transformer station

dawna stacja trafo, opuszczone Kielce

gra świateł / light crossed from both entrances

dawna stacja trafo, opuszczone Kielce

światło z wejścia z bocznych otworów / linght from the entrance and through the side holes

dawna stacja trafo, opuszczone Kielce

pierwsze skojarzenie: Oświęcim / first word: Auschwitz

dawna stacja trafo, opuszczone Kielce

Opuszczona transformatorownia / Abandoned old transformer

Reklamy

Gdzie jest Basen Napika?

13 Komentarzy

Młodszym czytelnikom wyjaśnić chcę, że nazwa basenu pochodzi od wcześniejszej nazwy ul. Szczecińskiej czyli ul. Piecka (czyt. „pika„). Basen był „na Piecka” czyli fonetycznie „napika” i stąd ów nieszczęsny „Napik„.

Kim był Wilhelm Pieck? Był jakimśtam czczonym przez komunistów niemieckim działaczem ale to nieważne. Ważne, że na Piecka był basen, na który można było wbić się za free z samego rańca albo wieczorem gdy pół „ksemu” przychodziło się tu kąpać po zamknięciu. Lub na czyjś bilet ze starą bajerą „byłem w domu na obiedzie” :) Na Piecka były konkursy na najbardziej przypałowy skok ze startówki na dwa metry i wskakiwanie z przypadkowymi dziewczynami do wody – niby nie były tym zachwycone ale jakoś nadal przychodziły się opalać. Tu można było spróbować swej sprawności w skakaniu z kilku pięter piramidy leżaków do 2 m wody oraz wielu innych „sportów osiedlowych”.

Basen Napika / basen na Piecka

Basen Napika / basen na Piecka

Ciekawa jest symbioza w jakiej koegzystują dwa dość sprzeczne funkcyjnie organizmy czyli kościól i basen. Niby pierwszemu powinien przeszkadzać gwar, negliże i muza z basenu a drugiemu pieśni z megafonów i bicie dzwonów a jednak….  da się?

W zimę górka i lodowisko, na którym Albert tak załatwił nogę, że go dopiero we Francji poskładali. W lato szaber na działkach i „tajne spotkania” w składzie pustaków, z których zbudowano najbardziej falliczną dzwonnicę w województwie. Trzeba było mieć turbo w nogach bo Zbroszczyk zawsze wypatrzył nas swoimi rozbieganymi oczętami…  złośliwi twierdzą, że proboszcz nadużywał latem lornetki wobec dziewcząt w strojach kąpielowych i Pan Bucek pokarał go zezem ;) Na Piecka toczyły się też wojny po rekolekcjach między odwiecznie wojującymi 24 i 28 lub zwykłe sparringi po religii w salce na Głogowej czasem kończące się wizytą milicji (a może już policji?) w szkole.

Na Piecka był wieżowiec z wielkim napisem „KSM” i drugi, w którym spłonął Wojtek. Na Piecka były bloki z klatkami schodowymi w kształcie olbrzymich studni  i na Piecka można było wsiąść w „dwudziestkę” ale najlepsze było, że nieważne czy jechała w lewo czy w prawo – i tak zawiozła Cię na pekaes :) Na Piecka chodzilo się na lody do „Smerfetki” albo na zajęcia do harcówki. Na Piecka mieszkał Majonez, który nas poczęstował zagranicznym masłem z darow, które miało pomarańczowy kolor i było wściekle słone. I choć dziś to już ul. Szczecińska (HGW dlaczego) to basen jest „na Piecka”. Wyjaśniam bo usłyszałem, że „Napik to był bohaterski pies co dziecko z pożaru uratował„. Napik srapik! :) A, no i na Piecka dawno temu zmontowalem zajebisty graffiti jam i jak dokopię się do starych zdjęć to nie omieszkam się pochwalić :)

A tutaj moje ostatnie panoramy z kotłowni „napika” ;P

%d blogerów lubi to: