Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘CCCP

День Победы / Dzień zwycięstwa / Victory Day – 9 V

leave a comment »

Dla nas nieszczególnie radosny dzień bo jednego ciemieżcę zastąpił inny lecz dla wschodnich sąsiadów to wielki dzień co przekłada się na rozmach moskiewskiej parady w 65 rocznicę pokonania Germańców. Polegli żolnierze Armii Czerwonej zasługują dokładnie na taki sam hołd jak hitlerowcy więc pojechałem rowerkiem nie by wdzięczności pokłony bić lecz żeby zwyczajnie zobaczyć jak wyglądają w tym dniu dwa radzieckie cmentarze w Kielcach, zwłaszcza w kontekście medialnego nawoływania do braterstwa w związku z niespodziewanie uprzejmą postawą Rosjan po Smoleńsku.

/ There’s no reason for May 9th to be glorified by Poles as we stopped our slavery under Germany but we became lieges of Soviet Union. Anyway, I wanted to check the look of Red Army cemetery at 65th Anniversary of Soviet victory, especially cause friendly behavior of Russians after Smolensk tragedy.

główny pomnik cmentarza przy ul. Ściegiennego

wejście na cmentarz na Bukówce było zamknięte, podobnie jak we wszystkich świętych jednak ludziom udało się przecisnąć pod łańcuchem na furtce i znicze zapłonęły.

65 rocznica

65 rocznica zwycięstwa Stalina nad Hitlerem

Logopeda potrzebny od zaraz / speech therapist immediately wanted

2 Komentarze

To trzeba po prostu obejrzec, a przede wszstkim USLYSZEC!  Dykcja: 10, gramatyka: 11, w tej drugiej konkurencji rowniez pan redaktor okazal sie nie byc najjasniejsza jarzeniowka w solarium.

Polska jezyk – trudna jezyk :D

Co czlowieka nakreca?

2 Komentarze

Ano doszedłem ostatnio do wniosku ze są to marzenia. Wielu znajomych ma marzenia, niewielu je realizuje dlatego podziwiam ludzi którzy są konsekwentni – nie hodują marzeń aż te im uschną lecz gdy zaczynają pączkować – szykują się żeby je ziścić. Male, duże, ważne i te mniej, wszystko zależy od punktu widzenia.

Np.: przeżyć wschód słońca na plaży w Andaluzji, tańczyć w hinduskim klubie taniec brzucha, zwiedzić okolice Czernobyla, przejść kanałami burzowymi pod swoim własnym miastem, przespać się na sianie w stodole albo na podgrzewanej czaszy 30 metrowej anteny satelitarnej w Psarach, pojechać na miesiąc na foty na Kubę…

Ja też na kilka marzeń ostatnio zachorowałem: spłynąć barką mieszkalna po Królowej Polskich Ścieków, spłynąć barką mieszkalną fragment Dunaju, odbyć rejs po rzece Amur, spłynąć kajakiem ciasnymi odcinkami Nidy, przejechać się koleją transsyberyjska, pojechać schowanym miedzy wagonami węglowymi dokądkolwiek mnie pociąg zabierze, przejść za jednym zamachem cały czerwony szlak Massalskiego z Kuziak do Gołoszyc, wziąć udział w Trancarpatii, zmontować jeszcze jeden dobry plener CKFu gdzieś na Południu Polski….  można tak siedzieć i pisać w nieskończoność.

Ale ale, zacząłem to pisać by poczęstować linkiem do strony z wyprawami rowerowymi. Takich stron jest wiele i często prezentują stokroć bardziej egzotyczne miejsca jednak na tej konkretnej znalazłem zdjęcia rzeczy, na które sam zwracam uwagę. Np wyprawa „stepy i kurhany Ukrainy” – jeden z trzyosobowej grupy szwędających się po Europie kolarzy jedzie w podroż z miłą panią, której rower niestraszny. Tyle pomników, pojazdów, symboli, przedmiotów użytku codziennego i artefaktów z czasów realnego socjalizmu, ze aż chce się pojechać śladem tej dwójki. Do tego klimat picia lokalnych browców, jazdy po totalnych bezdrożach, autostopu Kamazem, spania w namiocie, obcowania z autochtonami, widoków o jakich można zapomnieć na zorganizowanych galopujących wycieczkach…  Smacznego! A oto i snurek do rzeczonych wypraw.

Nie wiem tylko czemu ciągnie mnie w stronę bloku wschodniego i Bałkanów…

%d blogerów lubi to: