Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘Caving

Zaginiona klisza / Missing film

4 Komentarze

ISO 400 rżnięte na 1600, które zacząłem naświetlać rok temu, Dżesiowi dzięki za pomoc w wołaniu i zerojedynkowaniu. Pomijając duble i źle naświetlone to niemal stykówka.
/ ISO 400 @ 1600. I started to run this film a year ago. Developed and digitalized with great help of Betko. Except doubled or wrong exposured it’s almost contact sheet.

Zimowy całodniowy rajd pieszy Skorzeszyce – Kielce / Winter walking in Swietokrzyskie

Parę strzałów z mojej najtrudniejszej zimowej marszruty, ok -25°C i wiatr…

/ Few pictures from my most advanced winter trip

dwóch ludzi brnie przez śniegi

Dwóch ludzi brnie przez śniegi Skorzeszyc / Kris and me about 7AM and -30°C

pola zimowe

Niskie, poranne, zimowe słońce / Low winter morning sun

Zalegające pokiście już nie śniegu lecz lodu / Heavy ice coated trees

las zimowy

W lesie było łatwiej - mniej śniegu / Walking through the forest is easier - LESS snow than in open spaces

Na nieludzkiej ziemi ;) / No country for man ;)

Skuta lodem droga Górno - Józefka - Dallas / Ice covered minor road in forest

Tak piękna miejscówka przy brzezinie trafiła sie nam na ognisko / Camp fire break

Dochodzimy do Niestachowa. Chyba. / Half way passed

Ostatni szczyt przed nami - Otrocz / Las ascend

Jeśli spodobały się zdjęcia – przeczytaj relację. / The story dedicated to above pics, sorry folks, Polish only at this stage :(

Domy na Jasnej / Jasna Street, Kielce

Dwa domy przy ul. Jasnej w Kielcach, spenetrowaliśmy je fotograficznie z Ordinary Guy’em, znaleźliśmy znalezisko, ktorego lepiej nie publikować a wkrótce po naszej wizycie jeden dom spłonął a w drugim znaleziono trupa…  dziwne uczucie, nawet gdzieś mam wycinek z gazety o pożarze, no i ten człowiek…   ciarki na plecach.

/ Two old houses on Jasna Street, Kielce. Shortly after photoroaming with Betko, one of them was burned down and, in second one, dead man has been founded. Strange feeling, goose-flesh…

Jasna 21, Jasna 23, Kielce

Jasna 21, Jasna 23, Kielce

strych przed pożarem

Strych przed pożarem / An attic before fire

pokój dziecięcy

Pokój dziecięcy / Kids room

Betko pożera naszą ofiarę / Betko's consuming our victim

Jasna 27, Jasna 29, Kielce

Jasna 27, Jasna 29, Kielce

kurtka SHL

kurtka SHL / uniform jacket from nearest factory - SHL Kielce

Drepcydes w rezerwacie Milechowy / Milechowy nature reserve

Zostawiliśmy pojazd w Zajączkowie i podreptaliśmy jedną ze zmodyfikowanych pętli Niedźwiedzia. Zdjęcia, ognisko, najładniejsze echo w województwie, zabawa GPSem i wygłupiające się stare konie ;P

/ We left a car in Zajaczkow and walked around Milechowy – with its cave, gorge and naure sanctuary full of birds.

Wenus ze Stomilo / rest

droga do Piekła / road to hell is actualy not a highway

współczesne strachy na wróble / contemporary scarecrow carrying tesco plastic bags

"pogoda w kratkę" / middleforest power junction

spanie na kopcu co to się wziął znikąd / rest again

Wąwóz Milechowy / Milechowy Ravine

wnętrze Piekła / Hell's interior

wejscie do Piekła / Hell's entrance

Miejski fotoszwędacz / Urban photoroaming

nocne focenie / night photoroaming

JEZUS CIĘ KOCHA / JESUS LOVES YOU

balkonoganek? / strange balcony

szalet miejski / toilet

architektura Kielc / architecture of Kielce

betonowy stół do pingponga / concrete pingpong table

a teraz drogie dzieci pocałujcie misia w pysia / that's all folks

NZRP bez mapy / frozen Hell

15 Komentarzy

Nocny zimowy rajd pieszy Chęciny – Jaworznia z nagrodami. Miało być lajtowo bo to pierwszy wypad w śnieg po miesięcznej chorobie, bo w załodze będzie kobieta, bo raczej miał być to wieczorny spacer, bo przecież mróz mocno ścisnął…  Z Chęcin ruszyliśmy w stronę Zelejowej, „nie biorę mapy, na pewno ktoś weźmie” – po drodze okazało się, że wszyscy tak pomyśleliśmy przed wyjściem ;P więc do Jaskini Piekło dotarliśmy na pamięć. Tu pierwsza nagroda – PIEKŁO ZAMARZŁO, wyjątkowy widok niedostępny o innych porach roku – za sprawą cieknącej wody i minusowej temperatury cała jaskinia była przeszyta od góry lodowymi szablami a od dołu fallicznokształtnymi stalagmitami. Tu kilka zdjęć, po które pojechałem specjalnie 2 dni później.

kiedy piekło zamarznie

zamarznięte Piekło / frozen Hell

lodowe szable

lodowe szable / ice swords

lodowe Piekło

lodowe stalaktyty i stalagmity w Jaskini Piekło / ice stalactites and stalagmites in "Hell" cave, Swietokrzyskie, Poland

Z oświetlonego księżycem „Piekła” mieliśmy trzy opcje: niebieskim szlakiem w stronę E7, wiejskimi drogami albo na przełaj przez lasy lub to, co stanie na naszej drodze. Ostatnia opcja wygrałaby gdybyśmy mieli mapę lub przy mniejszym mrozie, poczłapaliśmy nitkami łączącymi wioski ale było to bardzo radosne człapanie. Wkrótce, podczas nietypowych pamiątkowych zdjęć na środku zapomnianej drogi w środku nocy minął nas jeździec w czerni na czarnym rowerze i to był jedyny homo sapiens spotkany podczas tego wypadu. Niedaleko Rykoszyna kolejna nagroda – obowiązki chrostowego pełnił tym razem Betko, który w plecak zapakował zestaw młodego piromana więc mimo trzaskającego mrozu i niezbyt suchych znalezionych gałęzi udalo nam się rozniecić calkiem spore ognisko i nawet upiekły nam się kiełbachy.

Dalsza droga to już było połykanie kilometrów na trasie Małogoszcz – Piekoszów ale tu trafiliśmy na ostatnią nagrodę – potężny pług kolejowy o wyjącym silniku z bardzo mocnym migającym niebieskim kogutem. Wiatr choć niewielki spowodował, że temperatura odczuwalna oscylowała w okolicach -25°C więc gdy zalogowaliśmy się w Betkowej kolibie a w kominku strzelił ogień, z piersi samoistnie wyrywało się raz po raz westchnienie ulgi. Zaraz oczywiście laptop i sprawdzanie na google maps jak bardzo daliśmy ciała. Jak widać – bardzo ;P

A tu sznurek do wersji wydarzeń z Betkowego kąpaktu. Tomek też zarzucił foty ale nie jestem pewny czy bez konta na coraz bardziej nieznośnym fejsbuku można je zoczyć – próbować można tutaj. Mimo braku mapy i ominięcia lasu to był bardzo pozytywny wypad, ciut ponad 16km w temperaturach od -15°C do -25°C, podziękowania dla załogi G i szacun dla Magdy za drepcydes w noc, śnieg i mróz, zuch dziewczyna! :)

Miedzianka

8 Komentarzy

Udało się, pojechaliśmy z Dźwiedziem przyjrzeć się bliżej jednej z jaskiń w Miedziance k Kielc, był to pierwszy poważny wypad pod ziemię. To naturalna jaskinia nosząca jednakowoż ślady eksploracji w celach górniczych.

/ It happend last saturday – together with my friend, Mike, we were exploring one of Miedzianka caves in Miedzianka, Poland (20km from Kielce). Natural cave with man made corridors and grooves during mining history of this place. That was first serious descend in my life.

Niedźwiedź w jaskini / Mike "The Bear" in cave

skośny korytarz / a corridor, the one far from vertical

zalany głęboki szyb / seems to be bottomless sunk groove

belka dźwigowa / elevator shaft

Michał na zalanym rozdrożu / Mike od the flooded crossroads

40m szyb / 40m deep groove

część z wysokim sklepieniem / one of rooms ina this cave is few meter high

za odgłosem spadających kropel / we followed the sound of falling drops

korytarz w którym znaleźliśmy słoik po Majonezie Kieleckim / a dead ended side corridor where we found an old mayonesse jar

bardzo strome podejscie po ubłoconych skałach w jaskini / realy steep muddy climbing

łatwy korytarz sztolniowy / a man height corrdor

coraz silniejszy cug / increasing draft

W jaskini natknęliśmy się na nietoperze, robaki, larwy, pająki i ślimaka / In the cave we found the bats, bugs, worms, spiders and snail

uratowani, bociaaaaan! / surprise surprise - we found another way out

Schowane w zboczu góry wyjście / an exit hidden among folds of mounatin slopes

widok na czynną kopalnię o zmierzchu (ISO 12600) / view from exit - mine at dusk

widok na czynną kopalnię "Miedzianka" o zmierzchu (ISO 12600) / view from cave exit - mine "Miedzianka" at dusk time

Okrążyliśmy górę i weszliśmy ponownie pierwotnym wejściem. Jedna z pierwszych komnat ma ścianę pokrytą gesto liczbami... wygląda to jak prehistoryczny Matrix / We walked arround the hill alnd and entered again through the original entry. One of very first of several great rooms in this cave has its wall totally covered with strange numbers... looks like ancient matrix

wielka skała wciąż podtrzymywana przez mały palik / little stick against great rock - still works!

wilgotność w górnych korytarzach / foggy shots - humidity in upper corridors

zaufać drewnu / in timber we trust ;)

najwyższy punkt do którego dotarliśmy / highest part of cave we reached

jo sem netoperek / Bat, the beginning

Odbijające światło krople wody na białych, "suchych" partiach skał / light reflected in water drops covering dry parts of walls

Ostatnią sobotę uważam za bardzo udany wypad, podziękowania dla Szkiela i Jaskiniowca za cenne rady. W tle Księżyc. / Mike, Moon and me after finish of second descend last saturday.

Mile zaskoczony jestem że jaskinia to nie tylko proste drogi jak w muzeum ale też wspinanie, schodzenie, chodzenie na czworakach i czołganie. Górę pod którą jest owa jaskinia przeszliśmy na wskroś dwukrotnie i mimo 60 minut spędzonych pod ziemią zostawiliśmy sobie jeszcze coś na deser następnym razem. Doświadczenie zdobyte podpowiada: niezbędna każdemu jest co najmniej 1 jasno świecąca latarka, KASK i laska/kijek trekingowy/nordicwalking; przydatne były by liny i uprzęże. Dwie zmyłki z tej jaskini: 1. krople wody na suchych (jakby kredowych) ścianach załamują światło latarki tak, że wygląda jakby wpadało z drugiej strony korytarza sugerując wyjście na zewnątrz; 2. zależnie od ustawień latarki powierzchnia płytkiej kałuży może odbić obraz skały ponad nią strasząc otchłanią w dół lub przeciwnie – głęboki szyb zalany wodą z unoszącym się na powierzchni osadem może wydać się płyciutką kałużą. Po powrocie znaleźliśmy wiele opracowań dotyczących tej jaskini, włącznie z jej planem ale tam pod ziemią, w totalnej ciszy (nie licząc kapiącej wody) czuliśmy się jak co najmniej odkrywcy bursztynowej komnaty ;)

/ I’m glad cause cave discovering is not only straight, flat, boring floor eg. museum, we’ve been climbing, descending, wallking on all fours and even crawling. We went through the mountain which contains this cave, spent 60 minutes underground and left few things to discover next time.

Experience we’ve got suggests: necessary for each one is at least one strong torchlight, helmet (!) and cane / treking or nordic walking stick. Useful and worth considering could be ropes and harnesses. Two misleads of this cave: 1. drops of water on dry (like chalk) walls refract light of torchlight so that it looks as beam coming into the corridor from the other side suggesting exit which is false; 2 depending on the light beam settings, area over the shallow puddle can be reflected in water surface pretending image rocks of abyss down or, which is worse, the other way: a deep flooded shaft and floating on the surface sediment may seem little shallow puddle so be careful.

Jaskinia Piekło / Hell Cave

leave a comment »

Wejście do Jaskini "Piekło" koło Chęcin / An entrance to cave called "Hell" near Chęciny, Poland

W najbliższym czasie montuję wejście do dużej, wielokomnatowej jaskini, bez hardcoru, uprzęży, karabinków, lin i tego wszystkiego czego naoglądaliście się w „Zejściu” ;P A lada moment pojawi się post ze zdjęciami z rajdu pieszego w którym zahaczyliśmy o 3 podkieleckie jaskinie (zdjęcie powyżej) więc bądźcie czujni (lub pozwólcie się wyręczyć przez subskrybcję RSS)

/ Pretty soon I’m going to explore a great cave with several sub-rooms, not extremely and wihout all stuff you’ve seen in „The Descent” ;) and during next few days a new post should be done – about last trip with lots of pics (including a bit exploring of three local caves) so stay up to date by RSS

%d blogerów lubi to: