Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘brulion

Ile rzeczy pomieści jedna doba?

6 Komentarzy

Zdrowe balety w nieznanych domach, 
dowody rzeczowe na telefonach, 
ludzie patrzący wrogo po pagonach, 
w życiu jak w tivi – znów „radio romans”…

Niedziela szybka jak z bitcha trzask. Mrugnąłem okiem i już minęło zaćmienie łysola, tatar z łososia, pogawędka z consigliere – niestety jego lokal zniknął z kuliunarnej mapy miasta, poranny żur co stawia na cztery kopyta i pozwala głośno śpiewać w kościele, szybkie spięcie, szybki sen, szybki se… a właśnie że nie ;p wolny spacer z niespodzianką na Sadach, disco polo w Radiu Kielce, boazeria pachnąca starą emerytką, wyprawa po cartoon, zerwany film, autobusy bardzo lubię, kombinat budowlany, pokój z widokiem na cmentarz, nowy termometr za oknem, bunc z prawdziwkami i twaróg z czarnuszką, pierwszy gulasz w Czardaszu, ściemniony wniosek pożyczkowy, oka zrzut na sesję w firankach, myśli tłoczące się szybciej niż zdolność ich wklepywania przez palce, wymyślony kolejny nikomu niepotrzebny wynalazek – podgrzewacz do noża który ułatwia smarowanie masła prosto z lodówki, dużo spontanu i tyleż dystansu, bardzo fabularne sny, początek remontu, bardzo ładnie wydana pocztówka (a wystawa już w najbliższy piątek!), zakupy w Biednejrące niesione we dwóch w koszyku, szybki i szczery poemat pt. „co basia ma jeszcze” a przed nami kolejny tydzień ciężkiej, owocnej i przyjemnej pracy – czego Wam i sobie życzę :)

Kolejność dowolna.

Czy mamy jakieś zdjęcie ilustrujące dzisiejszy dzień? Panie Heniu! Proszę wprowadzić PIN! Pan Heniu kręci głową horyzontalnie, nie mamy takiego zdjęcia, nie mamy pańskiego płaszcza. Dobrej nocy ludkowie, użyjcie własnej wyobraźni.

Reklamy

Written by brulionman

11, Grudzień, 2011 at 11:00 pm

Zanotowano w brulionie

with one comment

Z roznych gatunkow mysli kraza roje po mojej glowie, czas przestukac je na siec nim umkna

PASZCZA w jaskiniach Marble Arch, swiatlo zastane

PASZCZA w jaskiniach Marble Arch, swiatlo zastane

Czarna rozpacz byla gdy przyszlo mi wybrac pocztowke z Kielcami by wyslac z wakacji, w bolach i mozole udalo sie wybrac te najmniej obciachowa. Za to z wypadu do irlandzkich jaskin Marble Arch w Polnocnej Irlandii nie wybralem zadnej pocztowki bo byly az dwie, obie zdominowane przez kolor czarny i takie ujecia jakby zrobil je szwagra zony brat rodzony. Przechodzi ludzkie pojecie. Szczesciem rozczarowalem sie pozytywnie, bo choc daleko tamtejszym stalaktytom i stalagmitom do tego co skrywa Jaskinia Raj, to jednak wszechstronnosc form, rozmiary jaskini, sprytne podswietlanie (niestety wylaczane przez przewodnika po omowieniu danej stacji drogi krzyzowej) i niesamowite wrazenie plyniecia lodka po rzece, ktora przez owe jaskinie przeplywa – wszystko to na plus zaliczyc wypada. I nawet gdy okazalo sie ze musimy czekac 2h 15 min na wejscie, bo przed nami pietrowy autobus przywiozl wycieczke sniadych turystow, nie nudzilem sie mimo ze padalo. Fotografie jakies stamtad to mam nadzieje ze Ula pokaze bo ja poszedlem wszak z aparatem ale zorientowalem sie w srodku ze nie mam az tak zelaznego uscisku by robic z reki przy czasach ponad sekundowych przy w pelni otwartej dziurze. Pstryknelo mi sie za to mju ale swiatlo zastane przeroslo, delikatnie mowiac, mozliwosci tego kompaktu stad jakosc taka a nie inna ;P

 

obiecana Karlosowi - NIEPASZCZA czyli pionowy usmiech speleologa ;)

obiecana Karlosowi - NIEPASZCZA czyli pionowy usmiech speleologa ;)

 

 

Pomimo ignorowania zycia politycznego tak w Polsce, Irlandii jak i na swiecie, ciekawym wielce czy rece Ku Klux Klanu okaza sie dosc dlugie by wyborow prezydenckich w hameryce nie wygral kandydat ktory nie zapewni nalezytej obrony bialym mezczyznom, kobietom i dzieciom wkrotce beda stanowic mniejszosc rasowa w USA jak ostrzega KKK przytaczajac BADANIA AMERYKANSKICH NAUKOWCOW. Inna inszosc ze dawno nie widzialem tak udanego pastiszu na obydwoje wiodacych kandydatow na preziowy stolek.

Ganek ma jedno okno wybite a BARAK OBAMA :) 

Omijanie miesa, ryb a nawet produktow odzwierzecych typu miod czy ser w jadlospisie przestalo mnie dziwic gdy pomyslec co ludzie potrafia wymyslec. Sa tzw witarianie ktorzy jedza tylko warzywa i owoce ale wylacznie niegotowane. Ma to pomoc zachowac witaminy. Frutarianie zas to grupa ludzi ktorzy jedza tylko to co samoczynnie spadnie z drzewa (mieso wykluczone chocby golab mial zawal). Ktoz nie marzyl o surowym kartofelku lub buraczku albo o czekaniu az spadna wisnie, truskawki czy pomidory ;P Mozna schudnac? Pewnie ze tak :)

PS. Krotka lekcja rosyjskiego: Nieopoznannyj Ljetajuszczi Abiekt (NLO) = UFO

%d blogerów lubi to: