Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘bmx

Bike Expo 2010

with one comment

W weekend odbyły się pierwsze międzynarodowe targi rowerowe w Kielcach. Nie trzeba jechać było za granicę żeby zobaczyć najnowsze modele i rozwiązania światowych potentatów pedałującej branży. Podczas targów byly kilka razy dziennie organizowane pokazy jazdy na BMXach, odważne triale Krystiana Herby, odbył się też festiwal amatorskich filmów rowerowych (Johny, czemu nie wystartowałeś?) w których zwyciężył ten film, parada rowerowa widocznej poniżej pomarańczowej hałastry, kilka konkursów (Presto gratulacje za wygranego BMXa!) i testowanie wielu modeli, w tym wspomaganych elektrycznie oraz bankiet który niech pozostanie tajemnicą :)

Jako współorganizator tych targów na stoisku MTB Kielce zbieraliśmy Wasze uwagi i propozycje które pomogą nam ułatwić życie rowerzystom w Kielcach i regionie (planujemy debatę publiczną w tej sprawie w kwietniu 2011, szczególy zostaną podane na mtb.kielce.pl) Uważam te targi za bardzo udany debiut wystawienniczy, apetyty na przyszły rok rosną! A oto kilka wybranych zdjęć z targów Kielce Bike Expo 2010  >>>więcej zdjęć<<<

zdjęcie grupowe uczestników parady rowerowej podczas Kielce Bike Expo 2010

a tutaj panoramiczne zdjęcie w jakości pozwalającej na odnalezienie swojej twarzy w tłumie pomarańczowych rewolucjonistów

otwarcie imprezy

Dzięki wszystkim, którzy odwiedzili nasze stoisko i podzielili się swymi pomysłami. Na zdjęciu: część ekipy MTB Kielce

Krystian Herba w akcji - kliknij żeby powiększyć / Click to enlarge pic

trialówka z częściowo przeźroczystym widelcem. rider: Krystian Herba

Najprzyjemniejszy (trakcja, wygląd) rower targów, ciężko było go zastać na miejscu a kapcie pięknie przyklejały go w zakrętach

najdłuższy i najtrudniejszy w manewrowaniu rower targów, wzbudza uśmiech i przychylność przechodniów niegorzej niż beagle ;) ileż na tym sprzęcie powstało fotek na fejsa i n-k :)))

Full dla najmłodszych MTB maniaków

design rowerowy

coraz więcej firm proponuje modele składane - do miasta, na dojazd do pracy, po złożeniu nie sięga "to to" nawet kolana

Stary jestem ale dopiero teraz to do mnie dotarło - rower to nie musi być góral, może dobrze się prowadzić, pozwalać na wygodną pozycję i być kolorowo wystylizowany

najdelikatniejszy rower dla kobiet w letnich sukienkach i (nomen omen) pedałów ;)

prawdopodobnie najdroższy rower na targach - 30 000 zł bez złotówki

stylowe ostre koło w którym nawet łańcuch jest biały

przyczepka do przewozu dzieci zmieniająca się w wózek

najmniejszy rower targów wyprodukowany przez spółdzielnię inwalidów

zimowe kapcie z kolcami

można zadbać o to by najmłodsi pasażerowie nie mieli much na zębach - wystarczy zamontować im taką owiewkę

Kross

uśredniając każdy producent rowerów pokazał jeden model ze wspomaganiem elektycznym

Kona

najnowsza zjazdóweczka Kony

przebojowy design stroju kolarskiego i ładniutka szosówka

pokazy jazdy na iksach w hali

jednoosobowy tandem - lżej jechać, ciężej skręcać ;P

1,5 km na trenażerze było dla wielu knock-outem ale nasz zawodnik przyszedl w laczkach niemal prosto z bankietu i trzasnąl najlepszy czas (ostatecznie zająl 2 miejsce) gratulacje!

DH z elektrycznym wspomaganiem, wygląda deczko jak 125ccm :>

najlepszy (subiektywnie) rower na targach ze wspomaganiem elektrycznym - przeniesienie wspomagania bezpośrednio w tylną piastę zaowocowało najpłynniejszym przyspieszaniem i jego zakończeniem, poza tym jest opcja retardera odbierającego energię przy hamowaniu i ładującego aku tego KTMa

nowe zastosowanie nagolenników - czołganie się i chodzenie na czworakach po jaskiniach

stylowy rower dla inwalidów, na pierwszy rzut oka - poziomka

kamery do sportów ekstremalnych - montowane na kask, na uprząż lub przyssawkę na zewnątrz pojazdu

pokaz x-ów na funparku przed pawilonem targowym

wystawa zabytkowych rowerów

gwarantujący pierwsze miejsce zwycięski skok w konkursie na najwyższy bunny hop - 85 cm

Reklamy

Ostatni post z wyspy

26 Komentarzy

W Dublinie dostrzegłem dwa rodzaje usług, których nie spotkałem na kieleckim czy polskim rynku – po pierwsze mobilność czyli zdolność do świadczenia usługi u klienta. Odpowiednio zabudowane ciężarowki i vany dostarczają przeróżne usługi – lekarz weterynarz, spawanie i naprawa alufelg, psi fryzjer, niszczenie dokumentów a z miejskich inicjatyw – obwoźna biblioteka publiczna. Drugi rodzaj usług to automaty – poza znanymi i spotykanymi jak fajki i gumy nie-do-żucia (choć po coś mają smaki hehe) trafiłem na automaty z kanapkami, bukietami kwiatów, tamponami i podpaskami czy spryskiwaniem woda kolonską. Może w kraju znanym z „Lehwaleza” również komuś przyhula taki biznes. Powodzenia!

czolo nieskazone mysla ;)

czolo nieskazone mysla ;)          fot. Ulson von Jungingen

I jeszcze pare słów tak bardziej z wnętrza, od siebie, z dzianiny. Kiedyś bylo katowanie rometowskiego „talbot” BMXa przez 12 miesięcy w roku, pirackie radio KSM FM i odpalanie Steyerow. Kiedyś były szalone podróże Borewiczami 125p, płonące „mercedesy” na Źródłowej i kukła Tomka. Kiedyś było dużo krzywych akcji z psami i kanarami. Kiedyś był Wspak, 3 litry, jam na basenie i ZDZ, sekta RS4 i rapowe poniedziałki w „Famie”. Kiedyś były studia, wycinanie szablonów przez całą noc siedząc na 23 kanale głównej czterdziestki i pierwsze miejsce Astrą GSI w kategorii największych pojemności. Kiedyś była CeKa Idea, pl.listsrv.chomor-l i inne newsgrupy. Kiedyś były plenery CKF i ekspedycje MTB Kielce, te dwie przygody w nieco zmienionej formie trwają we mnie do dziś.

Za kilka dni do teczki „kiedyś” dołączy wyjazd do Irlandii. Jak zmierzyć swój pobyt na wyspach – litrami rudej wody na myszach, gramami zielonego surowca, liczbą wyrolowanych rodaków, procentem spłaconego kredytu, ilością leczonych zębów…? Ja tego nie mierzę, dla mnie to dwa i pół roku z dala od rodziny, przyjaciół i ziemi, której oddałem duszę, dwa i pół roku „wojska”, samodzielności ale też miłości i niezależności.

Za tydzień kraj, pępkowe u Raka (gratuluje nastepnej dziewczyny!), wesele Punkracego i planowana fotopielgrzymka do Oświęcimia by przywitać się z Ojczyzną i poznać miejsce kaźni. Jednak, to poszukiwanie pracy będzie priorytetem więc tak krawiec kraje jak mu staje ;) i z czasem wolnym może być podobnie ale – drżyj rowerku, nadchodzę! :D

Od jutra będę bez netu więc o cierpliwość proszę w komunikacji. Uff, obżarłem się pasztecikami upieczonymi przez Reet i ledwo sie ruszam. Reet to ta miła pani po prawej stronie na poniższym zdjęciu.

Tania, Katrin i Reet - sasiadki (jakie siatki!?) moje / my roommates

fotolaurka ;P Tania, Katrin i Reet – sasiadki (jakie siatki!?) moje / my roommates

A tu wizyta u polskich fryzjerek w Dublinie. Dwóch dżentelmenów z racji wieku nudziło siedzenie nieruchomo przed lustrem (tez tak miałem w nieistniejacym zakładzie na Mickiewicza), obrocenie foteli rozwiązało ten problem :)

polski fryzjer w Dublinie

Polski(e) fryzjer(ki) w Dublinie. Na zdjeciu Kuba lat 4 i Bartus (piekne imie, nieprawdaz?) lat 3

I byłbym zapomniał – przyleciała z Lublina rakieta i dwa dni temu odleciała z najbardziej chilloutowego miejsca za Finglas

Wika i Rafal - dzieki

Wika i Rafal – dzieki

Dzięki za 10 000 odwiedzin, ostatnio ogladalność przerosła moje oczekiwania motywując do dalszego pisania i zdjęciowania więc jak zzerojedynkuję się w kraju to wrocę do blogowania. Do zrobaczenia w Polandzie! ;)

Rowery „poziome” – reklamy

leave a comment »

Dwie znalezione na toxel.com reklamy rowerowe: pierwsza i druga. Na glownej stronie zbieranina najkreatywniejszych reklam, grafik i dizajnu, takich co to kursuja w mailach „do wszystkich” z rozszerzeniem *.pps  :)

PS. Celowo linki a nie obrazki gdyz jak dotychczas z jednym tylko wyjatkiem wstawiam na tym blogu zdjecia wylacznie wlasnego autorstwa. Ambicja taka.

%d blogerów lubi to: