Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Posts Tagged ‘Ballymun

Fotoszwedacz (mniej foto, bardziej szwedacz) / Photoroaming (rather roaming than photo)

leave a comment »

Tak z pol roku temu wpadl Szalas, ZOO, straty-taty, nocne Polakow rozmowy, kefirny poranek, aparat w reke i pojechalismy do ludzi mieszkajacyh pod atomowym grzybem, na ujecie wody za zamknietym mostem, poszwedalismy sie ale mocno czujnie po Balimunie a w polowie drogi na jeden ze szczytow Howth przyszedl es od Kaczego ze sie zbiera z chaty wiec w tyl zwrot i spotkalim sie w centrum na fotoszwedaczu.

Z tego wyjscia do pokazania nadaje sie jeno strazak:

3/4 emigracji CKF

3/4 emigracji CKF

i jeden strzal z balimunskich golebnikow ;)

A golebniki dlatemu* bo obecnie mieszka tam tyle samo golebi co ludzi, poza tym CI ludzie maja specjalny styl wybujanego chodzenia tzw. pigeon walk – jak polskie dresy plus golebie bujanie czerepem :)

Ballymun

Ballymun

* – (c) Czesio

Budujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom…

leave a comment »

tylko kto go kupi gdy wokol same „sprzedam” i „wynajme”?

dom

koniarskie osiedle sie zmienia, za plotem rusztowan las

Written by brulionman

24, Październik, 2008 at 1:49 pm

Baile Munna

3 Komentarze

Wrocilem z urlopu w kraju ktorego minusy nie przeslonily mi plusow do tego stopnia ze za ok poltora roku planowany jest powrot na stale czyli mowiac jezykiem Polonii irlandzkiej – „zjechanie”. Ciezko byloby zebrac do kupy kogo mialem przyjemnosc spotkac i gdzie byc ale powiem tylko ze naladowalem psychobaterie a z zaplanowanych rzeczy nie udaly sie jedynie: splyw kajakiem, przeprawa blotna i przejscie calego szlaku Massalskiego Kuzniaki – Goloszyce. Nie ze wszystkimi dalem rade spotkac sie i nie udalo sie z kazdym zamienic dwa slowa na spokojnie ale jestem uradowany wyjazdem. Jakies tam zdjecia robilem, pewnie, glownie towarzyskie wiec nie bede ich tu wstawial tylko jak znajde chwilke to pozatykam skrzynki mailowe.

Tymczasem cos z zaleglych fot: nieistniejacy juz wiezowiec na Ballymunie, ostrej dzielnicy gdzie wschodnioeuropejscy robotnicy wynajmujacy apartamenty egzystuja z irlandzka patologia z socjalnych blokowisk. Wiezowce nosily nazwiska wielkich Irlandczykow lecz nie jestem w stanie rozpoznac ktory byl ten na zdjeciu. Dla zainteresowanych wykaz wiezowcow Ballymunu (nie wliczajac mrowkowcow takich jak ten w tle). Zapewne najciekawsze zdjecia czekaja wewnatrz, jednak resztki instynktu samozachowawczego podpowiadaja ze na widok intruza (i to z aparatem) mozna sie spodziewac wszystkiego zarowno po narkomanach, przygodnie kopulujacych parach czy nastoletnich dresach. Ciekawe ze wsrod okien zabitych deskami lub zaspawanych blacha nadal mozna znalezc takie z zawieszona firmanka lub praniem. Pustostany sa jednak zamieszkale – istniejace wiezowce tworza najwiekszy golebnik jaki widzialem :)

 

Ballymun

Ballymun

ZZIB: Pozdrowienia dla grotolazow z zastepu Nestle ;) CZUWAJ!

Written by brulionman

19, Sierpień, 2008 at 7:02 pm

%d blogerów lubi to: