Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Archive for the ‘wypozyczalnia pomyslow / ideas sharing’ Category

Symulator ras, kabaret i gniotAlert

3 Komentarze

Symulator ras. Istnieje analiza twarzy ludzkich roznych narodowosci, ras, plemion. Na stowke sa takie programy zbudowane na potrzeby interpolu do poszukiwania twarzy przestepcow. Mozna wrecz prognozowac jak bedzie wygladac twarz czlowieka po uplywie np 10 lat i to w roznych wariantach. A gdyby tak przeanalizowac twarz konkretnego czlowieka, np. Helmuta Kohla i ustalic jej miesce posrod twarzy biorac pod uwage kolor skory, ksztalt czaszki, rysy twarzy, wlosy, rozstaw, kolor i rozwarcie oczu, wiek skory, gestosc i kolor zarostu, otylosc itp. to mozna by wygenerowac twarz by sie przekonac jak wygladalaby japonska, zimbabwejska czy eskimoska wersja Helmuta. Gdyby w analizowanym banku twarzy byly naprawde wszystkie geby to moglbym zobaczyc np. swoja mache w wersji z zespolem Downa. Mordo ty moja! :) Podobny efekt uzyskano zamieniajac kolorami Baraka z Makkejnem tutaj.

A teraz dla rozluznienia nadmiernie spietych zwieraczy najbardziej niesamowita rasa: POLACY – czesc pierwsza i druga, jaja z nieba, piekla i z „Polacy”, calosc w wykonaniu kabaretu Neonówka. Dawno sie tak nikt nie postaral :)

Przy okazji przestrzegam przed kolejnym gniotem, zwie sie to „Armia Boga” i wczoraj po kwadransie udalo mi sie uniknac calosci badziewia, chyba ze ktos pragnie zobaczyc rumunska odmiane komisarza Halskiego szalejacego dacia 1300 i ujarzamiajacego przy okazji nieodkryte przeze mnie zrodlo strachu w tym horrorze/thrillerze :P

Nietoperek na Zytniej

2 Komentarze

Betko ostatnim postem a zwlaszcza slowami Marty, przypomnial mi historie, ktora wymyslilem dawno lecz nigdy sie nie ziscila.

Jest sobie hala. Ma zaplecze. Na dachu zaplecza jest silna lampa. Lampa oswietla okraglym snopem sciane sasiadujacego wiezowca. Namalowano na niej (na scianie, nie na lampie) glob Ziemi bo tak rozkazal wizjoner centrostalu.Jest sobie kawalek czegostam plaskiego i nieprzezroczystego np dekiel od beczki. Sa narzedzia pozwalajace wyciac pozadany ksztalt w owej plaskiej materii.

Teoretycznie, gdyby wyciac z owego dekla ksztalt batmana i umiescic na lampie to jego cien pojawilby sie w sporych rozmiarach na dobrze oswietlonym, wysoko polozonym i widocznym zarowno z samochodu jak i z pociagu miejscu :) Teoretycznie. Bo praktycznie – dupa, jak mawiaja ludzie prosci. Chyba ze sie komus zechce zrobic z Kielc Gotham City…

Written by brulionman

8, Styczeń, 2009 at 7:07 pm

uLOTNE portrety

with one comment

Mialem sen. Projekt parafotograficzny ktorego celem jest danie odrobiny szczescia dzieciom uposledzonym umyslowo.

Elementy skladowe:
– ludzie dobrej woli: 6 spadochroniarzy, operator kamery na ziemi, fotografowie do wykonania portretu, opieka medyczna podczas skokow…
– finanse pokrywajace koszty: materialow fotograficznych, wydrukow na plotnach, transportu ludzi zaangazowanych w projekt oraz ew. sprzetu rehabilitacyjnego, paliwa do samolotu, oplat lotniskowych (o ile nie mozna ich umorzyc) wynajecia pilota, wypozyczenia 2 kamer, zakupu plyt DVD…

Droga do celu wiedzie przez zrobienie portretow wybranym np 5 dzieciom uposledzonym umyslowo, ktore nie beda miec w zyciu okazji skoczyc ze spadachronem. Nastepnie te portrety sa drukowane na plotnie (o elastycznosci i grubosci flagi) w formacie 2x3m kazde. Plotno jest przytwierdzane w ustalony i bezpieczny sposob do skoczka, ktory skacze ze spadochronem i powiewajacym plociennym portretem. W miare mozliwosci* dzieciaki ogladaja to z dolu na zywo na plycie lotniska. Za skoczkami skacze jeszcze szosty ktory ma kamere na kasku i filmuje zarowno swoj lot/skok jak i pieciu kolegow w dole. Z dolu druga kamera filmuje spadochroniarzy.

Piecioro dzieci dostaje flage ze swym portretem, zmontowane z kamer filmy na CD i urozmaicenie niewesolej codziennosci. Takie same filmy dostaja skoczkowie w zamian za wolontariat. Mozna to zrealizowac angazujac odpowiednich sponsorow oraz media i chociaz snilo mi sie ze dzialo sie to na Bazie Zbozowej i lotnisku w Maslowie to mozna to zrobic gdziekolwiek w Polsce.

*-zaleznie od rozmiaru funduszy ktore uda sie pozyskac. przy ekstremalnie duzym budzecie nie trzeba by flag i zdjec bo starczyloby pieniedzy na skok kazdego z tej piatki w „tandemie” z instruktorem. Jednak slabo widze zebranie az takich srodkow.

To wszystko mi sie dzis w nocy przysnilo w bardziej kontrowersyjnej wersji jednak dzieki sugestiom zyczliwej osoby (dzieki!) dotarlo do mnie ze sen wymaga przerobek wiec pozmienialem.

Ministerstwo Kultury (departament czystosci mediow)

3 Komentarze

Normalnie wrzucasz pranie i pieniadze i pierzesz. Nie pieniadze, pranie. Pranie pieniedzy odbywa sie gdzie indziej bo tu interes idzie dobrze a jeno ja trafilem tam w niedzielny poranek psujac pewnie mlodemu Chinczykowi rekord w weza.

Halo, czy to pralnia?

Halo, czy to pralnia?

Zamiast patrzec, jak Czesio, na ten sam, w kolko, film – mozna posurfowac.

Muzyka drogi

4 Komentarze

Jak opisac droge osobie niewidomej od urodzenia? Czasem, w nudnej podrozy, bedac pasazerem samochodu lub pociagu, gapie sie przez szybe na bok, rozostrzam wzrok i widze szum mijanych w pedzie przydroznych obiektow. Robie tak tylko wtedy gdy juz znudzi mi sie wyobrazanie postaci jadacej rownolegle ze mna motocyklem crossowym. Ale nie o sposobach na zabicie nudy dzis mowa.

Przeczytalem Betkowe dywagacje o rytmie i pulsie obrazu a pozniej probujac ugryzc „Kazuara” wpadlem na pewien pomysl.

Gdyby wziac 7 sasiadujacych ze soba okien w pociagu, umieszczonych po tej samej stronie wagonu. Kazdemu z okien przypisac dzwiek: 1-do, 2-re, 3-mi itd. i w kazdym z okien umiescic laser rzucajacy wiazke na pobocze z mozliwoscia odczytu odleglosci pobocza (bedacej poniekad jego wysokoscia) od okna i stworzyc gradacje klasyfikujaca odleglosci, to przyjawszy za standard odl. 2m jako odtworzenie dzwieku w podstawowej oktawie i kazda roznice 50cm jako zmniejszenie lub odpowiednio zwiekszenie oktawy dla tego samego dzwieku, to mozna by w ten sposob podczas jazdy przedstawic widok pobocza w postaci muzycznej. Czestotliwosc pomiaru a co za tym idzie odtwarzania nalezaloby dopasowac do predkosci jazdy oraz stylu i brzmienia (syntetycznego) instrumentu odtwarzajacego dzwieki.

Wszystko po to, by moc jeszcze bardziej rozbudzic wyobraznie osob niewidomych i dostarczyc im nowych, dopasowanych do ich zmyslow, wrazen.

Kto sie zgubil – reka w gore, wytlumacze.

Promocja regionu w sieci

leave a comment »

Uzytkownicy Google Earth moga od jakiegos czasu sciagnac dodatki ktore prezentuja np trasy polaczen lotniczych z kilku miast USA do reszty swiata albo konsumpcje paliw przez poszczegolne panstwa albo najpiekniejsze zakatki Niemiec objete ochrona UNICEF czy czegostam. Nakladki te pisane sa w jezyku KML i dostepne tutaj: klik klik

Gdyby znalazl sie ktos kumaty w jezyku owym (owocnosc poszukiwan zalezy od budzetu) to mozna byloby zaprezentowac np region kielecczyzny pod katem walorow turystycznych – stoki i wyciagi narciarskie, trasy rowerowe, szlaki piesze, miejscowki wedkarskie, skalki do wspinaczki, szlaki wodne, jaskinie, tereny wystepowania jakichs ptakow itp, mogloby to byc wzbogacone o zdjecia z danych miejsc…  A uzytkownicy Google Earth to spolecznosc miedzynarodowa a zatem zasieg. Zasieg! Sprzegnac to z portalem – voila!

Moze to zrobic ktos w sposob amatorski i hobbystyczny dla np portalu MTB KIELCE lub w sposob calkiem profesjonalny i kompleksowy na zlecenie jakiejs komorki zajmujacej sie promocja Kielc i regionu.

Bo na dobra sprawe: po co ktos chcacy poszalec na rowerze musi jechac do Szklarskiej Poreby, po co fotografowie – ornitolodzy musza jechac nad Jeziorak, po co ci do wedrowek skorzy maja jechac gdzie indziej skoro to wszystko jest na miejscu: skaly, jaskinie, lasy, rzeki, gory, szlaki..

Po co? Po…  …niewaz nie wiedza ze warto przyjechac do Klerykowa.

Googlanie po ciemku

leave a comment »

Zaswitalo mi, dwie google’owskie galezie: Google Earth i Google Maps moglyby, poza roznymi juz istniejacymi opcjami typu miejscami z Wikipedii, Panoramio czy street view, wprowadzic nowy guziczek „night view” a tam satelitarny obraz aktualnie ogladanego obszaru sfotografowany w godzinach wieczornych – moze w porze jesiennej kolo godz 20 gdy juz jest ciemno a mieszkania, bary i lokale rozswietlaja sie swiatlem okien.

Inny pomysl to ziemia pokazana pod sniegiem. Choc ciezko o snieg na Saharze, no dobra, to zostanmy przy tej nocy :)

Wyslalem te propozycje do Google i zobaczymy czy i co odpowiedza.

Written by brulionman

16, Październik, 2008 at 8:57 pm

Jak przejechac Henryka Sienkiewicza?

leave a comment »

Otoz doslownie przejechac sie go nie da gdyz odszedl byl na lono Abrahama. Nie wolno tez przejechac rowerem (co prawem zabroniono) ulicy nazwanej jego imieniem a stanowiacej glowna arterie handlowo-spacerowa Kielc.

Lecz oto dzisiejszego poranka Kielczanie idac do pracy, maszerujac do szkoly, przeciskajac sie na randke ujrzeli, iz wszystkie znaki znajdujace sie na ulicy Sienkiewicza zostaly oklejone wydrukowanymi znakami „droga dla rowerow„? Naklejki mialy rozmiary rzeczywistych znakow i zostaly naklejone na dlugosci calej „Sienkiewki” w nocy przez liczna grupe nieznanych i zamaskowanych (z powodu kamer) sprawcow.

Taki sen przysni mi sie gdy skoncze pisac ten post, lecz kto wie, moze pewnego dnia przysni sie on na raz duzej liczbie ludzi :) … i w realu! :))

Patrz Komu Podajesz / Polish National Railways

leave a comment »

Dlugie podroze samochodem zmuszaja do myslenia, oto spot reklamowy dla pekape: glos z offu (czyli mowiac po polsku glos narratora) zadaje pytanie tonem swiezo upieczonego dziennikarza ktory kilkakrotnie zmienia wysokosc glosu a stawiane pytanie brzmi: przepraszam, jak najlepiej dojechac do Zakopanego?

Odpowiedzi udzielane sa przez mieszkancow roznych czesci Polski tak by bylo slychac rozne akcenty np Lublin, Katowice, Zakopane, przy czym powiny byc to osoby mowiace niewyraznie ale wszystkie udzielaja odpowiedzi „KOLEJKOM” a na koniec pojawia sie ades http://www.kolej.com

/ Translation of this particular post is pointless, so I’m not gonna do this. Sorry about that.

Written by brulionman

30, Sierpień, 2008 at 6:04 pm

Miasto ze snu / dream city

2 Komentarze

A gdyby tak poszczescilo sie naprawde wyjatkowo po jakiejs kumulacji i w ktoras srode lub sobote los lut szczescia odmienilby los diametralnie, a jakby tak wziac te pieniadze (i pewnie jeszcze spory kredyt), kupic ziemie gdzies w Nieznanowie i zbudowac tam miasto z najlepszymi rozwiazaniami komunikacyjnymi tak by mogli sie wprowadzic pozniej do niego ludzie, roznica polegalaby na skali – nie tylko blok czy kilka blokow czy nawet osiedle, ot, male miasteczko zaprojektowane dla ludzi a nie wymagajace by ci sie dopasowali do jego niewygod. Olbrzymie to srodki ale same bezkolizyjne skrzyzowania, przestrzen zaprojektowana ze smakiem, z mysla o miejscach wypoczynku aktywnego, rekreacji, wszystko tak jak roi nam sie w glowach gdy odslaniamy okno i widzimy sciane okien przeciwleglego bloku w odleglosci kilku do kilkudziesieciu metrow zeby tylko na powierzchni dla 2 blokow upchnac ze 4 przynajmniej. Jakis taki duch sie we mnie uwolnil, jak to Karlos stwierdzil, zamarzylo mi sie Las vegas.

/ What if one wednesday or saturday I would win jackpot? I’d grab these money, get big loan, buy lots of ground near to Nobodyknowtown and start up build new town with best known traffic solutions, just to prepare it ready for people but the difference would be size of a site – not just a few block of apartments but town designed for comfortable living, space which doesn’t make people forced to fit into new architecture, ways, solutions. Hudge money but then you’ll get safety junctions, roundabouts, exits, space well designed for active leisure, for all these solutions which we invent every time when we open the window and we can see only a wall with windows our neighbours opposite and distance is just too small cause some designer on ground for two units tried to put at least four. It was just sudden and unecpected idea, like Carlos commented – little bit like Las Vegas :)

%d blogerów lubi to: