Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Smiles, not the miles!

with 27 comments

256 odcieni zieleni / 256 shades of green

Chciałem by moje nieduże podróże miały jakiś wspólny mianownik ale ponieważ to tylko eksploracje bez żadnego socjalnego kontekstu, najbardziej do nazwy cyklu pasowała mi liczba odcieni zieleni, która okazała się być mocno problematyczna w ustaleniu. Postanowiłem więc te sprawę uprościć i stąd liczba 256, pominę wszystkie linki i rozmowy, za które dziękuję, odbyte z grafikami i fizykami, zdecydowanie stwierdzam „wiem, że nic nie wiem” i to ślepy zaułek bo, ogólnie rzecz ujmując, Irlandia ma pierdylion odcieni zieleni a wiosną nawet więcej ;P

/ I was trying to find some common base for my little trips but as they are quite shallow I decided to choose number of shades of green, which is terribly unknown so let’s say – green has 256 shades and that represents the best way how I see semi-naked Ireland with its zylions green tones or even more at spring time ;P

Droga / Road

Droga / Road

Jest 11:00, straszą, że po 13 walnie deszcz. Chcę wykorzystać to okienko pogodowe na rower, jadę. Wiem, ze powinienem wrócić wcześniej, różne sprawy czekają ale przecież za tym mostem i tamta górką, i jeszcze do końca żywopłotu, dobra, za lasem zawrócę. A w sumie jak już tutaj jestem to dojadę pod ten grzbiet, w prawo krótsza droga ale częściowo ja znam, jadę w lewo. E, nie jest tak źle, mżawka trwała 10 min i już po krzyku, wg prognoz od trzech godzin powinienem jechać w strumieniach a tymczasem jest tylko wiatr. Dobra, zbliża się zmierzch, trzeba napierać w stronę domu a ja ciągle się oddalam. Jest zjazd, krótki ale ostry. Dobra, teraz gdzie, że niby w prawo? cholera, jak ja patrzyłem na mapę że się nie kapnąłem że będzie pod górkę. Warstwy dają radę. Zimno, wieje, ciemno. Wjeżdżam do jakiejś wioseczki, o jej niedużych rozmiarach świadczy kościół, pub, sześć w porywach do ośmiu domów i sklep, CZYNNY! Tja… nie mam kasy, najbliższy bankomat we Wrocławiu, podobnie jak terminal do płatności kartą. Uff, znalazłem zaskórniaka pod prawkiem, deli już nie działa ale lokalna pani Krysia zrobi mi zimną szamę, zajadam i wkręcam się na pozytyw. Wychodzę ze sklepu a tam…   deszcz! ;P

aefc

aefc

feswea

feswea

uiloil

uiloil

erf

erf

erfcxfeefrc

erfcxfeefrc

cffeqfeq

cffeqfeq

cweqfewf

cweqfewf

awefefewqwq

awefefewqwq

wefwqefqf

wefwqefqf

nyuj6trju

nyuj6trju

rytjnruj

rytjnruj

lkjuyjyjt

lkjuyjyjt

oewmfpom

oewmfpom

trekkfkj

trekkfkj

yqbayqrvy

yqbayqrvy

poji

poji

coffee

coffee

 

Uwielbiam drogi zapomniane, im gorsza tym lepsza; nie ma być najkrótsza, ma dać najwięcej odkrywania, nakarmić oczy i serce. Jest takie uczucie, gdy za mną długa droga, dotknięte fajne miejsca, kilometry podjazdów z przyspieszonym oddechem, zjazdów które robią takie wrażenie, że parkuję język w miejscu gdzie kiedyś rósł jeden z zębów mądrości, generalnie – jak koń po westernie. Przede mną jeszcze wiele kilosów powrotu, apetyt jak zwykle przewyższył możliwości więc jest wieczór, mijam jakiś dom, z którego snuje się dym z kominka a z okien bije ciepłe światło… wtedy stulam poślady i naginam do domu ale prawdę powiedziawszy w tej krótkiej chwili cisnąłbym kozę do rowu i rozsiadł się z nogami przed kominkiem z grzańcem w ręku :)

„Stay hungry, stay foolish”  S.J.

PS. Za wszelki zauważalny w poście chaos z dołu przepraszam ;)

Odpowiedzi: 27

Subscribe to comments with RSS.

  1. zielony to kolor nadziei, a tej Irlandczykom nigdy nie brakowało… na uniezależnienie się, na poradzenie sobie. Ciekawy naród, ale przede wszystkim: piękna wyspa!

    Onibe

    11, Listopad, 2013 at 3:21 pm

    • nie nadintepretowałabym zachowań i emocji Irlandczyków a już na pewno nie upodobniałabym do polskich (w polsce ta nadzieja jest aka wazna). Irlandczycy nie są narodem pełnym nadziei. Oni nawet się nią nie interesują. irlandczycy są narodem który po prostu się nie przejmuje i robi swoje.

      Kasia

      12, Listopad, 2013 at 12:47 am

      • to fakt, ze sie nie przejmują ale z drugiej strony musieli mieć nadzieję ci którzy tu zostali gdy panował wielki głód a kraj był pod brytyjska okupacją, podjęcie strajku głodowego też wymagało odważnego połączenia determinacji i nadziei
        a polska nadzieja jest romantyczna jak szopen, ulotna jak babie lato i dlatego prawie nic nie wychodzi choć każdy ma nadzieję, że będzie lepiej ;)

        brulionman

        12, Listopad, 2013 at 2:15 am

        • nadzieję pewnie jakąś tak mieli ale nie oceniałabym jej roli tak wysoko jeśli chodzi o Irlandczyków. Ich filozofia to bardziej wyspiarskie wydanie czeskiego wojaka szwejka niż polskich kruków i wron.

          Kasia

          12, Listopad, 2013 at 4:04 pm

    • zgadzam się, dziś tak sobie myślałem stojąc na czerwonym, że powinniśmy sie uczyc od nich uśmiechu, z nim lżej jest na codzień a zwłaszcza w porównaniu z badawczymi, zawistnymi, taksującymi spojrzeniami jakie sa codziennościa w Polsce lub tymi które na siłe patrzą gdzie indziej zeby nie spojrzeć na mijanego człowieka,
      na wyspie czuję się jakby ktoś zdjął ze mnie ciężką, mokra kurtkę i wyjął mi kamyk z buta. oczywiście nie zawsze ale to uogólnienie jest uzasadnione z zdecydowanej większości przypadków
      a wyspa, jak poprzestawiać w niej litery, to wychodzi WYPAS, i taką staram się widzieć, inaczej bym oszalał

      brulionman

      12, Listopad, 2013 at 2:09 am

      • bo w ogóle my jesteśmy smutnym narodem, to fakt. Ale zastanawiający, bo przecież nie brakuje u nas gościnności, która w dziwny sposób koegzystuje z wrogością wobec obcych. Cóż, każdy naród ma swoje słabości ;-)

        Onibe

        12, Listopad, 2013 at 11:02 am

        • dostrzegam jeszcze inny aspekt naszego charakteru – obcokrajowiec spytany o Polaków raczej odpowie że sa weseli, Polak natomiast wręcz przeciwnie :)

          brulionman

          12, Listopad, 2013 at 10:19 pm

          • tak? Obcokrajowcy których znam raczej narzekają, że Polacy to smutasy ;-)

            Onibe

            13, Listopad, 2013 at 7:10 pm

            • socjolog by sie przydał jakiś bo jeszcze mi przyszła do główy kolejna niczym nie podparta mongolska teoria, że może znasz niewłaściwych obcokrajowców ;) tzn, takich co mieszkają w Polsce, przed nimi może nie dac sie ukryć codziennego narzekania, swoje spostrzeżenia dot opinii o Polakach opieram na wrażeniach obcokrajowców mieszkających poza Polską, tu jesteśmy trochę inni, przynajmniej na zewnątrz i przez jakiś czas. Nie wiem czy maska czy przejęcie pogodniejszego nastawienia do życia, chyba 50/50

              brulionman

              13, Listopad, 2013 at 8:10 pm

              • faktem jest, że spotykam głównie takich, którzy w Polsce bywają a nawet robią tu interesa… może więc są skażeni ;-). Zresztą, tak gwoli ścisłości: Polacy narzekają, marudzą i smęcą, ale jednak przerastają o parę głów takich Angoli, którzy może i są radośni, ale leniwi i nawet wysikać się porządnie nie potrafią bez instrukcji ;-)

                Onibe

                13, Listopad, 2013 at 9:54 pm

      • No to w końcu jak to jest, czy jesteśmy tymi eterycznymi szopenowskimi pipami czy też niezdolnymi do ”wyższych uczuć” zawistnikami bo sprzeczność fundamentalną tu widzę – ? I skąd taka różnica skoro i tu i tu ”katolickie zacofanie” oraz ciężkie doświadczenie losu w postaci kolonialnego wyzysku, opresji politycznej i religijnej etc. ? Może to kwestia klimatu i położenia : ładniej tam mają, większe oddalenie od wpływu ”kultury moskiewskiej” ew. pruskiej, mniej im nawiewa tego depresyjnego, wódczanego szitu znad Uralu albo wyziewów z pangermańskich bagien etc. ?

        anarcha

        12, Listopad, 2013 at 11:56 am

        • Łukaszzzz :)))
          pomyśl nad napisaniem II części utworu „Krotex”, dobrze siadłaby w tym klimacie ;)

          brulionman

          12, Listopad, 2013 at 10:21 pm

          • Ha ! za słabo rymuję, zresztą jak to mawiają czerwonoarmiści wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Jak już jesteśmy przy takich klimatach że się zapytam : czy spotkałeś się tam z takim motywem że ludzie na własne życzenie siedzą jak małpy w klatkach ? Byłem niedawno u znajomej na Czarnowie i lekko poraziło mnie iż robi się tam coraz, nie napiszę ”antysocjalnie” bo to mi się źle kojarzy więc antywspólnotowo, alienacyjnie, cholera sam nie wiem jak to nazwać – z jednej strony to dobrze, że coraz więcej bloków jest odnowionych, gaytower nie jest już sam, przybywa mu mniej krzykliwych bardziej gustownych kolegów cóż z tego skoro ludzie ogradzają je siatkami a nawet instalują sobie monitoring ! Dobra, rozumiem, że odpicowali sobie domy i szczególnie na Czarnowie wskazane są pewne zabezpieczenia ale do tego wystarczyłby kurna domofon bo teraz jest tak, że popylałem jak głupi przez pół osiedla z butelką ”tymbarku” gdyż nie miałem nawet gdzie jej wyrzucić, wszystkie osiedlowe śmietniki zawarowane na klucz a pierwszy ”publiczny” był dopiero przy Piekoszowskiej i to zapchany na amen. Bynajmniej nie jest to tylko przypadłość tego specyficznego osiedla, już krążą anegdoty o tym, że nie możesz po staremu przyprowadzić sobie kochanki bo paru umyślnych co siedzą teraz przy monitorach widzą kto z kim o jakiej porze itd. – nie będę ukrywał iż wkurwia mię ten neoubecki klimat i rad bym się dowiedzieć skąd ten syf się bierze, niedługo dojdzie do tego, że nie będzie można się tu spokojnie wysrać bo Wielki Brat będzie patrzał ci w zad [ o ! a jednak rymuję, no proszę ].

            anarcha

            13, Listopad, 2013 at 7:27 pm

  2. a mnie podobają się podpisy pod zdjęciami :)

    strz.

    11, Listopad, 2013 at 5:24 pm

    • byłem bardzo śpiący, wtedy zazwyczja udają się najlepsze teksty ale tym razem wdrożyłem spontaniczny pomysł by pogimnastykowac palce lewej ręki w sposób nieskrępowany :)

      brulionman

      12, Listopad, 2013 at 2:11 am

      • Szczerze powiedziawszy myślałem iż to są oryginalne celtyckie nazwy mijanych przez ciebie miejsc i miejscowości….

        anarcha

        12, Listopad, 2013 at 12:02 pm

        • tak a stolica druidów jest wieś Qwerty ;P

          brulionman

          12, Listopad, 2013 at 10:22 pm

          • A nie Kąwentry ? Ja myślałem, że zwyczajnie : Druidowo. Jak jesteśmy przy nazwach irlandzkich miast rozjepała mnie lekko historyja jak przodkowie p. Kerry’ego wybrali sobie nowe nazwisko :

            ”In addition, in 1897, Otto decided to shed the Jewish-sounding name of Kohn. He chose a new name by dropping a pencil on a map. The pencil landed on Ireland’s County Kerry. ”

            http://judaism.about.com/od/jewishgenealogy/a/jewpas_kerry.htm

            anarcha

            13, Listopad, 2013 at 7:47 pm

      • Tez tak mialam, ze najbardziej zadowolona byłam z wpisow na największym zgonie

        strz.

        12, Listopad, 2013 at 9:58 pm

  3. PS. off topic: Wygląda na to że przybywa Włoszka …w ten weekend…..można więc będzie wkrótce powrócić do porzuconego tematu/propozycji. ;)

    Kasia

    12, Listopad, 2013 at 12:48 am

  4. bardzo fajne dróżki…

    John... z tych Johnów

    12, Listopad, 2013 at 9:23 am

  5. Oj no ja tez nie mowie ze po alko. No dobra. Zgon Cie zmylil, ale chdzilo mi o zmeczunek najzwyczajniejszy:)

    strz.

    12, Listopad, 2013 at 11:35 pm

    • był taki polski film o kolesiach którzy w środku lasu spełniali swoje zyczenia typu „browar”, „zgrzewka browarów” itp i chyba mieli poloneza caro :) ale nie pamiętam tytułu, tam poznałem słowo „zezgonić” ;P

      brulionman

      13, Listopad, 2013 at 12:09 pm

  6. […] chosen randomly, I’ve been cycling around this mountain (actually TWICE) some time ago but never reached the top, till this time. Luckily we got perfect weather so enjoy […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: