Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Weekend zimowy / Winter weekend 1/3

22 komentarze

Czasem daje o sobie znać skłonność do przemyśleń, tym razem potrzeba medytacji podsunęła pytanie, którego nie można było rozważać w czterech ścianach: gdzie ona jest i co dla kogo robi? ;) Drrrrryń!!!! – Słucham – Jak tam? – Widziałeś co jest za oknem? – Ja właśnie w tej sprawie… kilka godzin później jedziemy w mehehowo-jednomaściowo składzie dychaczem na przełom Lubrzanki i atakujemy Ameliówkę z pochodniami. Niepoprawny optymizm pozwala nam łudzić się, że zdążymy na ostatni dyliżans z Masłowa, zaczynając nasz wyczerpujący spacer nie wiedzieliśmy, że spóźnimy się nań tylko dwie godziny ;P

/Spontanous trek in winter night via 7 km of Masłowskie Strand, sinking in the knee-high snow.

Najpierw pod górkę jak żółw ociężale / Ascending by the snowy uphill road, after 500m we started to climb in real forest

Najpierw pod górkę jak żółw ociężale / Ascending by the snowy uphill road, after 500m we started to climb in real forest

DSC03861 DSC03863 DSC03869 DSC03880 DSC03883 DSC03884 DSC03885

Miejscami mocno zawiane. I polany i my ;) / Deep deep snow, even 50-100 cm deep

Miejscami mocno zawiane. I polany i my ;) / Deep deep snow, even 50-100 cm deep

DSC03894 DSC03899

Platforma bezwidokowa na Klonówce / Scenic platform at Klonówka peak. We were late "only" two hours for last bus. Exhausted but happy :)

Platforma bezwidokowa na Klonówce / Scenic platform at Klonówka peak. We were late „only” two hours for last bus. Exhausted but happy :)

I tak radośnie zaczął się weekend / And to me that was just beginning…

Reklamy

komentarze 22

Subscribe to comments with RSS.

  1. odkąd Cię śledzę, to chyba najfajniejsze fotki śniegowo-pochodowo-pochodniowe ;]

    strz.

    11, Luty, 2013 at 3:52 pm

  2. WOW that’s deep snow! You were nearly swimming!

    Wingclipped

    11, Luty, 2013 at 4:32 pm

  3. Świetna sprawa!
    I mnie udało się trochę poszaleć w śniegu ;)

    Angie

    11, Luty, 2013 at 5:11 pm

    • widzialem, w Szklarskiej najbardizej widziały mi się stare ośrodki i spore stromizny w połączeniu z leśnymi drogami stanowiącymi jedyny dojazd do niektórych miejsc w SzP

      brulionman

      12, Luty, 2013 at 3:03 am

  4. Przez to opóźnienie na ostatni autobus z Masłowa już w ogóle nie żałuję, że nie poszłam :P Zdjęcia jednak fajoskie :) A co z jutrem? :) :)

    jagnizm

    11, Luty, 2013 at 8:10 pm

    • jutro nie umiera nigdy ;P
      opóźnienie to pikuś, w tyle osób duża taryfa zgarnęła nas spod kościoła i wyszło po dyszce na twarz, tanio jak na komfort niespieszenia się i nie dymania całej drogi do CK z buta :)

      brulionman

      12, Luty, 2013 at 3:05 am

  5. Wonderful! Collages of stillness and movement.

    simonhlilly

    11, Luty, 2013 at 9:00 pm

    • thanks, that’s slow sync of camera combined with slow sync of mine after tea with bourbon :)

      brulionman

      12, Luty, 2013 at 3:06 am

  6. wow! those pics are amazing. snow tunnels and all. it also looks like the group of people had a blast! great pics

    butcheringsaint

    12, Luty, 2013 at 7:02 am

    • thanks, tired but with the wildest smile we can, escape from the city, I call that „soft reset” :)

      brulionman

      12, Luty, 2013 at 10:29 am

  7. You guys have all the fun!

    Patti Kuche

    12, Luty, 2013 at 11:41 pm

  8. Jestem pełna podziwu :-) Pozdrawiam

    Dorota

    13, Luty, 2013 at 3:00 pm

    • ja również – dla współuczestników, nie jest to taka kaszka z mleczkiem gdy się napiera w śniegu po łydkę, czasem po kolana, czasem z wodą pod śniegiem i niestety bardzo często przygarbionym pod przygniecionymi śniegiem gałęziami, ktore jak na złość kładą się zawsze w stronę ścieżki.
      mina taksówkarza niepojmującego jak z własnej woli można było iść do lasu w zimę w nocy w taki śnieg – b e z c e n n a :D

      brulionman

      13, Luty, 2013 at 4:15 pm

  9. mmm… pięknie

    pierwszy strzał wzór… robiliśmy podobny podczas naszego tripu, ale wyszło większe mydło niż u Ciebie. Twój przynajmiej jest czytelny. Szkoda że ten ostatni nie zrobiliśmy Betkowy sprzętem :-(

    John... z tych Johnów

    14, Luty, 2013 at 9:39 am

    • który ostatni strzał?
      mnie trochę brak szerokiego kąta…

      brulionman

      14, Luty, 2013 at 10:41 am

      • nie ostatni tylko pierwszy… Twój pierwszy… padła ostrość, ale gdyby nie to, no to byłoby pieknie.

        Podobny robiliśmy podczas naszej wyprawy, ale u mnie ostrość rozjechała się tragicznie, dlatego nie wrzucałem tej foty

        John... z tych Johnów

        15, Luty, 2013 at 9:14 am

  10. ehhh… ja też tak kce :|
    Jak kiedyś zawytamy do Kielcowa to może zorganizujemy jakiś “spacer” po kniejach… tylko kiedy? who knows? :|

    Adrian Ka

    14, Luty, 2013 at 12:55 pm

  11. ja ciągle marudzę z tęsknotą o wiośnie, a tu widzę zima rządzi:)

    mamjakty

    9, Marzec, 2013 at 7:04 pm

    • teraz to już szaro-beżowo za miastem ale ponoć ma poprószyć, wczoraj szklanka spowiła samochody i chodniki, dziś najtłumniej odwiedzanym obiektem w mieście była ortopedia ;)

      brulionman

      9, Marzec, 2013 at 7:15 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: