Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

NZRP

with 4 comments

Chodzi mi po glowie Nocny Zimowy Rajd Pieszy, jeszcze nie wiem czy ktos bylby chetny, drobny szkic ponizej:
Latarki (plus zapas. baterie), kompas/gps, mapa, odpowiedni stroj i buty, termos, zarcie, wybrane srodki bezpieczenstwa i stymulujace… pojechac ostatnim dylizansem do X (gdzies w szeroko rozumiane Gory Swietokrzyskie) i przejsc cala noc do jakiegos Y lub moze nawet w okolice Z gdzie o poranku zlapie sie jakiegos busa do Kielc. Chcialbym aby trasa przebiegala lasem, najlepiej iglastym – bedzie naprawde ciemno, co 2 godzinki (lub w razie potrzeby zmienimy interwal czasowy) postoj z ogniskiem dla ogrzania sie i/lub upichcenia cieplej szamy. Nie planuje noclegu.
Jednak nie robiac takich zimowych tras na codzien (a wrecz wcale) trzeba najpierw zmierzyc sie z nimi w dzien, obierajac trase ktorej przejscie zajmie nam przypuszczalnie podobna liczbe godzin.
Czekam na propozycje/uwagi a tymczasem zapraszam na niedzielna rozgrzewke:
.
Przygotowawcza   trasa   d z i e n n a :
.
Niedziela, 24 stycznia 2010 o 6.49 mamy dylizans (rozklad) do Skorzeszyc (mapa), na przystanku rog Sandomierskiej i Zrodlowej (dawne „okencie”) trzeba byc 10 min wczesniej, linia 43 zawiezie nas do Skorzeszyc skad bez szlaku przez Rudki, Kol. Skorzeszyce wtargniemy na Pasmo Brzechowskie, przetniemy droge Dallas-Gorno i kontynuujac marsz lasem wyjdziemy w Niestachowie w okolicy krzyzowki z droga na Brzechow, tu wepniemy sie w niebieski szlak: Otrocz, stary mlyn za Mojcza, ONZ/Bukowka, Telegraf i tu zobaczymy czy jest chec by isc dalej czy sturlamy sie na 34. To wszystko tylko dla chetnych i na wlasna odpowiedzialnosc. Jakby co – do zobaczenia.
Advertisements

Odpowiedzi: 4

Subscribe to comments with RSS.

  1. Jogibabu Brulion, nie znałem Cię z tej strony. Ja się piszę. Dodatkowo wezmę kostkę smalcu, echh dwie i zrobimy prawdziwą pochodnię. Do tego mnóstwo czekolady i kawa rozpuszczalna trzymana na dziąsłach i pod językiem. Jaskrawy pomysł, tylko kiedy i kto by się imał odebrać mnie z lotniska a potem na nie zawieźć?

    PedroAlvarez

    23, Styczeń, 2010 at 12:14 am

    • dokupie na wiosne bagaznik do roweru to bede mogl po Ciebie wyjezdzac na аэродром a tymczasem szykuje sie na jutro – bryle p-sloneczne i tlusty krem jako ze ma byc bezchmurnie, wietrznie a odczuwalna temperatura w okolicach -30’C, nie wiem co mogloby jeszcze bardziej zachecic ludzi do pokonania tej trasy… ? ;> … chyba tylko stado wilkow ktore napada na gospodarstwa w Niestachowie, potrzaski porozstawiane na dziki, lamiace sie i spadajace szczyty drzew i gwalciciel z Cedzyny :D

      zeby tylko autobus przyjechal…. pzdr Karlos!

      brulionman

      23, Styczeń, 2010 at 7:04 pm

  2. No mogę powiedzieć już po fakcie – byłem i wróciłem. Więc da się.

    Wilcy nas nie zjadły, dziki nie goniły, ale cudne widoki serce ukoiły. Na drzewach garście śniegu lodem polane urzekały i prawie na głowy nas wędrowców spadały. Czubki drzew też nam dane mijać było i żal tylko, że się to skończyło.

    kris

    26, Styczeń, 2010 at 10:30 pm

  3. czekam na relację :-)

    John... z tych Johnów

    28, Styczeń, 2010 at 8:48 am


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: