Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Cukiernia / a confectionery

with 9 comments

Za malolata przepadalem za slodyczami. Niewazne bylo czy to kukulki, sernik, „blok” galaretowy, ptysie, bezy, twixy czy lizaki z choinki w ksztalcie sopli, na ktorych jakims cudem nie polamalem zebow. Oczywiscie najlepsze byly pączki z nadzieniem rozanym i lody pistacjowe. Te drugie kupowalem w cukierni zaglebionej w nieistniejacym dzis murze przy Al. Jana Pawla a po te pierwsze biegalo sie do „cukierni po schodkach” na moim osiedlu. Tutaj przyszlismy gdy nam „Amerykanin” z braku gum do zucia dal stowke z Warynskim, chyba 7 paczkow za to wyszlo.
Niedawno zajrzalem tam ponownie, urzekl mnie wystroj ktory pozostal prawie niezmieniony przez lata. Wrocilem wiec z aparatem by utrwalic to miejsce, chyba zatrzymujac je w kadrze pragne zostac wsrod obrazow zapamietanych z dziecinstwa co pozwoliloby mnie, Bartusiowi, nigdy nie dorosnac.

/

As a child I was very fond of sweets. Actually it wasn’t matter: cheescake, jelly, chocolate bars, cream puffs, meringues or lollies from Christmas Tree, which doesn’t break my teeth somehow. Mostly I liked donuts filled with rosy jam – this was available in local called „downstairs confectionery” shop at my estate. Last month I went there and I found almost the same interior as in flashbacks from childhood so I did this picture to stop the time and never let me grow up, Little Bart ;)

cukiernia

w starej cukierni / an old-fashioned (but not too much) confectionery

cukierfront

cukiernia na kaesemie / confectionery in Kielce

Odpowiedzi: 9

Subscribe to comments with RSS.

  1. Jacie! Pamiętam, ta charakterystyczna kratka na stolikach. Nawet nie wiedziałem, że jeszcze istnieje a tu proszę faktycznie nie zmieniona. Dobra cukiernia to i przetrwała zawirowania ustrojowe.

    Paweł Paduch

    27, Październik, 2009 at 4:30 pm

  2. chciałem napisać o kratce na laminacie, a tu się wszyscy właśnie o tej kratce rozpisali :-)

    Fajna cukiernia. Faktycznie czas się zatrzymał… i dobrze. Choć niewielu to doceni.

    John... z tych Johnów

    29, Październik, 2009 at 11:25 am

  3. Hi Aurora,
    in this case „old-fashioned” means ca. ’70. We have much older confectioneries in Kielce, of course, but you won’t find there an old school furniture, as unfortunately they’re modernly designed after renovation so I consider this one above as „oldest stylish confectionery in town I know”.

    brulionman

    29, Październik, 2009 at 11:43 am

  4. moze to bedzie smieszne ale apropo’s miejsc do ktorych wracamy z sentymentem to jednym z moich mjejsc jest teatr Kubus , jak dobrze pamietam,jako dziecko czesto odwiedzalem tam mojego ojca ktory wowczas wraz z ekipa byl w trakcie remontu tego obiektu,to byly lata wczasne osiemdzesiate ,pamietam jak tata wraz z kolegami znalezli tam zamurowana piwnice,ktorej nikt od wiekow nie odwiedzal,znalezli tam wiele monet z czasow carskich,butelek i takich tam obecnie w tej piwnicy,albo juz nie,miesci sie Jazzowa..pozdro Szalas

    maxdags

    29, Październik, 2009 at 9:38 pm

    • No to juz wiem jaki bedzie wystroj piwnej piwniczki ktora bedzie u Ciebie pod domem w srodku lasu :)

      Ja eksplorowalem piwnice vis-à-vis (tzn. na Swierczeskiego a dzis Duzej) po przeczytaniu jakiegos undergroundowego wydawnictwa w ktorym facet z Trumiennej mial specyficzny dar jasnowidzenia: zglaszali sie do niego napaleni inwestorzy i gracze gieldowi, on ich poil tanim winem a pozniej wrozyl im z… ich pawi. Opowiesc prowadzi pod calym centrum CK nie wychodzac praktycznie z piwnic. Niestety te ktore sprawdzalem nie byly polaczone tajnymi przejsciami z kanciapami wolnomularzy, nazistow ani grupy wsparcia posla Brauna :))

      Ty kupiles juz te bilety do PL? Przyjezdzaj, znalazlem wejscie do szybu wentylacyjnego prowadzacego najprawdopodobniej do podziemi schronu dla KW PZPR, moze byc ciekawie :)

      brulionman

      31, Październik, 2009 at 5:40 pm

  5. cool inside series!

    elaine

    31, Październik, 2009 at 5:14 pm

    • thanks, I’ll continue this way, maybe little wider but definitely with interiors.

      brulionman

      31, Październik, 2009 at 5:42 pm

  6. cukierenka palce lizac;).Moja Babuszka przynosila z niej pyszne paczki i ptysie ktorych krem byl tak niepowtarzalny ze jego smak pamietam do dzis.

    dablju

    3, Listopad, 2009 at 8:56 am


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: