Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

granat reczny wyciskany / spiciest mustard I ever tried

9 komentarzy

Rozne sa strony mieszkania ze stonkami / z Estonkami ;) jedna z nich to poznanie kuchni tego ludu Polnocy, oto moje odkrycie ktore rozpala mi serce radoscia a gardlo pikantnoscia. Jest to najostrzejsza musztarda jaka kiedykolwiek jadlem, Dijon sie kryje, Rosyjska z kamisa tez, nawet English mustard nie zapala takiej petadry w nos i jezyk jak ten estonski granat. Intensywnemu pieczeniu w ustach towarzyszy uderzenie nosem w chrzanowa sciane przy 100km/h. Wyspiarska emigracja moze prosic znajomych z krajow Pribaltiki by przywiezli choc tubke bo w ruskich sklepach tego nie znaja. W Polsce pewnie tez niedostepna ale moze sie trafi jakis szwagra zony brat rodzony co przemierza ziemie ludzi o tym fikusnym jezyku i troche tej sraczki Lucyfera przywiezc zechce. Subiektywnie to najlepsza z ostrych musztarda na jaka trafilem – nie jest kwasna jak dijonska ani przesolona jak angielska, po prostu taka jak byc powinna. Oczywiscie pomijajac smakowe przyzwyczajenia do delikatesowej ze Spolemu :)

wscieklizna w tubce / spiciest mustard

head isu (eesti: bon appétit!)

Advertisements

komentarzy 9

Subscribe to comments with RSS.

  1. lubie takie gadzety! a ostatnio szukam ostrej papryki w tubce i nigdzie u mnie w miescie znalezc nie moge.. :/

    rotonfilm

    28, Luty, 2009 at 1:08 am

  2. to dopiero papryka! prawie jak konserwowa aby się zakonserwować :)

    rotonfilm

    1, Marzec, 2009 at 1:58 am

    • prosze bardzo, tu jest caly zestaw mlodego konserwatora, wlacznie z wynalazkami z PRL :)

      brulionman

      1, Marzec, 2009 at 11:34 pm

  3. uojezu, tak z obrazka, to myslalam, ze to klej :D

    strz.

    21, Październik, 2013 at 8:59 pm

    • mógłbym rozklejać się nad zaletami tej musztardy cały dzień, kleju mnie przypomina (przynajmniej tego z tuki co się w podstawówce zjadało h wie po co) a działanie ma wręcz odwrotne – rozpuszcza, przede wszystkim rozpuszcza uderzenie pikantności wewnątrz całej czaszki rozpuszczając łzy z oczu, treść nosa i plotkę, że nie jesteśmy twardzi jak pieta cygana skoro tak nas tąpnęło po musztardzie z tubki…
      ale biada temu, komu podmieniona lub domieszana przez nią zostanie zawartość pasty do zębów lub mleka w tubce… :P

      brulionman

      21, Październik, 2013 at 9:42 pm

      • no ja wlasnie tez nie wiem po co sie zarło klej.. ja nie żarłam… tak samo obleśne jak jedzenie gilów z nosa – a tacy też byli w mojej klasie

        strz.

        21, Październik, 2013 at 9:54 pm

        • weźźźźź… u mnie w klasoym menu na szczęście królował klej biurowy i kreda szkolna, a czemu? bo nie było dżemu! ;P

          brulionman

          21, Październik, 2013 at 11:04 pm

    • nasi mówiący ugrofińskim językiem bracia wydali wszystkie euro na udoskonalenie ostrości i gdy osiągnęli satysfakcjonujący poziom okazało się że nie maja już na design więc wzięli go z Distalu czy innego Butaprenu ;)

      brulionman

      21, Październik, 2013 at 9:47 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: