Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Archive for Styczeń 2009

Ginace reklamy / vanishing ads

2 Komentarze

Podziwiam slady jakie czlowiek pozostawia w formie graficznej wszedzie gdzie zyje. Dotyczy to graffiti, szablonow, muralesow, wykorzystywania ksztaltu odpadajacego tynku do stworzenia markerem postaci, dlugo by wymieniac. Szczegolne piekno drzemie w zagrozonych wyginieciem malunkach sciennych z okresu Poznego Gierka – rzeczy traktujace o partii, sukcesach przemyslu, obronie cywilnej, surowcach wtornych, pozarach lasu plus wszystkie bezmyslne hasla typu „Pracujac dla kraju – pracujesz dla kraju!”. Widywalem je przemierzajac kraj samochodem, zwlaszcza na Slasku i na Pomorzu z nieduzych miasteczkach. Znika to ze scian bezpowrotnie gdy wlasciciel bierze sie za remont sciany w oplakanym stanie a jedynymi malunkami tego typu wykonywanymi wspolczesnie sa reklamy pozbawione klimatu lub legalne graffiti. Z nadejsciem kresu PRL zniknela wiekszosc reklam (w tym gitarzysta z Sienkiewicza ktoren znany byl z tego ze sie ruszal) i hasel neonowych (np. „przez PKO do KSM”) Obecnie znikaja takze symbole znane mieszkancom jak napis KSM z wiezowca przy skrzyzowaniu Piecka / Szczecinskiej z Armii Czerwonej / Sandomierska.

Tu smaczek – reklama spolemowskiego molocha na budynku, ktorzy ponoc zniknie by mogl tamtedy jezdzic tramwaj w przyszlosci (A gdyby tu było nagle przedszkole. W przyszłości!). Administrator postanowil urozmaicic agonie sciany  – przybil dykte od szwagra liczac, ze przed smiercia jeszcze zdazy sie oblowic na sprzedazy powierzchni reklamowej. Przechodzilem akurat tamtedy z tragarzami i na czechoslowackim czarno-bialym slajdzie skradlem widok ow.

Znikajace reklamy

Znikajace reklamy - "Spolem", Kielce, ul. Rewolucji Pazdziernikowej / Warszawska

Zryta psycha czyli „funny games” – zło zło zło

2 Komentarze

Zachcialo mi sie filmu, padlo na „Funny games” jakiegos Niemca, ktory studiowal wplyw stresu na ludzka psychike. Calkowicie subiektywnie ostrzegam ze jest to najciezszy i najbardziej pokurwiony film jaki KIEDYKOLWIEK widzialem a obcowanie z tym konkretnym owocem X muzy to wrzucenie mozgu do pralki na pranie z wirowaniem. Film ow psychicznie poraza niczym proba wyobrazenia sobie wbijania igiel pod paznokcie.

Tak juz mam, ze ogladam film calym soba, angazuje sie, wrecz wlaze przez ekran do swiata wirtualnego. Byc moze ktos z olbrzymim dystansem obejrzy ten film lecz watpie czy go doceni skoro bedzie stac tak daleko by dotrwac do konca. Jak dla mnie do polowy filmu bylo tyle perfidnej przemocy psychicznej, ponizania i hardcore’owego psychoterroru ze wylaczylem go. Rezyser pewnie pialby z zachwytu nad moja reakcja i moze jego dzielo jest doskonale w jakichs kategoriach socjotechnik i manipulacji ale smiem twierdzic ze TEN FILM NIE NIESIE ZADNYCH WARTOSCI, nie wyciaga sie z niego zadnych wnioskow. Jak widac Funny games jest tak wrednie irytujacym filmem, iz nawet myslac o nim nie moge nawet skupic sie by jako tako skladna zjebke napisac. Mam na koncie sporo filmow bedacych na swoj sposob ciezkimi i myslalem ze moja psychika jest przez to wybetonowana ale ten mnie zmiazdzyl. Wszystkie filmy Tarantino sa bajeczkami dla grzecznych dzieci w porownaniu z tym co ten doktor Mengele stworzyl na tasmie filmowej. Boje sie myslec co siedzi w glowach tych, ktorym ten film sie spodoba.

Kiedys zona Urbana wydawala gazete „Zły” zawierajaca czyste gowno – zdjecia ludzkich cial po zabojstwie, wypadku, gwalcie. Nie wiem czy ktokolwiek majac jeden numer w rece siegnalby jeszcze kiedykolwiek po ten tytul ale moze tzw. target prenumerowal ten syf w wiezieniach, wkażmąćrazie ten film podobna bruzde wyrezal mi pod czaszka.

Gdybym mial opisac fanygejms w trzech slowach rzeklbym: zło zło zło.
Zdruzgotany Brulionman.

Test na inteligencje

leave a comment »

Na egzaminie do szkoly sredniej, poza standardowymi konkurencjami jakimi byl jezyk ojczysty i rachowanie, mielismy przyjemnosc rowniez zdawac test laczacy w sobie zadania oceniajace kumacje zawodnika i sprawdzian jego wiedzy ogolnej. Pytan bylo duzo ale za to byly latwe. Tylko odpowiedzi byly trudne, dla niektorych :P

Przyklad: samolot z Warszawy do Berlina leci zaledwie 70 minut a z Berlina do Warszawy godzine i 10 minut – czym uzasadnisz te roznice?

Wczoraj dostalem inne zadanie, aby je rozwiazac wystarczy myslec logicznie i takoz dzialac:

http://freeweb.siol.net/danej/riverIQGame.swf

Musisz przetransportować wszystkie osoby na drugi brzeg.
Zasady są takie:

  • tratwa zabiera na raz tylko 2 osoby
  • sterować tratwą potrafią jedynie: rodzice i policjant
  • mama nie może przebywać z synami bez taty
  • tata nie może przebywać z córkami bez mamy
  • złodziej nie może przebywać z członkami rodziny bez policjanta

Grę rozpoczynasz naciskając okrągły niebieski przycisk
Milego grania!

Written by brulionman

16, Styczeń, 2009 at 12:44 am

Graffiti yard Dublin

leave a comment »

Panoramiczne zdjecia graffiti przy linii DARTa na Phibsboro w Dublinie. Kliknij aby powiekszyc (ok 1MB kazdy). / Panorama photos of graffiti on DART yard, Phibsboro, Dublin. Click to enlarge (ca. 1MB each)

Written by brulionman

15, Styczeń, 2009 at 9:43 pm

Dworzec im. Przemyslawa Łokietka, Gosiewo

3 Komentarze

CKF w PKP, podroz druga (czyli ostatnia) – plener Wloszczowa.

Bylo to w krainie Polan i Wislan, za panowania Lecha (nie tego od Czecha i Rusa ani tez nie Walesy), gdy wielkorzadca Syrii byl Baszar al-Assad. Zgodnie z przepowienia Starego Tarpana z Nysy, mowiaca iz grupa smialkow z czarnymi skrzynkami kradnacymi dusze, wyruszy w droge gdy 5 Osemek sie spotka – spotkalismy sie na berzie w Kielcach 8.08.08 o 8.08. Mimo godzin porannych slupek rteci zdazyl minac juz trzy dychy. Kiedys – spontan zdzwonka i bohema jechala w swiat na zdjecia, dzis trzeba bylo pozalatwiac opiekunki do dzieckow ale w koncu sie udalo i w rolach glownych wystapili: Róża Wysocka, Urszula Wysocka, Artur Dziwirek, Paweł Paduch, Paweł Wójcik i jo. Pozostal jeden problem: dokad? Pekin byl zapchany wlasnie rozpoczynajaca sie haniebna olimpiada, Nowy Jork rownie mocno kuszacy jak Wladywostok a i Lizbona miala swych fanow, jednak po zweryfikowaniu naszych pomyslow iloczynem czasu oczekiwania na pociag przez kwadrat ceny biletu postanowilismy pojechac do, no wlasnie, do Wloszczowy czy do Wloszczowej? Oto sciagawka – prawidlowa (mam nadzieje) odmiana przez przypadki tego karkolomnego wyrazu:

M. Włoszczowa
D. Włoszczowy
C. Włoszczowie
B. Włoszczowę
N. Włoszczową
Ms. Włoszczowie
W. O, Włoszczowo!

(Jezykoznawcy podpowiadaja, ze mozna stosowac nazwe „Gosiewo” jako synonim usianej zasadzkami W.)

Ten sam western nas wiozl co kilka dni wczesniej do Koniecpola ino trza belo „wziąść i wysiąść” o trzy strachy na wroble wczesniej.

wsiasc do pociagu bylejakiego

wsiasc do pociagu bylejakiego - osobowy western PKP

Snopki siana... Jedzą krowy... Chałupy przykryte okapem. O! Pies na uwięzi... O! Koń... Krowa, kura, kaczka... Kura, kaczka, drób... O! Jest! Widzę! Droga... Chyba na Ostrołękę.

" (...) Snopki siana... Jedzą krowy... Chałupy przykryte okapem. O! Pies na uwięzi... O! Koń... Krowa, kura, kaczka... Kura, kaczka, drób... O! Jest! Widzę! Droga... Chyba na Ostrołękę. (...)"

na dworcu we Wloszczowie

Stacja w Biletowie, peron B, przystanek Jezus

Powital nas dworzec pamietajacy Franciszka Jozefa i tu sie dowiedzielismy, iz dobrobyt Wloszczowian zasadza sie na komunikacji pod-miejskiej. Aby ta ostatnia przynosila sowite zyski jej wezly komunikacyjne rozrzucono mozliwie najdalej od siebie: w samej Wloszczowie jest tylko dworzec PKS a zarowno dworzec intercity im. Przemyslawa Gosiewskiego jak i cywilny dworzec PKP oddalone sa po pare kilometrow od centrum, zeby bylo weselej – w przeciwnych kierunkach. W efekcie istnieje stala linia pekaesu ktora przewozi pasazerow 11 kilometrow (tak wydrukowano na bilecie) z PKP na intersiti :) I co, kto ma bezrobocie ponizej sredniej krajowej? Mozna? Mozna? Nnno! ;)

Gdy zaspany autosan dowiozl nas do celu myslelismy ze to pomylka ale wyganiaja to wysiedlim. Jedno co trzeba powiedziec o tym dworcu to ze ma   P_R_Z_E_S_T_R_Z_E_N_! Jest parking, „dworzec” i peron. Za dworzec robi tu odmalowany budynek administracyjny pekapu z przytulna poczekalnia w lamperii i terakocie.  Ale byc na dworcu i nie wyjsc na peron to grzech ciezki wiec poszlismy. Chyba 4 tory ale tylko jeden peron, za to dlugi jak pas startowy. I rownie pusty, nie liczac wiaty przystankowej dla 6 (slownie: szesciu) pasazerow. Stalismy oszolomieni rozmachem peronu z widokiem na szczere pole i zagajnik az tu nagle swist, nagle gwizd – teżewe przemknelo jak blyskawica, bankowo zasuwal powyzej 400 km/h! I jak jechal tak przejechal. Bo sie okazuje ze we Wloszczowie zatrzymuja sie moze 3 pociagi dziennie, dosc powiedziec ze tej stacji nie ma na mapie intercity – tak jest, pan placi, pani placi, spoleczenstwo

Peron szerooooooki ktorego okiem nawet sokolim nie zmierzysz

Peron szerooooooki ktorego okiem nawet sokolim nie zmierzysz

Opuscilismy stacye koleyi zelazney i wniknelismy we wloszczowskie blokowisko – 4 trzypietrowe bloki :) jednak slabnac z kazdym krokiem znalezlismy posrod domostw lokalny spozywczak w wersji de luxe czyli z furtka na haczyk i parkanem „wstep wzbroniony”, za ktorym przy stolikach na prywatnej czesci posesji, a wiec bedac goscmi gospodarza, mozna legalnie spozyc zakupione ciecze spozywcze o dowolnym woltazu. W tak pieknych okolicznosciach przyrody skonsumowalismy plyny orzezwiajace plus dokupiony prowiant a kolega (dla bezpieczenstwa domowego jego nie wspomne ktory) zapoznawszy ekspedientke jal ja oswajac z widmem kariery modelki, ktora czeka na nia w krainie aktu. Z zazdrosci tak pisze gdyz owa zena za pultem miala gora ze dwadziescia wiosen i okazala sie byc Miss Czegostam. A ze panny od fotografow nie stronia to i wizytowke ladna przyjela.

Pijac ciekly bursztyn za przysklepowym parkanem spytalem stalych bywalcow owego lokalu, co mysla o czlowieku ktory im TEN dworzec podarowal a oni na to ze kochaja go! A za co? – bo dawniej to sie do stolycy jechalo szesc godzin a teraz poltorej. Nie pytalem czy korzystali albo co mysla o cenie biletu. Dalej drepcydesem udalismy sie do centrum, po drodze zahaczajac o terminal autobusowy PKS Wloszczowa.

Wloszczowa na fotografiach. PRL klimat.

Wloszczowa na fotografiach. klimat PRL

prosze bilet do kontroli panie pasażerze)

Siednij i poszczekaj sobie strudzony PASAŻERZE (czy ktokolwiek to odmienia? np.: prosze bilet do kontroli panie pasażerze?)

Dalej bylo zdjeciowanie polaczone ze zwiedzaniem (z akcentem na to drugie. ” na drugie? ja na drugie mam Zdzichu a pan ma schabowy i ziemniaki z surowka„) tudziez obiadowaniem i powedrowalismy na przystanek, z ktorego widok byl proszejaciebieniebylejaki:

Matka Boska Wloszczowska

Matka Boska Wloszczowska

To nie byla prowokacja, po prostu klozetbabcia przystroila bezmyslnie sracz publiczny obrazem spodziewajac sie tego co gdy idzie to spiewa a gdy stoi to smierdzi – czyli pielgrzymki. W sklepie firmowym lokalnej mleczarni kupilismy pyszne polskie zolte sery a po zdrodze kilka schlodzonych granatow do pociagu i skierowalismy sie na wloszczowska berze.  Przytrzymalismy sie nazwy stacji by pociag, ktory mknie jak burza przez deszcz nie wessal nas w turbulencyje jakowes. W drodze powrotnej wspomniany wczesniej (a pragnacy pozostac anonimowym) kolega przekonal kolejna dobrze zapowiadajaca sie Dode do sesji fotograficznej w pociagu skutkiem czego wyladowalismy wszyscy pod parasolami na Sienkiewce. I zyli dlugo i szczesliwie.

sekcja imprezowa "ladne halo"

sekcja imprezowa "ladne halo" czyli Ulka i Luska

sekcja dydatkyczna

sekcja dydaktyczna: Pawlowie

PS. Plenery w Koniecpolu i Wloszczowie byly zabojczo podobne wiec pewne fakty ominalem nie bedac pewnym gdzie je przypisac. A i tak rozpisalem sie jak emerytowana polonistka. P. Zawierucha bylaby ze mnie dumna :)

PS2. Ł.Geniusz Zapobiegliwy wysnulby z tego pleneru wniosek nastepujacy: fajnie pojechac do losowo wybranej miejscowki jednak moze sie okazac iz jest ona malo ciekawa dlatego rozwazac nalezy wczesniejsze zaplanowanie pleneru i uzgodnienie wejscia na teren lokalnego osrodka przemyslowego. tam to zawsze cos ciekawego – a to szczur w kadzi z mlekiem, a to komus reke wciagnie w maszyne no a poza tym mnostwo industrialnego klimatu :) Nic to, tym razem byla to Imprezowa Wloszczowa.
Zobacz tez foty z tego pleneru w wykonaniu Uli, Pawla Paducha i Pawla Wojcika.

Zobacz relacje z wczesniejszego pleneru CKF w Koniecpolu.

pzdr, B.

Written by brulionman

14, Styczeń, 2009 at 6:00 pm

Napisane w efekty podrozy zmechanizowanych / mechanized travels results, foto / photo, fotoszwendacz / photoroaming, niezrealizowany dziennikarzyna / journalist-wannabe, relacja / report, zabawa slowem / play with the words

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Rakieta

leave a comment »

Czekam na taka jedna, ma przyleciec z Poludniowego Wschodu, scislej mowiac z Lublina, gdy trafi w moje rece sprawie ze odleci. Obiecalem.

Written by brulionman

13, Styczeń, 2009 at 11:35 pm

Cienki

3 Komentarze

Cienki w lesie

Cienki w lesie

Bylo to latem 2008. Grzes juz wiedzial ze – jak to kwiat emigracji mawia – „zjezdza” do Polski wiec wybralismy sie na ostatni wyspiarski chillout w Gory Wicklow. Jest taka zacna miejscowka w wawozie, z jednej strony biegnacy strumien, z drugiej las wygladajacy na nierozprawiczony. Cienki kuca w miejscu certyfikowanym iz nie stanela tu jeszcze Lucka stopa a jak dowodza niezbicie najnowsze analizy amerykanskich historykow z kregow zblizonych do rzadowych, ktorzy chca zachowac anonimowosc, 16 listopada 1444 roku pomiedzy tymi dwoma drzewami po lewej stronie byl hamak w ktorym w wyniku nader nieszczesliwego zbiegu okolicznosci sam Sam z samica przez tuzin zbojcow bestialsko zadzgany nie zostal a 100 lat pozniej Krol Jerzy Nieznany wraz z calym dworem zatrul sie muchomorem.

PS. Cieniutki, sluchaj, Donald sie pyta gdzie by takie ladne buty mozna kupic :) Pozdro czlowiek!

Rowery „poziome” – reklamy

leave a comment »

Dwie znalezione na toxel.com reklamy rowerowe: pierwsza i druga. Na glownej stronie zbieranina najkreatywniejszych reklam, grafik i dizajnu, takich co to kursuja w mailach „do wszystkich” z rozszerzeniem *.pps  :)

PS. Celowo linki a nie obrazki gdyz jak dotychczas z jednym tylko wyjatkiem wstawiam na tym blogu zdjecia wylacznie wlasnego autorstwa. Ambicja taka.

Symulator ras, kabaret i gniotAlert

3 Komentarze

Symulator ras. Istnieje analiza twarzy ludzkich roznych narodowosci, ras, plemion. Na stowke sa takie programy zbudowane na potrzeby interpolu do poszukiwania twarzy przestepcow. Mozna wrecz prognozowac jak bedzie wygladac twarz czlowieka po uplywie np 10 lat i to w roznych wariantach. A gdyby tak przeanalizowac twarz konkretnego czlowieka, np. Helmuta Kohla i ustalic jej miesce posrod twarzy biorac pod uwage kolor skory, ksztalt czaszki, rysy twarzy, wlosy, rozstaw, kolor i rozwarcie oczu, wiek skory, gestosc i kolor zarostu, otylosc itp. to mozna by wygenerowac twarz by sie przekonac jak wygladalaby japonska, zimbabwejska czy eskimoska wersja Helmuta. Gdyby w analizowanym banku twarzy byly naprawde wszystkie geby to moglbym zobaczyc np. swoja mache w wersji z zespolem Downa. Mordo ty moja! :) Podobny efekt uzyskano zamieniajac kolorami Baraka z Makkejnem tutaj.

A teraz dla rozluznienia nadmiernie spietych zwieraczy najbardziej niesamowita rasa: POLACY – czesc pierwsza i druga, jaja z nieba, piekla i z „Polacy”, calosc w wykonaniu kabaretu Neonówka. Dawno sie tak nikt nie postaral :)

Przy okazji przestrzegam przed kolejnym gniotem, zwie sie to „Armia Boga” i wczoraj po kwadransie udalo mi sie uniknac calosci badziewia, chyba ze ktos pragnie zobaczyc rumunska odmiane komisarza Halskiego szalejacego dacia 1300 i ujarzamiajacego przy okazji nieodkryte przeze mnie zrodlo strachu w tym horrorze/thrillerze :P

e tam, dzban zaraz…

2 Komentarze

powtarzaj za mna: dżewo zeszcziany wiraszcza   ..nie nie, szeroko usta, pracujesz jezykiem, wyrazniejsza dykcja, ten pan Ci pokaze jak sie to robi

ty tul

Dublinska Szkola Krajobrazu ;)

%d blogerów lubi to: