Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Archive for 17 stycznia, 2009

Ginace reklamy / vanishing ads

2 Komentarze

Podziwiam slady jakie czlowiek pozostawia w formie graficznej wszedzie gdzie zyje. Dotyczy to graffiti, szablonow, muralesow, wykorzystywania ksztaltu odpadajacego tynku do stworzenia markerem postaci, dlugo by wymieniac. Szczegolne piekno drzemie w zagrozonych wyginieciem malunkach sciennych z okresu Poznego Gierka – rzeczy traktujace o partii, sukcesach przemyslu, obronie cywilnej, surowcach wtornych, pozarach lasu plus wszystkie bezmyslne hasla typu „Pracujac dla kraju – pracujesz dla kraju!”. Widywalem je przemierzajac kraj samochodem, zwlaszcza na Slasku i na Pomorzu z nieduzych miasteczkach. Znika to ze scian bezpowrotnie gdy wlasciciel bierze sie za remont sciany w oplakanym stanie a jedynymi malunkami tego typu wykonywanymi wspolczesnie sa reklamy pozbawione klimatu lub legalne graffiti. Z nadejsciem kresu PRL zniknela wiekszosc reklam (w tym gitarzysta z Sienkiewicza ktoren znany byl z tego ze sie ruszal) i hasel neonowych (np. „przez PKO do KSM”) Obecnie znikaja takze symbole znane mieszkancom jak napis KSM z wiezowca przy skrzyzowaniu Piecka / Szczecinskiej z Armii Czerwonej / Sandomierska.

Tu smaczek – reklama spolemowskiego molocha na budynku, ktorzy ponoc zniknie by mogl tamtedy jezdzic tramwaj w przyszlosci (A gdyby tu było nagle przedszkole. W przyszłości!). Administrator postanowil urozmaicic agonie sciany  – przybil dykte od szwagra liczac, ze przed smiercia jeszcze zdazy sie oblowic na sprzedazy powierzchni reklamowej. Przechodzilem akurat tamtedy z tragarzami i na czechoslowackim czarno-bialym slajdzie skradlem widok ow.

Znikajace reklamy

Znikajace reklamy - "Spolem", Kielce, ul. Rewolucji Pazdziernikowej / Warszawska

Zryta psycha czyli „funny games” – zło zło zło

2 Komentarze

Zachcialo mi sie filmu, padlo na „Funny games” jakiegos Niemca, ktory studiowal wplyw stresu na ludzka psychike. Calkowicie subiektywnie ostrzegam ze jest to najciezszy i najbardziej pokurwiony film jaki KIEDYKOLWIEK widzialem a obcowanie z tym konkretnym owocem X muzy to wrzucenie mozgu do pralki na pranie z wirowaniem. Film ow psychicznie poraza niczym proba wyobrazenia sobie wbijania igiel pod paznokcie.

Tak juz mam, ze ogladam film calym soba, angazuje sie, wrecz wlaze przez ekran do swiata wirtualnego. Byc moze ktos z olbrzymim dystansem obejrzy ten film lecz watpie czy go doceni skoro bedzie stac tak daleko by dotrwac do konca. Jak dla mnie do polowy filmu bylo tyle perfidnej przemocy psychicznej, ponizania i hardcore’owego psychoterroru ze wylaczylem go. Rezyser pewnie pialby z zachwytu nad moja reakcja i moze jego dzielo jest doskonale w jakichs kategoriach socjotechnik i manipulacji ale smiem twierdzic ze TEN FILM NIE NIESIE ZADNYCH WARTOSCI, nie wyciaga sie z niego zadnych wnioskow. Jak widac Funny games jest tak wrednie irytujacym filmem, iz nawet myslac o nim nie moge nawet skupic sie by jako tako skladna zjebke napisac. Mam na koncie sporo filmow bedacych na swoj sposob ciezkimi i myslalem ze moja psychika jest przez to wybetonowana ale ten mnie zmiazdzyl. Wszystkie filmy Tarantino sa bajeczkami dla grzecznych dzieci w porownaniu z tym co ten doktor Mengele stworzyl na tasmie filmowej. Boje sie myslec co siedzi w glowach tych, ktorym ten film sie spodoba.

Kiedys zona Urbana wydawala gazete „Zły” zawierajaca czyste gowno – zdjecia ludzkich cial po zabojstwie, wypadku, gwalcie. Nie wiem czy ktokolwiek majac jeden numer w rece siegnalby jeszcze kiedykolwiek po ten tytul ale moze tzw. target prenumerowal ten syf w wiezieniach, wkażmąćrazie ten film podobna bruzde wyrezal mi pod czaszka.

Gdybym mial opisac fanygejms w trzech slowach rzeklbym: zło zło zło.
Zdruzgotany Brulionman.

%d blogerów lubi to: