Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

GS Bialogon

with 4 comments

Telekompromitacja Polska eSA, jeszcze nim sie stala eSA i byla zwyklym potworem spowijajacym kablami kraj wzdluz i w szerz, przyznawala wedlug dosc chaotycznego klucza numery abonentom co jakis czas odgornie je zmieniajac. Mialo sie jako abonent w tej sprawie tyle do powiedzenia co Zyd za okupacji, chyba ze bylo sie carskim dygnitorzem, ktorym nie bylem. Nadszedl dzien, w ktorym poznalem swoj nowy numer telefonu i zaczelo sie: giees bialogon? jak to nie? ale ja dobrze krece? halo, czy to gie es? Otoz przydzielono mi numer, ktory wczesniej mial nie w kij dmuchal bo calkiem strategiczny podmiot – Gminna Spoldzielnia „Bialogon” wiec telefony sie urywaly, oczywiscie pomylkowe. Po miesiacu mialem juz taka alergie na haslo „giees bialogon” ze odpowiadalem: nie, zaklad pogrzebowy „Radosc”. Mialem wtedy z osiem lat i radosci co nie miara z udzielania takich odpowiedzi na pytania o znienawidzony GS. Pietnascie lat powniej powstal „Zarzad budowy jaskin” i „nie dzwon nigdy pod ten numer” ale to juz czasy giees – emu choc dzialo sie to na ulicy – nomen omen – Trumiennej :)

zaklad pogrzebowy "Radosc"

zaklad pogrzebowy "Radosc" - filia dablinska ;)

Odpowiedzi: 4

Subscribe to comments with RSS.

  1. ja miałem numer Zakładu Zwalczania Szkodników… cokolwiek to znaczyło w latach 80 :-)

    John... z tych Johnów

    31, Grudzień, 2008 at 8:45 am

  2. moze to sekcja Zakladu Dezynfekcji, Dezynsekcji i Deratyzacji ktory byl schowany w glebi podworka miedzy przychodnia na Kosciuszki a NBP :)

    Ogolnie z telefonami byly jaja niezle, np. darmowa party-line dla wszystkich ktorzy wykrecili numer 48, 49 lub 51 – to bylo cos miedzy CB radiem a liniami 0-700 i zero moderacji :)))))

    brulionman

    31, Grudzień, 2008 at 11:12 am

  3. przypadkowo wpadłam na Twój blog, szukając jakiejś informacji o GS w Białogonie, bo ja tam pracowałam, w słusznie minionych latach. Dziwnie je lubię, może dlatego że to były lata młodości? A tu proszę, takie wspominki-wypominki, czy Ty mieszkałeś w okolicy, że ten numer Wam przydzielono? Jeżeli tak, to pewnie się widywaliśmy na przystanku linii nr 1 koło kościoła, tam był taki placyk, gdzie mogły bawić się dzieci. A może przychodziłeś po lizaki do sklepu GS? Pozdrawiam Cię ja i mój mąż, niejaki Krzysztof Z. fotograf.

    anna

    21, Marzec, 2015 at 2:21 pm

    • witam, no właśnie przydzła numeru po gieesie białogońskim był tym bardziej niezrozumiały że mieszkalismy na KSMie.
      z samego Białogonu w dzieciństwie pamiętam tylko klub DISCO w miejscu gdzie pozniej byla jadlodajniia chyba Tempo przy Górników Staszicowskich ale i tak najładniejszą nazwę ma do dziś ulica Dyrekcji Głównej czy jakoś takoś :)
      rózniez pozdrawiam!

      brulionman

      22, Marzec, 2015 at 10:55 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: