Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Bezsennosc w Seattlcach – przemyslenia miesozernego homofoba

14 komentarzy

Bezsennosc zmusza do filozofowania.

Ostatnio szukajac roznych informacji w sieci, co rusz trafialem na fora wegetarianskie. Ciekawa sprawa, ludzie ci nie podaja swym dzieciom miesa gdyz brzydza sie go przyrzadzac a poza tym chca wychowac swe dzieci na wegetarian jednak pozniej przychodza na te fora z placzem bo Zuzka od 2 lat miesci sie w tej samej sukience a Stasio wyglada na 8 mimo ze ma 11 lat, dzieci maja krzywice i niedobor witamin itp. Jednoczesnie na takim forum przeczytalem, ze to barbarzynstwo zabijac zwierzeta zeby je jesc. To ja wam cos powiem:
To wlasnie niepodawanie miesa rosnacym dzieciom z przyczyn ideologicznych jest barbarzynstwem! Takim samym jak wycinanie lechtaczek malym dziewczynkom z powodow religijnych w afrykanskich rodzinach! Niepojete jest dla mnie zeby przedkladac swoj wydumany system wartosci ponad bezpieczny rozwoj wlasnego dziecka. Ale wszyscy jestesmy wolni wiec mozecie mnie nazywac nadal barbarzynca a nawet udowadniac ze wilk nie zdechnie jedzac wylacznie soje. O smaku kurczaka :)

Wolnosc i tolerancja sa mieczem obosiecznym. Ten miecz pozwala mi (pozornie bo nie jestem z betonu) nie przejmowac sie uposledzaniem wegetarianskich dzieci gdyz nie moje to potomstwo i nie moja odpowiedzialnosc, pozwala mi wozic sie z moim „nielubieniem” tych co swemu koledze przetykaja wackiem jelito grube tak samo jak pozwala pedalom wozic sie z ich heterofobia. Nie przeszkadza to miec kumpla „kochajacego inaczej” jesli trzyma on swe konczyny z dala. Wolnosc i tolerancja dla wszystkich! ;P

Rybka zwana Weganda.

Advertisements

komentarzy 14

Subscribe to comments with RSS.

  1. he, he… przetykać wackiem jelito grube kolegi… pięknie :-)

    Wiesz jakie zwierzęta są najinteligentniejsze?… właśnie te, co w swym jadłospisie mają krew i mięso… Ich żarcie ucieka i muszą być na tyle cwane by je zdobyć.

    Próbowałem być wegiem ale jak dla mnie to czysta głupota… Niemniej, każdy weg powie, że się mylę i poda mi milion dowodów poparcia swojej tezy. Znajdą produkty zastępujące mięso i zatkają mi tym gębę… tylko po co zastępować coś co jest idealne. próbowałem różnych form soi i wszystkie są fajne… ale nie zajebiste.

    Wegetarianie, jak wszyscy mają swoją rację, z którą się zgadzam. Tylko, że z doświadczenia wiem, że popadanie w skrajności nie przynosi żadnych korzyści nikomu…. nawet pożeranym zwierzętom.
    Każda ingerencja w zachwianie równowagi kończy się smutno. Można napisać niejedną książkę na ten temat.

    Od razu tłumaczę, że nie mam nic przeciwko wegom. Próbowałem zrozumieć ich filozofię życia. Z tego wszystkiego zostało mi to, że staram się pochłaniać tylko białe mięso. (ptaki-nieloty, ryby itp.) Ale nie odmówię sobie karku na grillu ;-)

    John... z tych Johnów

    3, Grudzień, 2008 at 9:51 am

  2. dzien dobry ja lacze sie w sprawie tych dzieci co wyboru swiadomego miec nie moga bo podejmuja zan dorosli kladac im na talerz to co wg nich jest jedynie sluszne, a czyniac to nie maja racji.Jakiez to nieszczescie jest gdy franek nie moze jesc bialka bo ma skaze a helenka pomidorow bo dostaje wysypki, a moja sasiadka wybiera orzechy z salatek bo ma uczulenie i sie dusi….Lecz kiedy sami decydujemy ze maluch nie bedzie czegos wcinal wszystko jest w „najlepszym porzadku”.
    Nie moge nazwac sie wegetarianinem bo jadam ryby, a wegetarianin jak wiadomo nie je nic co ma glowe…
    Nie wiem czy kiedykolwiek z nich zrezygnuje choc kilka okrucienstw ktore widzialam na roznych stronach, a dotyczacych ochrony praw zwierzat mowily mi ze zwierzaki nie przeszkadzaja mi zyc,nie jedza ludzi dla wlasnego przezycia…
    Jednak moje organy tez sa dla mnie wazne, a rozsadek podpowiada mi ze mam takze glowe;)

    dablju

    3, Grudzień, 2008 at 4:58 pm

  3. Czym innym jest wrodzona ulomnosc taka jak skaza czy alergia a czym innym, majace emocjonalne uzasadnienie, pomijanie miesa, ktorego nawet w PRLu nie odmawiano ludziom wiedzac, ze nie pociagna dlugo wznoszac Polske Ludowa jesli nie beda go jesc.

    Lekko przerysowujac ten tok rozumowania – skoro niektore dzieci rodza sie i daja sobie rade bez reki czy nogi to mozna obciac tez wlasnemu dziecku? No wlasnie.

    Jest cale mnostwo zwierzat ktore chetnie jedza ludzi, sek w tym ze jako najbardziej rozwiniety gatunek na swiecie potrafimy im umknac. Rozne zwierzeta sluza nam jako zrodlo lecz nie tylko miesa. Np pewne czesci butow wyprawia sie z grzbietowej skory krowiej a inne z zadniej skory konskiej. Wiec wegetarianin noszacy skorzany pasek, buty, torebke czy welniany sweter tak samo „nakreca” zabijanie zwierzat jak ja kupujac pyszna baraninke na obiad. Dopoki nie jest to gatunek zagrozony wyginieciem – nie dzieje sie nic zlego. Tak jak cale wieki sie nie dzialo gdy ludzie jedli mieso zwierzat hodowlanych.

    brulionman

    3, Grudzień, 2008 at 11:55 pm

  4. oj Bartku musimy powaznie porozmawiać na ten temat jak bedziesz w Kielcach, bo bzdury jakies wypisujesz…Nie chce mi sie rozpisywac tutaj dlaczego.Bedziesz-porozmawiamy.
    Pozdrawiam
    Jola-przekot

    przekot

    9, Grudzień, 2008 at 5:47 pm

  5. egh,widze ze koncowa czesc mojego zdania „dorosli kladac im na talerz to co wg nich jest jedynie sluszne, a czyniac to nie maja racji” nie zostala przez Barteczka doczytana wiec przedsiewzial On kroki wyjasniajace mi roznice miedzy tym co wrodzone a eliminowane:|
    Moj dzieciak ma 12 lat i decyzje o rezygnacji z czegokolwiek ze spisu tresci podejmie sama kiedy przyjdzie na to odpowiednia pora.
    Uszanowanko

    dablju

    10, Grudzień, 2008 at 6:02 pm

  6. @przekot
    spoko Jola, chetnie podyskutuje o krzywdzeniu dzieci wegetarianskim stylem zycia jak tylko bede w Kielcach :) Do zobaczenia!

    brulionman

    11, Grudzień, 2008 at 11:38 am

  7. @dablju
    faktycznie, zle zinterpretowalem pierwsze zdania, jako kpiace.
    Mea culpa.

    brulionman

    11, Grudzień, 2008 at 11:40 am

  8. Dla mnie „czysta glupota” jest wmawianie dzieciom ze w niebie istnieje ktos nad ich glowami, siedzi sobie na tronie i wszystko slyszy i widzi. Od pierwszych lat uczy sie ze maja go czcic, skladac datki i on kaze nazywac sie bogiem. Maja stosowac sie do jego przykazan, modlic sie do niego codziennie to wtedy pojda do nieba i beda sobie fruwac z aniolkami. To jest prawdziwe pranie mozgu, ale co ja tam wiem, miliony much nie moga sie mylic.

    Piotr Adamski

    15, Grudzień, 2008 at 12:37 am

  9. wiara w Boga nie grozi dziecka zdrowiu i prawidlowemu rozwojowi czego nie powiedzialbym o zakazie jedzenia miesa.
    Z reszta dzieci wiedzione instynktem potrafia same pojsc do sasiadow i poprosic o mieso. To sa rzeczy z zycia wziete, niestety z zycia ludzi zaslepionych wegetarianizmem i ich dzieci. Niestety, bo rodzice juz postanowili: kwardym czsza byc a nie mientkim.

    brulionman

    15, Grudzień, 2008 at 10:10 pm

  10. Osobiscie nie nie dyskutuje na temat wegetarianizmu, zbyt mala wiedze mam o tym jeszcze, zeby stawiac jakies tezy i popierac je mocnymi dowodami. Mam wiec jedno pytanie: „dzieci maja krzywice i niedobor witamin itp” ty to wiesz, tak ci sie wydaje czy przypuszczasz? Chetnie zobacze jakies konkretne przyklady czy dowody, oprocz tego co wypisuja ludzie na forach, bo jako absolwent powinienes wiedziec ze to kiepska kopalnia wiedzy. Karolina jest w 12 tygo ciazy i bardzo bym chcial jej pokazac jakies wyniki na ten temat, a nie same tezy. Amen.

    Piotr Adamski

    16, Grudzień, 2008 at 6:17 am

  11. Ula przestala jesc mieso wiec przespacerowalem sie nieco po sieci i jestem przerazony wegetarianizmem. Zarowno tym co pisza sami wegetarianie o negatywnych skutkach swego odzywiania jak i tolerujacy te mode lekarze. Na szczescie Ula je ryby, morskie dziwadla i nabial wiec nie musze sie martwic.
    Ale na Twoim miejscu odrobilbym lekcje bo to zbyt powazna sprawa.

    brulionman

    17, Grudzień, 2008 at 3:00 pm

  12. Dziękuje za natchnienie do napisania kolejnego felietonu na moja stronkę, z mojego punktu widzenia – czyli weganki, ktora nosi w sobie dziecko i ktora gdy je urodzi wychowa i zywic je bedzie wlasnie wege!
    acha rowniez takiej co swoja lekcje na ten temat juz dawno odrobila.
    http://wegan.wordpress.com/artykuly-do-gazet/

    karolciakos

    19, Grudzień, 2008 at 8:34 pm

  13. Powodzenia!

    brulionman

    19, Grudzień, 2008 at 10:04 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: