Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Archive for Październik 10th, 2008

Co czlowieka nakreca?

2 Komentarze

Ano doszedłem ostatnio do wniosku ze są to marzenia. Wielu znajomych ma marzenia, niewielu je realizuje dlatego podziwiam ludzi którzy są konsekwentni – nie hodują marzeń aż te im uschną lecz gdy zaczynają pączkować – szykują się żeby je ziścić. Male, duże, ważne i te mniej, wszystko zależy od punktu widzenia.

Np.: przeżyć wschód słońca na plaży w Andaluzji, tańczyć w hinduskim klubie taniec brzucha, zwiedzić okolice Czernobyla, przejść kanałami burzowymi pod swoim własnym miastem, przespać się na sianie w stodole albo na podgrzewanej czaszy 30 metrowej anteny satelitarnej w Psarach, pojechać na miesiąc na foty na Kubę…

Ja też na kilka marzeń ostatnio zachorowałem: spłynąć barką mieszkalna po Królowej Polskich Ścieków, spłynąć barką mieszkalną fragment Dunaju, odbyć rejs po rzece Amur, spłynąć kajakiem ciasnymi odcinkami Nidy, przejechać się koleją transsyberyjska, pojechać schowanym miedzy wagonami węglowymi dokądkolwiek mnie pociąg zabierze, przejść za jednym zamachem cały czerwony szlak Massalskiego z Kuziak do Gołoszyc, wziąć udział w Trancarpatii, zmontować jeszcze jeden dobry plener CKFu gdzieś na Południu Polski….  można tak siedzieć i pisać w nieskończoność.

Ale ale, zacząłem to pisać by poczęstować linkiem do strony z wyprawami rowerowymi. Takich stron jest wiele i często prezentują stokroć bardziej egzotyczne miejsca jednak na tej konkretnej znalazłem zdjęcia rzeczy, na które sam zwracam uwagę. Np wyprawa „stepy i kurhany Ukrainy” – jeden z trzyosobowej grupy szwędających się po Europie kolarzy jedzie w podroż z miłą panią, której rower niestraszny. Tyle pomników, pojazdów, symboli, przedmiotów użytku codziennego i artefaktów z czasów realnego socjalizmu, ze aż chce się pojechać śladem tej dwójki. Do tego klimat picia lokalnych browców, jazdy po totalnych bezdrożach, autostopu Kamazem, spania w namiocie, obcowania z autochtonami, widoków o jakich można zapomnieć na zorganizowanych galopujących wycieczkach…  Smacznego! A oto i snurek do rzeczonych wypraw.

Nie wiem tylko czemu ciągnie mnie w stronę bloku wschodniego i Bałkanów…

Reklamy

Republika marzen a Republika Irlandii

leave a comment »

Szukam pracy. Ale we sporo jest obecnie takich jak ja wiec tymczasem zlozylem wniosek o zasilek dla szukajacych pracy. Poza tym zasilkiem jest tez opcja, ze tutejszy MOPR/MOPS bedzie placic za ciebie czynsz ale oczywiscie wszedzie nalezy nawypelniac furmanke formularzy. I chyba Irlandia przescignela Polske w biurokracji, w sumie dostalem do wypelnienia 20 str A4, a wsrod roznych mniej i bardziej oczywistych pytan, musialem odpowiedziec np. czy kiedykolwiek bralem kredyt na budowe domu i potwierdzic to w Urzedzie Skarbowym, przedstawic oryginal aktu urodzenia z Polski, przyznac sie czy kiedykolwiek mieszkalem i podrozowalem w taborze cyganskim, przedstawic dokument ze wlasciciel domu ktory wynajmuje jest rzeczywiscie jego wlascicielem, napisac jaki jest jezyk ojczysty mojego dziecka, jesli jestem osoba starsza – ile stopni pokonuje by wejsc do domu a ile zeby pojsc do toalety…    sporo ludzi rezygnuje ale ja? hehehehe co to to nie!

Nad glowami zaczynaja strzelac petardy, znaczy sie, zbliza sie Wszystkich Swietych. W sklepach tuz po sierpniowym „witaj szkolo” z poczatkiem wrzesnia pojawily sie orzechy, dynie, pajaki, maski potworow i inne gadzety na Halloween. Znow dzieci w szarych dresikach beda zbierac stare meble i palety by ulozyc z nich stos ktory podpala uroczyscie w nocy a petard bedzie tyle ile w Polsce w Sylwestra, za to w Sylwestra bedzie jedna dziesiata tego i to pewnie puszczana w wiekszosci przez demoludy.

ZZIB: scenka rodzajowa z sali w jednym z kieleckich szpitali:

Pielegniarka lub tez pelniaca inna funkcje KOBIETA W BIALYM KITLU wchodzi na sale gdzie leza podpiete pod kroplowki kobiety, podchodzi do PANI NR JEDEN:

– byl stolec?
– po czym?
– jak to „po czym”?
– no stolec? po tej wodzie?
– dobrze, nie pytam pani po czym tylko czy byl?
– ale po tej wodzie?
– w ogole, byl czy nie bylo?
– nie bylo

KOBIETA W BIALYM KITLU podchodzi do PANI NR DWA:

– byl stolec?
– byl

KOBIETA W BIALYM KITLU odwraca sie do PANI NR JEDEN:

– a widzi pani, ta pani tez jest na tej wodzie a stolec byl!
– chyba z domu jeszcze….

%d blogerów lubi to: