Brulionman

o fazach ksiezyca, ruchach tektonicznych plyt w Ameryce Lacinskiej, o inseminacji owiec, o pomniku w ksztalcie wielkiej pochwy przy glownym skrzyzowaniu w Rzeszowie, o zapadaniu w katatonie, o ukladach scalonych, o MySQLu, o propagacji w pasmie dwumetrowym, o powstaniu Nikaragui, o petli histerezy – nie jest to blog. / trying-to-be bilingual (English) blog

Sobotniej cyklozy napad / Saturday attack of cycling

z 55 uwagami

Pojechalem w glab wyspy aby przemierzyc blizej nieokreslony fragment majacego 132 km szlaku Wicklow Way. Nienasycony, padniety i szczesliwy wrocilem grubo po zmierzchu a oto niektore doznania z tego wypadu:

Zapachy: olejki z nagrzanych sloncem cyprysow, slodkawy zapach paszy na krowich farmach, zbyt mocne perfumy desperatek sobotniej nocy. Dzwieki: wspaniale krakanie krukow, przerazajaco glosny szum maloaerodynamicznego kasku z lidla, spadek obrotow i redukcja biegu w spotykanych na trasie samochodach gdy nie maja 200% pewnosci ze bezpiecznie wyprzedza rowerzyste. Dotyk: kolczaste krzewy do pol lydki (a CZEBABYO zalozyc bojowki!), twarda lecz ciepla lesna droga na ktorej urzadzilem sobie nieobecny na zdjeciach serowy piknik, zapadajace sie dno strumyka plynacego przez odkryte  w lesie ruiny domu. Smaki: trzy rozne sery, czekolada “banofee” – dzieki suszonym bananom jedyna opcja w ktorej dobrowolnie konsumuje cos z tofi, sfermentowana kola z imbirem i ziolami – smakuje jak pierwsza pepsi z litrowej szklanej butelki w latach ’80 oraz spritz w smakach pomarancza + mandarynka + mango. Miejsca: grob drwala, pozniej dluuugo dlugo nic i dopiero dalej rzeka z rdzawa woda i plaskim kamienistym zejsciem (odnaleziona miejscowka na spacer w gumiakach), domek dla dzieci na olbrzymim swierku, niestety na prywatnej posesji, na ktora wtargniecie, by zdjac zdjecie zdjeciownikiem, byloby rownie niezbedne co niemile widziane.

Cotygodniowy spozywczy jarmark, no, jednak mam jakies atrakcje na tym zadupiu! Nie dosc ze spory wybor serow z roznych rodzajow mleka, cena nizsza niz narzucaja markety no i mozna kazdego z nich sprobowac (co i tak zawsze prowadzi do kupna, hehehe)

Cotygodniowy spozywczy jarmark, no, jednak mam jakies atrakcje na tym zadupiu! Nie dosc ze spory wybor serow z roznych rodzajow mleka, cena nizsza niz narzucaja markety no i mozna kazdego z nich sprobowac (co i tak zawsze prowadzi do kupna, hehehe)

Moja fascynacja osadzaniem dystrybutorow paliwa jak gdyby byly to automaty z gumami do zucia w kulkach

Moja fascynacja osadzaniem dystrybutorow paliwa jak gdyby byly to automaty z gumami do zucia w kulkach

Gielda zwierzat, licytujacy w koncu drze sie "eleven hundereds"  czyli doslownie jedenascie stowek czyli tutejszy sposob na powiedzenie tysiac sto :)

Gielda zwierzat, licytujacy w koncu drze sie “eleven hundereds” czyli doslownie jedenascie stowek czyli tutejszy sposob na powiedzenie tysiac sto :)

Chyba najnizszy traktor jaki widzialem, kierowca siedzac w nim ma glowe na wysokosci przecietnego czlowieka. Ford Dexter z 1963 r.

Chyba najnizszy traktor jaki widzialem, kierowca siedzac w nim ma glowe na wysokosci przecietnego czlowieka. Ford Dexter z 1963 r.

Kino drogi cz1

Kino drogi cz1

Slí na Sláinte to nie "Szli na Slonce" tylko sciezka spacerowa. Irlandzki przypomina skrzyzowanie czeskiego z finskim, oczywiscie tylko wg mojej mongolskiej teorii ;)

Slí na Sláinte to nie “Szli na Slonce” tylko sciezka spacerowa. Irlandzki przypomina skrzyzowanie czeskiego z finskim, oczywiscie tylko wg mojej mongolskiej teorii ;)

Tam na hali, heeeeej!

Tam na hali, heeeeej!

Da sie? Trafi do niedzielnej zupy jak siemasz. Albo na niedzielny spozywczy bazar w Dublinie jako Dzika lub Lesna pieczarka ;)

Da sie? Trafi do niedzielnej zupy jak siemasz. Albo na niedzielny spozywczy bazar w Dublinie jako Dzika lub Lesna pieczarka ;)

Mchy, zielenie, szmer strumyka

Mchy, zielenie, szmer strumyka

Wejscie do nieistniejacego juz gospodarstwa, odkryte przypadkiem. Jak zwykle :)

Wejscie do nieistniejacego juz gospodarstwa, odkryte przypadkiem. Jak zwykle :)

Kino drogi cz2

Kino drogi cz2

W slonecznym cieniu na miekkim kamieniu...   tu piknikowalem

W slonecznym cieniu na miekkim kamieniu… tu piknikowalem

Co skrywa rozwalajaca sie stodola? rozwalajaca sie fiescine

Co skrywa rozwalajaca sie stodola? rozwalajaca sie fiescine

Gory Wicklow ale ktore dokladnie to nie wiem bo  mapa na gorze, ja na dole, to zbyt wiele po tej trasie ;P

Gory Wicklow ale ktore dokladnie to nie wiem bo mapa na gorze, ja na dole, to zbyt wiele po tej trasie ;P

Wygolony w kolczastym buszu wielobok czyli dzis w tym miejscu jest sciernisko....

Wygolony w kolczastym buszu wielobok czyli dzis w tym miejscu jest sciernisko….

To byla istna rzeznia, wyglada sielsko przyjacielsko lecz nie dajcie sie zwiesc, zielona sucz chciala zatrzymac kola ale pokonalem ja na jakims maksymalnym tetnie starajac sie przy tym zmieniac co jakis czas odglos paszcza bo swist wydychanegoi powietrza stawal sie wnet niemozebnie nudny

To byla istna rzeznia, wyglada sielsko przyjacielsko lecz nie dajcie sie zwiesc, zielona sucz chciala zatrzymac kola ale pokonalem ja na jakims maksymalnym tetnie starajac sie przy tym zmieniac co jakis czas odglos paszcza bo swist wydychanegoi powietrza stawal sie wnet niemozebnie nudny

Kino drogi cz3

Kino drogi cz3

Kino drogi cz4

Kino drogi cz4

Kopiec na gorze bez nazwy. Tak naprawde to nizszy szczyt pasma ktore ma nazwe ale pamietacie. gdzi ejest mapa, no...

Kopiec na gorze bez nazwy. Tak naprawde to nizszy szczyt pasma ktore ma nazwe ale… pamietacie gdzie jest mapa, no…

To jest najciekawszy punkt calego wyjazdu, nie oznaczony na mapie, przypadkiem (tradycyjnie z reszta) znaleziony grob...

To jest najciekawszy punkt calego wyjazdu, nie oznaczony na mapie, przypadkiem (tradycyjnie z reszta) znaleziony grob…

... drwala ktory prawdopodobnie zginal pod tym drzewem wiec tu spoczal i on i drzewo. ktorego od '99 nikt nie usuwa, przestrogopomnik swoisty

… drwala ktory prawdopodobnie zginal pod tym drzewem wiec tu spoczal i on i drzewo. ktorego od 2009 nikt nie usuwa, przestrogopomnik swoisty

Nie jest to prawdziwy grob, krzyz wyznacza miejsce tragedii ale fakt ze oglada sie ostatnie drzewo jakie facet scial w swoim zyciu i trakcie tej pracy zginal…  ja mam gesia skorke…

A to chyba Lug ale moge sie mylic? Moge? No, dziekuje! Przypomnial mi sie Andrzej z Mintajem, Karlos z Ula oraz Irek z ktorym pierwszy raz zdobylismy ten szczyt. Jezeli to jest TEN szczyt ;P

A to chyba Lug ale moge sie mylic? Moge? No, dziekuje! Przypomnial mi sie Andrzej z Mintajem, Karlos z Ula oraz Irek z ktorym pierwszy raz zdobylismy ten szczyt. Jezeli to jest TEN szczyt ;P

Fragment lasu tak cudny ze odstapilem od nazwania go kinem drogi. Cholera, a jednak uzylem tej nazwy.... ;P

Fragment lasu tak cudny ze odstapilem od nazwania go kinem drogi. Cholera, a jednak uzylem tej nazwy…. ;P

Kino drogi cz... stracilem rachube przez ten piekny las!

Kino drogi cz… stracilem rachube przez ten piekny las!

Kino... albo nie, niech bedzie ze to chodzilo o fakt, iz droga tak rzadko uczeszczana jest iz wyrosla na niej trawa. No dobra, o to chodzilo :)

Kino… albo nie, niech bedzie ze to chodzilo o fakt, iz droga tak rzadko uczeszczana jest iz wyrosla na niej trawa. No dobra, o to chodzilo :)

Na tym cmentarzu jak mawia jego pewien staly bywalec (ale jeszcze nie rezydent) rosnie cus co rosnie tylko w dwoch miejscach w Irlandii. Ale ja tego nie znalazlem.

Na tym cmentarzu jak mawia jego pewien staly bywalec (ale jeszcze nie rezydent) rosnie cus co rosnie tylko w dwoch miejscach w Irlandii. Ale ja tego czegos nie znalazlem.

Gdyby Przystanek Alaska krecono na Syberii to tak wygladaloby miasteczko. W mojej wersji rezyserskiej, odlecialem tam po czym wracalem czarna noca uzbrojony w mnostwo swiatelek i odblaskow a zimno bylo tak bardzo ze az padl gps zwany tutaj satnav'em

Gdyby Przystanek Alaska krecono na Syberii to tak wygladaloby miasteczko. W mojej wersji rezyserskiej, odlecialem tam po czym wracalem czarna noca uzbrojony w mnostwo swiatelek i odblaskow a zimno bylo tak bardzo ze az padl gps zwany tutaj satnav’em

Are you German? Zaczynam sie gubic w domniemywaniu przyczyn, dla ktorych slysze to pytanie kilka razy na kazdym wypadzie. Moze moj inglisz jest tak angielski jak u Arnolda Szwajcenegera? Moze przez niebieskie oczeta mam ryj podobny do germanskiego najezdzcy? Moze jestem wysoki jak Anna German? A moze lokalsi slysza akcent wschodnioeuropejski (lecz nie rosyjski ani z pribaltiki) i probuja zgadnac: no bo jaki my tam kraj w tej Europie wschodniej znamy….  yyy…  europa wschodnia, zelazna kurtyna, mur berlinski, mam! ARE YOU GERMAN? :)

Powrot. Brak cieczy spozywczych, spadajaca temperatura i nadchodzacy zmierzch zmusily mnie do porzucenia szlaku i udania sie do pobliskiej wsi gdzie dalem sie skusic zapachom cieplej szamy. Takeaway czyli szybki bufet na wynos okazal sie byc slaby ale w koncu sam chcialem, wiedzialem przeciez, ze jedzenie w przydroznych budach jest jak loteria – niby ktos gdzies cos trafil ale ja jak na razie jestem zawsze w plecy ;P

Dwudziestodziewieciocalowosc. Wada duzych kol jest wymagana, zwlaszcza przy podjazdach, wieksza sila naciskania na pedaly. Lecz na tychze samych podjazdach wlasnie to rozmiar kol czasem bywa jednoczesnie i plusem – dzis na stromej lace (tak bardzo, ze musialem patrzec nie dalej niz 7-10 m zeby nie wymieknac) podjezdzalem na granicy przyczepnosci i jestem przekonany, ze na 26″ kilkakrotnie obrocilbym kapciem, stracil ped, rownowage a ponowny start w pol gorki, wiadomo, jest irytujacy.

Written by brulionman

6, Październik, 2013 at 5:38 am

20 km

z 5 uwagami

Nie, nie 200 tylko 20, ale to bylo 20 km podczas ktorych czulem sie jak w domu. Rower zabiera mnie w rozne miejsca, ja mu sie odwdzieczam. Zdjecia z pobliskiego lasu, tam sie zakumplowalismy po raz pierwszy, szerzej o tym innym razem a dzis zdjecia z miejsca ktore jednoczesnie daje i nie daje odpoczac, paradoks taki. PS. Nigdy nie robilem tylu zdjec przyrody :)

/ Just 20 of 30 km total today, why so little? I started after 3pm and, of course, I could do more, but when I reached the woods I didn’t want to leave that not too big area named Courtown. So many different faces of forest in one place. I felt like at my home woods, oh, maybe except the roaring waves of the sea :)

Koza ze zdjetym blotnikiem z tylu zaczyna przypominac rower ;P / Without rear mudguard it looks quite like a bicycle ;P

Koza ze zdjetym blotnikiem z tylu zaczyna przypominac rower ;P / Without rear mudguard it looks quite like a bicycle ;P

Na grunt, panie! Marcinez uczyl mnie pierwszy raz w tym roku / Laziest fishing

Na grunt, panie! Marcinez uczyl mnie pierwszy raz w tym roku / Laziest fishing

Sama plaza nie jest dobra do jazdy / Peebles and soft sand makes your ride harder and salty breeze causes your brakes creaking

Sama plaza nie jest dobra do jazdy / Peebles and soft sand makes your ride harder and salty breeze causes your brakes creaking

Wreszcie jakies fale! / Windy with some waves

Wreszcie jakies fale! / Windy with some waves

Fabryczne opony sa totalnie bezradne na piasku / Sandy track is worst surface for my tyres

Fabryczne opony sa totalnie bezradne na piasku / Sandy track is worst surface for my tyres

Stromy zjazd, wasko drzewa, ciasne zakrety i w razie bledu kilka dobrych metrow w dol / Good skills necessary to beat steep track down

Stromy zjazd, wasko drzewa, ciasne zakrety i w razie bledu kilka dobrych metrow w dol / Good skills necessary to beat steep track down

bmx

bmx

Courtown

Courtown

Courtown

Courtown

Meta znaleziona w lesie / Hidden shed

Meta znaleziona w lesie / Hidden shed

Courtown

Courtown

Widok z wysokich wydm / View from pretty high dune

Widok z wysokich wydm / View from pretty high dune

Porzucony wrak / Car remains

Porzucony wrak / Car remains

Courtown

Courtown

Courtown

Courtown

Courtown

Courtown

Zieloooooono... / Greeeeeen....

Zieloooooono… / Greeeeeen….

????????

Zrodelko / Holy well

Zrodelko / Holy well

Emeryt / on retirement

Emeryt / on retirement

Croghan Mountain - nie szczuj, nie szczuj, jeszcze cie przejade! / I've found a track that probably leads to peak so one day I'll get there! Soon, I hope...

Croghan Mountain – nie szczuj, nie szczuj, jeszcze cie przejade! / I’ve found a track that probably leads to peak so one day I’ll get there! Soon, I hope…

Written by brulionman

30, Wrzesień, 2013 at 5:09 am

Dublin – dzien rownonocy / – a Equinox day

z 18 uwagami

Po prostu Dublin przemierzany rowerem. / Simply Dublin seen from the bike

Najnowsza miejsce ktore trzeba zobaczyc bedac w Dublinie. Najnowsze z tych istotnych w subiektywnej ocenie mojej / Newest "must see" in Dublin

Najnowsza miejsce ktore trzeba zobaczyc bedac w Dublinie. Najnowsze z tych istotnych w subiektywnej ocenie mojej / Newest “must see” in Dublin

Przestrzen / Space

Przestrzen / Space

Swiatlo / The light

Swiatlo / The light

Jedno z bardziej zaskakujacych miejsc - prawdziwy, zacumowany w dokach Grand Canal statek mieszczacy w srodku...  sklep i wypozyczalnie sprzetu do surfowania / One of these surprising places - a ship containing...  a surf shop! :)

Jedno z bardziej zaskakujacych miejsc – prawdziwy, zacumowany w dokach Grand Canal statek mieszczacy w srodku… sklep i wypozyczalnie sprzetu do surfowania / One of these surprising places – a ship containing… a surf shop! :)

Patologia strzezona przez figurke Matki Boskiej. Wewnatrz osiedla jest ich jeszcze kilka ale jakos nie neutralizuja syfu i malarii ktore sie tam wydarzaja / Our Lady watching not the best part of the city

Patologia strzezona przez figurke Matki Boskiej. Wewnatrz osiedla jest ich jeszcze kilka ale jakos nie neutralizuja syfu i malarii ktore sie tam wydarzaja / Our Lady watching not the best part of the city

Najmniejszy salon samochodowy / Smallest car dealer ;)

Najmniejszy salon samochodowy / Smallest car dealer ;)

Luas teraz dojezdza az do O2 / Last stop of extended Red Line of Luas, just next to O2

Luas teraz dojezdza az do O2 / Last stop of extended Red Line of Luas, just next to O2

 Lubie to kolo / I like this wheel

Lubie to kolo / I like this wheel

To nie bebechy kompa / Efficiently administrated volume

To nie bebechy kompa / Efficiently administrated volume

 Water polo club

Water polo club

Rowerujemy. A wlasciwie to mamy przerwe / Cycling last sunday with Kris

Rowerujemy. A wlasciwie to mamy przerwe / Cycling last sunday with Kris

Mila wyboista droga by dotrzec do latarni morskiej / A mile of shaking track just to see the sea

Mila wyboista droga by dotrzec do latarni morskiej / A mile of shaking track just to see the sea

Sprytna przyczepka i takaz wlascicielka zarowno jej jak i schnacego wewnetrz po kapieli w morzu psa / Smart trailer and smart way to not leave your dog at home when going out

Sprytna przyczepka i takaz wlascicielka zarowno jej jak i schnacego wewnetrz po kapieli w morzu psa / Smart trailer and smart way to not leave your dog at home when going out

Myslalem z daleka ze to budki telefoniczne / My first thought was "phone kiosks" ;)

Myslalem z daleka ze to budki telefoniczne / My first thought was “phone kiosks” ;)

Czarnobiale w kolorze / Black and white in colour

Czarnobiale w kolorze / Black and white in colour

Ambasada Wegier w Irlandii / Embasy of Hungary in Dublin. No comments.

Ambasada Wegier w Irlandii / Embasy of Hungary in Dublin. No comments.

a tu tresc tabliczki widocznej po prawej stronie niebieskiej bramy / and here is picture of metal plate seen next to the blue gate

Bul bul bul

Bul bul bul

Szkola roznych odmian surfowania / Watersport place in docklands

Szkola roznych odmian surfowania / Watersport place in docklands

Groooaaar!

Groooaaar!

Chris

Chris

Ogromny rozmiarem i smakiem powalajacy burger, jeden z wielu w lokalu ktory specjalizuje sie tylko w tym daniu. Najlepsze hamurgery w Dublinie / Just the best burgers in Dublin

Ogromny rozmiarem i smakiem powalajacy burger, jeden z wielu w lokalu ktory specjalizuje sie tylko w tym daniu. Najlepsze hamurgery w Dublinie / Just the best burgers in Dublin

Jest to odkrycie kwartalu co najmniej, na 5 testowanych burgerow tylko Mexican byl “taki sobie”, pozostale 4 (blue cheese, habanero, kiwiburger i cheese & bacon – tu wazne, bekon chrupiacy a nie jakis ciagnacy sie, przesolony rasher!) byly przepyszne! Polecam! / It’s so hard to find good, I mean really good, burgers so now I can recommend this place – gbk, 14 South Williams St, Dublin 2, Bon apetit! :)

Four Courts, Dublin

Four Courts, Dublin

Antek :) Tadzik :)

Antek :) Tadzik :)

Potrzebny mi szerszy kat...  / I need a wider angle...

Potrzebny mi szerszy kat… / I need a wider angle…

Najciekawsza architektura tego dnia / Most interesting architecture found that day

Najciekawsza architektura tego dnia / Most interesting architecture found that day

Nie tylko ZUS potrafi "sie urzadzic", ten uroczy, nie dajacy zaliczyc sie do skromnych, budynek to siedziba sadu / I like modern architecture but I would say it's wasting money to build it for a criminal court which it is

Nie tylko ZUS potrafi “sie urzadzic”, ten uroczy, nie dajacy zaliczyc sie do skromnych, budynek to siedziba sadu / I like modern architecture but I would say it’s wasting money to build it for a criminal court which it is

Maram

Maram

Octoberfest Dublin

Octoberfest Dublin

U***** misia pszczola ;)

z 10 uwagami

Dlugi weekend, idealna pogoda, nowy rower, klepniete kimanie, jade 100 km z gorka do Dublina – czy cokolwiek w tym planie moze sie nie udac?

irlandzka droga

droga na Ostołąkę (taka łąka w ostu kwiatach skąpana)

Otoz tak, czynnik nieprzewidziany – osa ktora uwalila mnie w pyszczycho i co prawda dojechalem do – jak to okropnie spolszczaja niektorzy – swej destynacji, lecz ostatnie 50 km podrozowalem juz w pasach ambulansem…

Niestety, nie wszystkim sie chwalilem lecz mam smiertelna alergie na jad os i pszczol, w praktyce bez pomocy lekarskiej po 40 min dusze sie, trace film i zaczynam stygnac na amen :( Ostatnia wizyte pani alergolog zaskonczyla podsumowaniem “40 min? no niby taaaak ale prosze sie nie zdziwic jesli udusi sie pan po dziesieciu”. Obiecuje ze po uduszeniu powstrzymam sie od okazania jakichkolwiek oznak zdziwienia.

Dzis, jak zazwyczaj, mialem ze soba zestaw Zyrtec+Encorton, zastrzyku adrenalinowego nie musialem robic bo wiedzialem ze osrodek medyczny mam w zasiegu 20 min jazdy rowerem (sam umiem wygenerowac taka adrenaline ze dojechalem w 12), dostalem steryd i antyhistamine ale chwile najwiekszej grozy przezylem widzac lekarza ktory otworzyl mala kroplowke ktora mial mi podac i patrzyl sie na nia chyba minute (na rurke, igle, zbiornik i plastikowy motylek, nie na zadna instrukcje), bylem przerazony czujac ze jestem pierwszym pacjentem ktoremu to zaklada. Ale zalozyl i chwala mu za to, ocalil mi cztery litery, jednoczesnie podnoszac adrenaline ktora jest wskazana w toku walki z szokiem alergicznym.

Pozniej wezwal ambulans z mila, krotko obcieta pielegniarka i trafilem do szpitala ale nawet nie pamietam jak miala na imie bo spacyfikowany dragami przysypialem i belkotalem a juz na miejscu majac w sobie szesciokrotnie przekroczona dozwolona dawke lekow plus to co mi wstryzknal pan w marynarce (w osreodku medycznyum na wsi wszyscy w cywilu) przekimalem w szpitatalu 5 godzin na obserwacji. W zartach zasugerowano mi zebym rozwazyl porzucenie jazdy rowerem na rzecz szachow lub przeniosl ja na plaszczyne playstation, luz, bardzo mily byl doktor House a caly personel pielegniarski ze zdrapkami na czolach, jeszcze w ich bordo uniformach stworzyl wrazenie hinduskiej swiatyni.

Tu koncza sie tajemnice bolesne a zaczynaja radosne gdyz dla wyjscia z letargu, w drodze po odbior mej, przykutej pod przychodnia na wsi, dwukolowej kozy, wbilismy z Krzychem na wesole w Bray gdzie 5 lat temu zostalismy wystrzeleni w kuli bungee a dzis zaliczylismy lot obrotowym ramieniem wysokosci 12-pietrowego wiezowca. To jest dawka adrenaliny nie do opisania wiec jeszcze tylko dla pewnosci kolejna karuzela na ktorej mozna bylo napelnic kalesony, dobry burger z uczciwym polciem miecha i wrocilem sobie pedalujac razno i zaliczajac raptem 42 km z srednia 21,7 km/h a nie jak po gorskiej trasie 11,1 :)

Pozdrawiam alergikow, podobno w Szwajcarii opracowano lek odczulajacy, bede musial szerzej sie za nim rozejrzec bo przy stylu zycia jaki prowadze przyznam ze troche igram z ogniem bo najczesciej na kajaku, rowerze, jachcie czy lesnym badz gorskim drepcydesie, nie jestem w stanie raczej dotrzec do niezbednej pomocy. Tak czy owak koza spisuje sie znakomicie, blokada widelca dziala dobrze, z wiatrem po plaskim dzis pomykalem 40 km/h a z powrotem pod wiatr max 19 ale o koazie napisze osobno bo sucz jest tego warta

Do zobaczenia na trasie!

Written by brulionman

4, Sierpień, 2013 at 12:50 am

Urbex

z 24 uwagami

Tak naprawdę, zawsze chodzi o adrenalinę / The truth is that it’s always about the adrenaline

English below.

Mesko

Mesko

Czemu to robię? Czemu łażę po miejscach grożących wymiotami, siniakami, kalectwem lub śmiercią? Już od dzieciństwa ciągnie mnie do takich miejsc, zawsze najlepszym miejscem na zabawę były (nie licząc lasu) wykopy, tajemnicze ruiny lub budowy. Choćby taki “kacek“, dziś goszczący m.in. NURT, Firmament czy Memorial to Miles, jego budowa trwała 28 lat, w PRLu pochłonęła wiele “dobrowolnych” cegiełek ale też pozwoliła nam, wtedy jeszcze szczeniakom z kaesemu, odkryć skrzynię ludzkich kości czy podziemny zbiornik na wodę z fontanny oraz na wiele niemądrych uciech, które przemilczę. Mieliśmy przecież tzw. “rakietę” – najlepszy plac zabaw w mieście ale chodziło o adrenalinę.

Dziś, będąc już dużym chłopcem, wciąż pcham się do takich miejsc. Dlaczemu? ;) Bo znajduję tam swoisty spokój. Może nie medytuję lecz mam okazję pomyśleć o tym na co brak czasu w codzienności, paradoksalnie w takich miejscach odpoczywam. Odkrywam ich historię i próbuję ją zachować na zdjęciach i fałdach kory mózgowej. Wyobrażam sobie też przeciętny dzień dawnych mieszkańców. Czasem idę w miejsca opuszczone by rozchodzić kaca pozwalającego widzieć (i niestety czuć) więcej. Eksploruję bo mam okazję pokłócić się z zabraniaczami fotografowania. Bo interesują mnie działania jakie czyni człowiek by ozdobić miejsce, w którym mieszka lub pracuje.  Bo zjadając kolejne metry podłogi nawijam kolejne metry taśmy filmowej wyimaginowanego filmu który reżyseruję na żywo. Bo odkrywam wartość tego co mam w zderzeniu z warunkami, w których często wciąż wegetują ludzie.

Śmiesznie jest dowiedzieć się, że to co robiliśmy za małolata dziś nazywa się “parkourem” a obecne łażenie po miejscach zapomnianych też ma zagraniczną nazwę: urbex. Jak żartowałem w którymś komentarzu, pewnie robienie panoram z dachów okaże się wkrótce jakimś “daszingiem”. Tak naprawdę zawsze chodzi o adrenalinę.

/ These places, maybe “meditation” is too big word, but to me they’re great to feel calm, to think about things that I usually have no time, to win with hangover, to find local history, to save picture of place that will gone soon, to have a rest and recover peace of my mind, to see the movie I’m directing live, to see all marks and remains of life former inhabitants, to smell human shit which makes me able to appreciate what I have and realise that people have problems so big that mine are not worth to talk about…

Funny is to get to know that plays we did illegally in past at construction sites are called now “parkour” and my walking with camera to abandoned places has its name as well: urbex. Wondering if my climbing to roof and making panoramic views of my city will named one day, perhaps “photoroofing” ;)  The truth is that it’s always about the adrenaline.

Do napisania zainspirował mnie… / I got inspiration to write this from  Chad Abramovich

Lato pod żaglami

z 10 uwagami

Siedze w redakcji, dzwoni telefon, to Robert. Ma ekipę na Mazury, jest jedno wolne miejsce, krótka piłka. Kwadrans później czekamy aż pani Danuta wyda nam obiad na stołówce w kolpo, że niby taki bizneslan(s)cz. Pytam o konkrety: cena spoko, termin – łyknie się, skład – krewni i znajomi krolika buggsa… Zmartwiłem się nieco, żeby nie wyszło krzywo, że będę jedyny spoza rodziny co się zjawia jak niepro.. tfu, niespodziewany gość wigilijny ;) – nieee, spoko – zapewnił kapitan. Spoko, poza mną, w trzynastoosobowej załodze spoza rodziny kapitanów był jeszcze Łukasz (i postać z mego ręcznika – Consuela Dewocjonalia Precjoza, z domu Fereira, córka generała) ale mimo to poczulem się, jakbym od zawsze stanowił część ich rodziny.

8 dni, 2 jachty, 13 ludzi

Smiles, not the miles!

Pewnego dnia pod galeria zdjec pojawia sie wpisy z dziennika, ktory prowadzilem pod pokladem, bedacego obecnie poza moim zasiegiem.
Serdeczne pozdrowienia dla wszytskich uczestnikow tej przygody!

Dziewczynka za palcami / Little Dublin girl

z 20 uwagami

Ciężko było utrzymać równowagę i jednocześńie pilnować kadru ale udało się / That was not so easy to keep balance and watch the viewfinder

Ciężko było utrzymać równowagę i jednocześńie pilnować kadru ale udało się / That was not so easy to keep balance and watch the viewfinder

Z powodu choroby znalazłem tysiąć pińcet zdjęć z Zielonej Wyspy. Leżą w katalogach totalnie bez ładu i składu, żadnej chronologii, żadnego klucza, są rodzajem dziennika – widząc je pamiętam co wtedy robiłem, dokąd szedłem, jechałem, z kim rozmawiałem… wiszą na dyziu nieopublikowane jak niechciane dzieci, chyba nadszedł czas by wsypać na bloga trochę zaległych obrazów. Niby przeszły kwarantannę ale nadal mam do nich ściśle osobisty stosunek i trudno je selekcjonować pod kątem “warto – nie warto pokazać”. Może to również czas, by po tych kilku latach oprawić wreszcie diapozytywy i zrobić tradycyjne slajdowisko. Jakieś siły fotograficzne widocznie straciły do mnie cierpliwość i uziemiły mnie antybiotykiem w domu zmuszając do zajrzenia w omijany skrzętnie katalog “skany”. Jeszcze nie wiem jak je pokażę, te skany. Bo slajdy wrzucić na ścianę to największa przyjemność – prawda i duma, sens chodzenia za kadrami, uzurpowanie tytułu “Pogromcy Fotoszopa” jako narzędzia zbędnego w procesie naszej komunikacji. Ale tu, na blogu, jak rozsądnie pokazać tysiąć zdjęć z dublińskich ulic…   wciąż tego nie wiem.

/ Sitting home sick with high temperature pushed me to explore “scans” folder. I’m terrified by quantity of pictures waiting to be posted, have no clue what key I should use to public them. Well, meanwhile one of my favourites, never released before, shot from streets of Dublin.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 553 other followers

%d bloggers like this: