Archiwum kategorii ‘kino Mani / cinema-goer’
Filmowo
- Po pierwsze obejrzalem etiude “Galerianki” i juz nie musze zapoznawac sie z kinowym tworem, po drugie pomyslalem ze skoro juz jestesmy w temacie nieletnich i mezczyzn uprawiajacych z nimi seks, to tworcy mogliby smialo zaproponowac w pelnometrazowej wersji role Romanowi Polanskiemu.
- Po drugie zlukalem FrontRowa i wchodza lub lada moment wejda na ekrany wartosciowe/efektowne filmy, jedym z nich jest a cup of tears a tu zanotowana lista do obejrzenia:
surrogates
shutter island
the road
pandorum (nie na 100proc)
more than a game
the messenger
inglorious basterds
the informant!
inception
gamer
daybreakers
coco before chanel
a christmas carol (disneja)
capitalism: a love story (moore’a)
bronson
broken embraces
the book of eli
the blind side
armored
2012 - Po trzecie “Przerwane objecia” Almodovara to czas raczej stracony, smieszny szowinistyczny komentarz o tym czego brak faceci sa w stanie wytrzymac w zwiazku a czego nie ale ogolnie brazylijski serial znowu kojarzacy pryszczatego podgladacza z uznanym rezyserem.
- Po czwarte 16 listopada idziemy do “Moskwy” na “Inglorious bastErds” czyli w rodzimym tlumaczeniu “bekartow wojny” bo zapowiada sie jak Tajemnice Twierdzy Szyfrow w wersji humorystycznej tylko nie wiedziec czemu ktos nie chcac uzyc slowa BASTARD zamienil “a” na “e”. Poprawnosc polityczna.
Dlaczego nie wygralem?
No? Przeciez stanalem jak wszyscy zaslepieni kumulacja w kolejce do totolotkowego nieba, kupilem kilka “chybil-trafil” no i niestety okazalo sie ze to byly te “chybil” a nie “trafil”. Ale kto to widzial takie nieludzkie liczby: 6, 14, 28, 44, 45, 48?! Przeciez to nie po chrzescijansku zeby az trzy z czwartej dzisiatki byly! I w ogole nieslusznie nie dano mi wygrac bo jak bum-cyk-cyk woda sodowa nie uderzylaby mi do glowy, nie zakladalbym uczelni wyzszej etyki medialnej, nie wykupilbym na wlasnosc zadnego pieknego lasu by czlowiek szary nie mogl tam wejsc… Po prostu kupilbym sobie dom na wsi by miec dokad wracac i samochod w ktorym przezylbym zycie fotografujac swiat. No i zatrudnil szczwanego prawnika ktory ganialby w mym imieniu rozne polskie absurdy.
A wlasciwie to zalobbowalbym tak, by moich kilku ludzi obsadzono w komisji gier i zakladow bo na dobra sprawe te wygrane moglyby rozchodzic sie po krewnych i znajomych krolika Buggsa :P Czy ktos osobiscie zna kogos kto trafil szostke? Wiec moze ta kasa, poza sporadycznym rozlosowaniem wsrod plebsu paru “trojek” i “czworek” idzie wewnatrz jakiegos kamiennego kregu? Chyba nie jest problemem napisanie programu, ktory biorac pod uwage liczby skreslone we wszystkich zawartych zakladach, typuje taka szostke, ktorej nikt nie skreslil a uczynil to SZCZESLIWYM ZBIEGIEM OKOLICZNOSCI szwagra zony brat rodzony…? :) Skoro ludzie wierza, wbrew faktom, ze w pentagon uderzyl samolot pasazerski a wieze WTC zawalily sie wskutek uderzen przez 2 samoloty to i uwierza w skaczace kulki w telewizorze :P
ZZIB: jest juz nowy KULT i jest rowniez film, ktory nie wiem czy pisalem ale powinni obejrzec wszyscy pantoflarze i wszystkie zaborcze kobiety by uratowac swoj zwiazek nim stanie sie zwiazkiem radzieckim totalnie. A, tak, tytul – Kac Vegas / The Hangover, polecam go takze ludziom w zdrowych zwiazkach, wciagajaca komedyjka a zarazem przestroga by nie przegiac na wieczorze kawalerskim :)
PS. Nastepny wpis bedzie ze zdjeciami, slowo harcerza.
Rozmowy dokonczone linkami
Tym razem miks taki czyli dokonczenia rozpoczetych roznych rozmow na zywo oraz garsc linkow bo szybciej mam tedy niz przez gygy czy maila.
Johny podsunal mi rozwiazanie problemu zbyt duzego obciazenia na oswiecimskiej fotopielgrzymce – mozna to zobaczyc w 4min 47sek filmiku “Longest Way”, moze tak a moze jeszcze prosciej choc bardziej obciachowo – z dzieciecym glebokim wozkiem, wazne by dotrzec dokad sie zmierza…
Po Krywaniu: motyw z filmu, ktory nawinal nam sie w Zakopcu przed wyjsciem na obiad, o starszych paniach pozujacych nago do kalendarza charytatywnego, znalazlem zdjecia o ktorych mowilem ale to chyba cos innego.
“Ruskie” cukierki smakuja najlepiej na ostatnim pietrze KULu z nocnym widokiem na Lublin (dzieki Asia!) a ich producenci to ABK KONTI ROSHEN a to piwko nie bylo Czernigrodzkie tylko Czernigiwskie (swjetle/jasne)
O kretywnych filmach mowiac mialem na mysli np: przepis na spaghetti a do rozmow spod parasola: seksowniej Fergie wyszla w klipie My humps niz w I gotta feeling choc muza w tym drugim o niebo lepsza ale i tak najlepszy flow Ferdzinka ma w Boom boom pow.
Kto jeszcze nie widzial a chce by mu pekly zajady – portret “dama z lasiczka“.
I dwa ostatnie mistrzostwa: najsmieszniejszy zagraniczny filmik bedacy pastiszem ckliwych megahitow (z polskimi napisami) – w zla dziurke/wrong hole, najmieszniejszy polski filmik, rowniez pastisz – na zapowiedzi filmow zwane trailerami, ze znakomita pointa: film o Leszku
Autor czasowo niedostepny
Czwartek wstrzelil sie pod katem fotograficznym jako dzien udany, powstaje nowy fotoprojekt, ktory bedziemy drazyc z Mackiem. Wlasnie leci 562 audycja na wefunku, skanuja sie negatywy z procesji BC 2009 Katedra – Sw. Wojciech (za rok moze uda sie pojechac do Zimnej Wodki) bo pogoda iscie irlandzka; jakby ktos nie wiedzial – jest to pogoda jakby ktos zdeptal milion pajakow, taka podczas ktorej az chce sie powiesic ;)
Pisalem to przedwczoraj, dzis deszczu nie ma poki co, goraczka trwa przed jutrzejsza marszruta do Oswiecimia a wczoraj superciezki polski film z Kazikiem, bedacy dla mnie krzyzowka Symetrii ze Zlym porucznikiem a jedyne co moge zarzucic to strasznie kiepski tytul – “Rozdroze cafe”. Winnismy dotrzec do obozu zaglady ok 23 czerwca a wiec czeka nas tydzien bez netu i z komorka ograniczona stanem baterii. Znikam sie szykowac.
Cisnieniowanie
Cisnienie mam ze zaniedbuje bloga ale dzieje sie tak duzo ze ciezko nadazyc z opisywaniem, ze nie wspomne o opracowywaniu zdjec. Ciesze sie z powrotu do Polski i choc ceny mnie zabijaja to zgrabne i powabne sylwetki Polek rekompensuja mi to z nawiazka, ot – inna estetyka.
Kielce, bloki zatopione w zieleni przemierzam sprytnie – rowerem. Odbilo mi na zjezdzie i podczas ladowania pod Niestachowem podwozie stracilo kontakt z podlozem, zaliczylem glebe ktorej nie przetrwal dziszok i nie moglem sie samodzielnie podniesc ale wyszlismy z tego bez szwanku – i ja i rowerek. Przywitalem sie z lasem, w ktorym nazbieralismy z Ulenka tuzin tuzinow konwalii a z Betkiem odwiedzilismy Sklad Prostokatnych Rzeczy. Bylem na projekcji “Gen. Nila” przy dwuosobowej frekwencji, opuscilem kino w nastroju podobnym jak po Pregach. Skosztowac mi bylo dane szynki sporzadzonej mistrzowska reka Pawla Boogie i od tego momentu choruje na zbudowanie wlasnej wedzarenki. Zdjeciowo sie dzieje, zdjeciowo sie kroi. Czasem wole napisac o pewnych planach bo mam mobilizacje do ich zrealizowania, duzo latwiej odpuscic jesli pozostaja wylacznie w mojej glowie. Planuje foto-report z piekarni a w 65 rocznice smierci piesze zlozenie holdu “Ponuremu” na Wykusie skad ruszamy na fotopielgrzymke z Kowalem do Oswiecimia. Poza tym program kulturalno-oswiatowy przewiduje kosza, wykroty skalne, szlak rowerowy S-sko – CK i fotowypady. A tu strzal z warsztatow CKF-baza.

ul. Nowy Swiat, Kielce w maju 2009 r.
Ponoc zguba Francuzek jest maslo President, najdelikutasniejsze smarowanko bagietkowe. W Polsce CHLEB jest tak smaczny ze wiele rozsadku trzeba by wstac od sniadania.
“Retro” mural

mural, Lublin
Opadajaca z tynku sciane na lubelskiej starowce podmalowano by wygladalo na to ze tynk odpadajac odslania stary fresk :) Jesli nie ma innych opcji to ta jest lepsza niz pozostawienie sciany samej sobie / Old Town in Lublin, Poland. Old wall has been painted in smart way to pretend that falling pieces of crap plaster discovers ancient fresco :)
Dobry film: Traitor (Zdrajca) – nieznany swiat agentow i muzulmanskich terrorystow / Awesome movie – Traitor, unshown world of people whose last words are usually: allah akbar
Chcemy cudu / we want a miracle
Rzecz o filmach bedzie, naprawde bardzo dobrych filmach, takich po ktorych wszystko co wlaczasz to gowno (oprocz moczu). Pierwszy to Siedem dusz (7 pounds) w ktorych Will Smith zrehabilitowal sie po zalosnym Hancocku i meczacym Pursuit of happiness; ciekawe kto skuma o co chodzilo z ojcem Korkiego ktory tez sie tam przewija :) Drugi to Niezwykly przypadek Beniamina Buttona (The curious case of Benjamin Button), ktory smialo polecam wszystkim, ktorym podobal sie Forrest Gump.
Obydwie pozycje to po prostu kino, ktore trzeba obejrzec, nie warto tracic czasu na czytanie recenzji. Polecam goraco, co prawda obydwa z 2008 ale – jak to Maciek powiedzial – od czego sa akademiki :) Tytul posta z Meskiej muzyki Trzechwaglewskich, z reszta zarowno filmy ocieraja sie o tematyke cudu jak i istnienie legalnej ulicy dla writerow.
A na dobranoc ulica na ktorej mozna swobodnie malowac

Windmill Lane, Dublin - PONOC legal / PROBABLY graffiti designated area :)
Euro pejczyk / a Euro pean ;)
Blog, zwlaszcza fotoblog mobilizuje – do ruszenia sie z domu, robienia zdjec, dzielenia sie z innymi swoim sposobem widzenia. Wspolistnienie innych blogow jeszcze bardziej nakreca. Wlasnie strzal Ka3ego przypomnial mi ze w czelusciach dysku zalegaja nieobrobione foty ze wspolnego fotoszwedacza. Oto moja (slabsza od Piotrkowej) wersja dawnej siedziby partii bedacej oficjalna twarza IRA na scenie politycznej.

Sinn Fein
A odnosnie fotografowania podworek polecam film “Rezerwat” – film slabiutki ale twarze, styl zycia, niektore dialogi i dwie warszawskie piosenki tworza klimat, dla ktorego warto posiedziec przed bozkiem takoz szklanym jak i elcede. Dobry zas film, zwlaszcza dla tych co lubia krzyczec “komuno wroc”, to “Tam i z powrotem” – wlasciwi ludzie we wlasciwych rolach: Gajos, Frycz, mlodszy Lubaszenko, Slawomir Orzechowski, Witold Debicki. Zyczymy milego odbioru.
Zryta psycha czyli “funny games” – zło zło zło
Zachcialo mi sie filmu, padlo na “Funny games” jakiegos Niemca, ktory studiowal wplyw stresu na ludzka psychike. Calkowicie subiektywnie ostrzegam ze jest to najciezszy i najbardziej pokurwiony film jaki KIEDYKOLWIEK widzialem a obcowanie z tym konkretnym owocem X muzy to wrzucenie mozgu do pralki na pranie z wirowaniem. Film ow psychicznie poraza niczym proba wyobrazenia sobie wbijania igiel pod paznokcie.
Tak juz mam, ze ogladam film calym soba, angazuje sie, wrecz wlaze przez ekran do swiata wirtualnego. Byc moze ktos z olbrzymim dystansem obejrzy ten film lecz watpie czy go doceni skoro bedzie stac tak daleko by dotrwac do konca. Jak dla mnie do polowy filmu bylo tyle perfidnej przemocy psychicznej, ponizania i hardcore’owego psychoterroru ze wylaczylem go. Rezyser pewnie pialby z zachwytu nad moja reakcja i moze jego dzielo jest doskonale w jakichs kategoriach socjotechnik i manipulacji ale smiem twierdzic ze TEN FILM NIE NIESIE ZADNYCH WARTOSCI, nie wyciaga sie z niego zadnych wnioskow. Jak widac Funny games jest tak wrednie irytujacym filmem, iz nawet myslac o nim nie moge nawet skupic sie by jako tako skladna zjebke napisac. Mam na koncie sporo filmow bedacych na swoj sposob ciezkimi i myslalem ze moja psychika jest przez to wybetonowana ale ten mnie zmiazdzyl. Wszystkie filmy Tarantino sa bajeczkami dla grzecznych dzieci w porownaniu z tym co ten doktor Mengele stworzyl na tasmie filmowej. Boje sie myslec co siedzi w glowach tych, ktorym ten film sie spodoba.
Kiedys zona Urbana wydawala gazete “Zły” zawierajaca czyste gowno – zdjecia ludzkich cial po zabojstwie, wypadku, gwalcie. Nie wiem czy ktokolwiek majac jeden numer w rece siegnalby jeszcze kiedykolwiek po ten tytul ale moze tzw. target prenumerowal ten syf w wiezieniach, wkażmąćrazie ten film podobna bruzde wyrezal mi pod czaszka.
Gdybym mial opisac fanygejms w trzech slowach rzeklbym: zło zło zło.
Zdruzgotany Brulionman.
Symulator ras, kabaret i gniotAlert
Symulator ras. Istnieje analiza twarzy ludzkich roznych narodowosci, ras, plemion. Na stowke sa takie programy zbudowane na potrzeby interpolu do poszukiwania twarzy przestepcow. Mozna wrecz prognozowac jak bedzie wygladac twarz czlowieka po uplywie np 10 lat i to w roznych wariantach. A gdyby tak przeanalizowac twarz konkretnego czlowieka, np. Helmuta Kohla i ustalic jej miesce posrod twarzy biorac pod uwage kolor skory, ksztalt czaszki, rysy twarzy, wlosy, rozstaw, kolor i rozwarcie oczu, wiek skory, gestosc i kolor zarostu, otylosc itp. to mozna by wygenerowac twarz by sie przekonac jak wygladalaby japonska, zimbabwejska czy eskimoska wersja Helmuta. Gdyby w analizowanym banku twarzy byly naprawde wszystkie geby to moglbym zobaczyc np. swoja mache w wersji z zespolem Downa. Mordo ty moja! :) Podobny efekt uzyskano zamieniajac kolorami Baraka z Makkejnem tutaj.
A teraz dla rozluznienia nadmiernie spietych zwieraczy najbardziej niesamowita rasa: POLACY – czesc pierwsza i druga, jaja z nieba, piekla i z “Polacy”, calosc w wykonaniu kabaretu Neonówka. Dawno sie tak nikt nie postaral :)
Przy okazji przestrzegam przed kolejnym gniotem, zwie sie to “Armia Boga” i wczoraj po kwadransie udalo mi sie uniknac calosci badziewia, chyba ze ktos pragnie zobaczyc rumunska odmiane komisarza Halskiego szalejacego dacia 1300 i ujarzamiajacego przy okazji nieodkryte przeze mnie zrodlo strachu w tym horrorze/thrillerze :P