KSM / shots from my estate
Kilka czarnoszarych spojrzeń na przedwiosenny jeszcze KSM.
/ Few analog BW shots from walking over my estate in my beautiful town

murek – postaram się o zapełniony / this time it was empty place but usually there’s a lot of people selling flowers, raspberries, nuts, milk and something we called “Borshch” soup – actually one of best things to eat for hangover time :)

Boh. W-wy i Chopina – fragment osiedla przy tzw. Dużej Fontannie, takiej z artystyczną wizją znaków zodiaku sporych rozmiarów / blocks and garages

klatki schodowe “studnie”, na czwarte piętro trzeba napradę sporo przejść / strange staircase with huge undeveloped, useless space as its core

na górze takiej klatki zwykle stoją kwiatki i suszą się (lub wietrzą) czyjeś gatki / top of staircase space shown above is used as a drying room




Witam!
Z przyjemnością przeglądam kolejne wpisy :)A co do tego …
Dwa ostatnie bardzo ciekawe … ostrość chyba nie ta ? brakuję mi tylko wyrazistości ….
Pozdrawiam ciepło !
porannarosa
7, Maj, 2012 at 9:24 am
w tych miejscach i tak bywa na tyle ostro, ze obiektyw nie jest tego w stanie oddac ;)
brulionman
7, Maj, 2012 at 9:54 am
Wierzę >:) w takim razie czekam na więcej ;)
porannarosa
7, Maj, 2012 at 10:09 am
i ślusznie, niebawem dorzucę kolejne zestawy spacerowe z krainy latających noży ;)
brulionman
8, Maj, 2012 at 7:28 am
fajny 1 i 6
John... z tych Johnów
7, Maj, 2012 at 2:18 pm
dzięki, pierwszy jest typowo “mój” a szóstkę popełniłem z ręki przy czasie chyba 2s :P
brulionman
7, Maj, 2012 at 7:51 pm
podoba!
tomaszsiudak
7, Maj, 2012 at 8:51 pm
Bardzo lubię takie fotografie :) Pozdrawiam.
mirka.d
7, Maj, 2012 at 9:39 pm
Bardzo lubię takie komentarze i również pozdrawiam :)
brulionman
7, Maj, 2012 at 9:48 pm
ostatnie zdjęcie to prawie jak Portugalia… :)
Kasia
8, Maj, 2012 at 12:20 am
Portugalia czy Armenia, niezależńie od klimatu na samej górze, współczuję każdemu, kto musi się tam wdrapywać w stanie nieważkości…
rany, ile we mnie empatii! ;P
brulionman
8, Maj, 2012 at 12:30 am
musi po kilku piwach jesteś ;)
Kasia
8, Maj, 2012 at 12:44 am
a w życiu! kwas chlebowy jeno zapijam :)
z resztą, dziś ciężko o smaczne piwo więc coraz częściej wolę sok bananowy wlany do soku z czarnej przeczki
brulionman
8, Maj, 2012 at 7:27 am
nie kokietuj! kto uwierzy że w takim estejcie można dostać sok bananowy że o burżuazyjnym porzeczkowym nie wspomne!
Kasia
9, Maj, 2012 at 1:15 am
:)
brulionman
9, Maj, 2012 at 8:42 am
No i wystał w tej klatce łaszki mokre. Chyba kilka kropli na obiektyw skapało ;)
dablju
10, Maj, 2012 at 10:01 am
Ciekawe spojrzenie na tę klatkę schodową. Dopiero teraz uświadomiłem sobie, że w moim mieście też są takie klatki O_O
qbanez
6, Grudzień, 2012 at 1:01 pm
lubię się im przyglądać: góra każdej z nich to unikatowe patio i/lub suszarnia, gorzej jeśłi przyjdzie odwiedzić koleżankę która mieszka w ostatnim mieszkaniu :> pomijam jak musi się czuć lekko wstawiony delikwent wracający na IV piętro, wir może go zassać lub zachęcić do odwiedzenia Rygi
Ciekawe jak się czują mieszkańcy Rygi poznając ten nasz frazeologizm ;)
Odbiegłem od klatek dość mocno, no, to jeśli uznasz to za interesujące to powodzenia w eksploracji twoich klatek!
brulionman
6, Grudzień, 2012 at 8:04 pm