Wielki elektron
A wlasciwie siedziba Wielkiego Elektronika i malego elektronu, miejsce gdzie nanotechnologia kopuluje z medycyna, sztuka, dziewiarstwem… Laboratoria w ktorych pobyt dla wielu bylby bezcenny.
W przestrzeni wystawowej spotkalem rozne dziwadla: cos w rodzaju skrzydel, ktore sprzezone z mikrofonem, reaguja na czestotliwosc twego glosu: jedne czestotliwosci powoduja ze skrzydla zrobione z przezroczystej folii pompuja sie powietrzem i przybieraja swoj prawdziwy ksztalt a ine czestoliwosci glosu powoduja spuszczanie powietrza. Warto wspomniec ze skrzydla zamiast typowego maja ksztalt szczypiec raka. Interaktywne ubranie bawi, zwlaszcza gdy na przeciw stoi obca osoba z podobnym rynsztunkiem na plecach i rowniez wydaje z siebie dzwieki a ty mozesz obserwowac jej miny, glos, reakcje skrzydel i jej reakcje na powyzsze u ciebie.
Stroje czesciowo zaprezentowano na zwyklych manekinach a czesciowo na manekinach niezwykych ;P te drugie przypomnialy mi od razu autoportet Betka rodem z “Przygod Neo w komputerowym swiecie” [Grzeniu, znajdz ten strzal, byl niesamowity]. Przypominaja uwiezione dusze ale ponizsza fotka to tylko kiepski dokument, wroce tam zeby zrobic to jak nalezy.
Inne ciuchy to np bluzka z wszytymi elastycznymi bateriami slonecznymi i diodami (perpetum mobile), tendem bluzek (powyzej na pierwszym planie) z sensorami “CUTE CIRCUIT-The Hug Shirts” ktore, jesli sie sam obejmiesz, oczytaja sile dotyku, puls i temperature ciala i przekaza droga radiowa te dane drugiej bluzce ktora “odda” twoj uscisk osobie ktora ja nosi. Byla tam bluzka idealnie dopasowana czyli pewien rodzaj celulozy w spreju ktora natryskuje sie na cialo a gdy zatygnie staje sie bluzka. Rownie dziwne co nietrwale byly “pachnace” bluzki powstale z zastyglego sfermentowanego wina a obok z ginesa, niezwykla sukienka bedaca kombinacja: gornej czesci jedwabnej, dolnej z jakiejs sztucznej tkaniny. Jedwab zarazono plesia ktora w pieknych pomaranczowych kolorach utworzyla wzory na naturalnej czesci sukienki.
Tym ktorych zainteresowalo odsylam do doswiadczenia na zywo wszystkiego (do 25 lipca) a komu za daleko to wirtualnie mozna zrobic to klikajac tu.
A najlepsze ze trafilismy tam doslownie jak milicjant do ksiegarni – BO SIE ROZPADALO…. ;P

